08 listopada 2015

1000 pomysłów na poprawę samopoczucia - część 5




  1. Po prostu zrób następny krok - jeśli długo zwlekasz z jakimś zadaniem, przytłacza cię masa czynności jakie trzeba wykonać by je ukończyć, odrzuć wszystkie wielkie obawy i zastanów się nad jednym, jedynym krokiem, który musisz wykonać w następnej kolejności, aby posunąć się chociaż odrobinę do przodu. Rozkładaj w ten sposób wszystkie trudne zadania.
  2. Zacznij czerpać inspiracje z niemiłych interakcji z ludźmi - ucz się na tej podstawie tego, jakim człowiekiem NIE chcesz być. Miałam tego rodzaju przebłysk przy jednej z moich dalszych znajomości, gdy przekonałam się, że jest mi być może dość blisko do wiecznie niezadowolonej, zrzędzącej wręcz dziewczyny. Pomyślałam sobie, że co jak co, ale na pewno nie chcę by osoba, którą kocham widziała mnie w taki sposób. Dopiero zobaczenie tego z boku, u innej osoby, dało mi bodziec do zmian. I faktycznie zadziałało.
  3. Spróbuj skupić się tylko na tym jednym dniu, który właśnie trwa - nie myśl o wczoraj, o jutrze. Jeśli jest to zbyt trudne, skup się na najbliższej godzinie. To rada skierowana szczególnie na całkiem gorsze chwile, gdy zamartwiamy się przeszłością lub patrzymy z niepokojem w przyszłość, stresujemy się tym, co nas czeka. Możesz wizualizować sobie nawet jak zakreślasz czerwonym flamastrem kółka wokół dzisiejszej daty - pamiętaj, liczy się tylko dziś. 
  4. Zacznij przyznawać ludziom rację, nie obstawaj zawsze zawzięcie przy swoim zdaniu, jeśli czujesz, że czyjeś argumenty faktycznie mają sens. Pamiętaj, że nie musisz wygrać każdego sporu.
  5. Przypomnij sobie jedno noworoczne postanowienie, które co rok zapisujesz na swojej liście, zastanów się co poradziłbyś najlepszemu przyjacielowi, gdyby to on chciał je spełnić i wypisz wszystkie te pomysły. Wybierz z nich coś, co już teraz możesz zrobić i zabierz się do działania. 
  6. Kiedy zmagasz się z jakimś problemem, zadaj sobie pytanie: "Czy to będzie miało jakiekolwiek znaczenie za pięć lat?"
  7. Spróbuj jak najmniej porównywać się z innymi - weź pod uwagę, że nie widzisz całego życia drugiej osoby. Możesz widzieć czyjąś zachwycającą urodę, ale nie wiedzieć o jej problemach w związku. Możesz czuć się fatalnie, że twój znajomy zarabia w twoim wieku pięć razy więcej niż ty, ale nie musisz wiedzieć, że zmaga się na przykład z problemem zdrowotnym. Każdy ma swoje problemy. I uwierz mi - prawdopodobnie wolisz swoje. Co więcej - w tym samym momencie ktoś zazdrości tobie czegoś innego. Tak przewrotnie to właśnie działa.
  8. Poczytaj o komunikacji bez przemocy M. B. Rosenberga. Poćwicz formułowanie wypowiedzi opartych na tych zasadach w swoim codziennym życiu.
  9. Zastanów się nad czynnością, która sprawia ci najwięcej radości i jednocześnie jest potrzebna innym ludziom - w ten sposób możesz odkryć swoje prawdziwe powołanie; obszar, w którym twój unikalny zestaw cech i umiejętności najlepiej służyć może otoczeniu. 
  10. Spróbuj przestać się nad sobą tak użalać - skup się na aktywnym życiu, zamiast biernego narzekania na jakieś drobnostki (jak zostało to ujęte w książce "Bóg nigdy nie mruga" - zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem)
  11. Posłuchaj muzyki, którą lubiłeś lata temu (np. w szkole średniej)
  12. Staraj się wychodzić z rutyny, kiedy czujesz, że kolejny raz się w niej zapadłeś. Zmień coś w swoim stylu życia.
  13. Oddychaj świeżym powietrzem o poranku
  14. Zwolnij - spróbuj choćby dla eksperymentu przez jakiś czas wykonywać różne codzienne czynności wolniej, z większą świadomością. Przeczytaj "Pochwałę powolności" Carla Honore.
