21 marca 2016

O moich ulubionych rytuałach i o tym, dlaczego warto je tworzyć

Ostatnio zaczęłam lubować się w tworzeniu rytuałów. Nie przesadnie wielu i nie na siłę, ale takich, które faktycznie wnoszą jakąś wartość dodaną, sprawiają czystą radość.

Pierwszym z naszych rytuałów, o którym już dość dawno pisałam, stały się Randki Miesiąca. Wiem, że zainspirował on również wiele innych par, którym o nim opowiadałam i wiele osób, które przeczytały o tej idei na blogu. Jest to naprawdę cudowny pomysł, który co ważne, bardzo spodobał się nie tylko mnie, ale również mojemu chłopakowi. Wymyślanie na zmianę kolejnych randek, raz w miesiącu, sprawia niesamowitą frajdę. Wyczekiwanie na niespodziankę również.

W miniony piątek byliśmy właśnie na Randce Miesiąca w Filharmonii w Katowicach. Niesamowite przeżycie. Wiem, że jestem kompletnym laikiem jeżeli chodzi o muzykę poważną, ale mimo to koncert całej orkiestry na żywo zrobił na mnie ogromne, niepowtarzalne wrażenie.

Jeśli szukacie pomysłów na randki, możecie:

  • przyjrzeć się mojemu cyklowi "We dwoje", w którym opisuje różne fajne rzeczy, które razem robimy;
  • możecie również przejrzeć mój wpis o Kreatywnych Randkach;
  • lub skorzystać z pomysłu na jedną z naszych randek, które już odbyliśmy - a byliśmy dotychczas na kolacji w ciemnościach, randce w muzeum, koncercie w filharmonii i na spektaklu "Kogut w rosole" w teatrze - polecam! 

Drugim rytuałem, który kultywujemy od kilku tygodni są Sobotnie Śniadania. Uwielbiamy celebrować czas poświęcony na jedzenie i w ten sposób wspólnie relaksować się po długim tygodniu pracy. Tak jak pisałam we wpisie o estetyce w związku - weekendy to jedyna okazja, żeby poświęcić tej czynności więcej uwagi i jakości. Przygotowuję wtedy śniadania "na wypasie". Takie, które sprawiają przyjemność oczom i kubkom smakowym. 



Jakie śniadania do tej pory zdecydowałam się przygotować? Na przykład takie, inspirowane poniższymi przepisami:


Ostatnim rytuałem, którym chciałam się z wami dzielić, a który również sprawia mi bardzo dużą przyjemność, jest niedzielne Planowanie Jadłospisu.

Uwielbiam usiąść sobie w niedzielę z Happy Plannerem i zapisywać w nim plany kulinarne na cały zbliżający się tydzień. Dzięki temu nie tylko nie mam problemu "co by tu dzisiaj ugotować", ale też łatwiej robi nam się zakupy. Wtedy obmyślam też zawsze pomysł na kolejne Sobotnie Śniadanie.


Dzisiaj poopowiadałam wam o moich rytuałach, które powtarzam raz w tygodniu czy raz w miesiącu. Wkrótce napiszę nieco więcej o moich codziennych nawykach, czyli drobnych rytuałach, które powtarzam codziennie i które powoli wchodzą w mi w krew. 

Myślę, że po tym co opisywałam powyżej, nie jest już może nawet konieczny osobny komentarz odnośnie tego, dlaczego warto tworzyć i kultywować rytuały. Dają one niesamowitą radość, porządkują w pewny sposób rzeczywistość, sprawiają, że jest coś, na co oczekujemy - czym cudownie przedłużają pozytywne odczucia, jakie płyną z ich przeżywania.

Specjalnym "trickiem" jest nazywanie rytuałów, nadawanie im specyficznych nazw. Dzięki temu, jeszcze mocniej zakorzeniają się one w naszej głowie, stają się czymś "naszym", wyjątkowym. Pomagają o sobie pamiętać. Stają się wtedy wyjątkowym wydarzeniem same w sobie.

Opowiedzcie nam o swoich rytuałach w komentarzach. Zainspirujmy się nawzajem :)

18 komentarzy
  1. takie randkowanie wnosi do związku naprawdę wiele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ciągle dodaje takiej świeżości :-)

      Usuń
  2. Ja też robię listę na cały tydzień :) Naprawdę jest to duże ułatwienie, zwłaszcza że do dużego sklepu mam daleko i nie wszytko kupię tutaj na miejscu. A tak to wszytko jest i nie muszę się niczym martwić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :-) szkoda czasu na codzienne zakupy i planowanie po trochu

      Usuń
  3. Fajne te śniadanka i super zdjęcie:D
    Pomysły na randki też fajne:D
    Ładny wpis:D
    Mogłoby być więcej tych interesujących informacji, ale też dobrze:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Justyna, jesteś po prostu świetna! Wspaniały blog, na wysokim poziomie dla każdego kto szuka.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niekoniecznie związkowo ale z jedną z moich przyjaciółek zawsze spotykam się tylko w kawiarni - tak, żeby żadna z nas nie musiała gotować tylko mogła się wystroić, zamówić coś co wygląda jeszcze lepiej wygląda niż smakuje i po prostu świętować to, że mamy chwilkę dla siebie. Uwielbiam to. :) A pomysł na Sobotnie Śniadania fantastyczny, chyba podkradnę.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł, naprawdę! Też wypróbuję :-) to taka randka z przyjaciółką :-)

      Usuń
    2. Oj tak - zupełnie jak z filmu, dwie dziewczyny, kawa i rozmowy do rana. :)

      Usuń
  6. celebrowanie sniadan juz jakis czas temu wprowadzilam do swojego zycia i nie ma nic lepszego! :) przyjemny poczatek dnia to naprawde gwarancja udanego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietne pomysly! My tez mamy weekendowe sniadania. A Kot ma rytual wycia o 6 rano zeby mu potowarzyszyc do miski z jedzeniem i podrapać po pleckach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna opcja z tymi Randkami Miesiąca :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja natomiast stworzyłam sobie "klamrę" z moich rytuałów - rano obowiązkowa kawa w towarzystwie przyjemnej lektury (chociaż pół godzinki!), a wieczorem relaks przy świecach, spokojnej muzyce i kubku herbaty 👌🏻 :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Planowanie zakupów już praktykujemy od dawna :). Nie tylko oszczędność czasu, ale i pieniędzy :).
    Randki miesiąca próbuję już kilka miesięcy wprowadzić i cały czas mamy z tym problem - choć zawsze miło spędzamy czas :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł z tymi randkami miesiąca. Ja także mam swoje rytuały, bardzo je lubię, wprowadza to pewien ład w moje życie. Może kiedyś również poruszę ten temat na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł z tymi randkami miesiąca. Ja także mam swoje rytuały, bardzo je lubię, wprowadza to pewien ład w moje życie. Może kiedyś również poruszę ten temat na blogu :)

    OdpowiedzUsuń