  15. Rzadziej sprawdzaj swoją skrzynkę pocztową - w ogromnej większości przypadków nie stanie się nic strasznego, jeśli nie będziesz podłączony do swojego maila czy FB 24h/dobę. Odpocznij trochę od ciągłych wiadomości, zapytań. 
  16. Wykorzystuj dobrze czas, który spędzasz w samochodzie czy innych środkach komunikacji - zauważyłam na przykład, że odkąd postanowiłam bardzo, bardzo intensywnie wsłuchiwać się w tekst angielskich piosenek w radiu, zupełnie nie nudzi mnie już stanie w korku itp. Co więcej, ostatnio nawet przestałam wyprzedzać wolniejszych kierowców, bo tak bardzo podoba mi się ta przyjemna forma nauki, że chciałabym za każdym razem jechać odrobinę dłużej niż to konieczne. Magia przeformułowania problemu.
  17. Otwórz swoje pudełko z biżuterią i załóż jakiś jej element, o którym kompletnie już zapomniałaś
  18. Weź sobie do serca mój ulubiony cytat Einsteina: "Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko".
  19. Kochaj to co już masz, zamiast ciągle gonić tylko za nowymi pragnieniami. Nie chodzi mi o to, żeby zamieszkać w pustelni, nie marzyć o żadnych nowych przedmiotach itd. Mam na myśli przede wszystkim zwrócenie uwagi na to, co już się posiada. I to nie tylko materialnie. Na docenienie tego i zrozumienie, że masz już wszystko. Wszystko ponadto, to dodatek do już bogatego życia.
  20. Zużyj jakiś kosmetyk 'do zadań specjalnych', który zalega w twojej szafce (oczywiście nie taki, który przekroczył już termin ważności!) z powodu twojego lenistwa lub braku czasu na dodatkową pielęgnację - czyli coś zupełnie dodatkowego, ekstra - dodaj go do swojej codziennej pielęgnacji i rozpieść swoje ciało w trakcie tych kilku dodatkowych minut dla siebie
  21. Pozbądź się ubrań, które zdecydowanie nie dodają ci uroku
  22. Wyznaczając sobie cel, zawsze wypisuj obok niego wszystko to, co dzięki niemu osiągniesz - wymierne zmiany, nowo otwarte możliwości, odczucia twoje, twoich bliskich, to co zmieni się w twoim samopoczuciu, samoocenie itp. To jeszcze bardziej wzmaga motywację do jego wykonania.
  23. Kup sobie nową bieliznę i wyrzuć te wszystkie powyciągane i znoszone majtki. Zdecydowanie zasługujesz na coś więcej.
  24. Zastanów się kiedy ostatnio czułeś się naprawdę dobrze, jaka była przyczyna tego stanu i co możesz robić, żeby czuć się tak częściej w odniesieniu do tej konkretnej sytuacji.
  25. Spróbuj kogoś rozbawić
  26. Nie zgadzaj się na rzeczy, których ewidentnie nie chcesz robić - odrzuć negatywną formę grzeczności i pomyśl też trochę o sobie
  27. Zostań menadżerem swojego stylu życia - zacznij dbać o swoje prywatne sprawy tak samo odważnie, skrupulatnie i odpowiedzialnie jak o kwestie służbowe. Jestem przekonana, że większość ludzi znacznie poważniej podchodzi do zadań związanych z pracą niż z własnym życiem prywatnym. Potrafimy ogarniać z pełnym profesjonalizmem dziesiątki różnych zadań w miejscach pracy, ale odkładamy przez wiele miesięcy zapisanie się na profilaktyczne badania, itd. Gdyby był to jeden z naszych służbowych obowiązków, nie zastanawialibyśmy się nad nim nawet 10 minut. Siebie jednak uważamy za mniej ważnych. Kompletnie bez sensu.
  28. Przygotuj sobie kąpiel (względnie prysznic) przy świecach i relaksującej muzyce - zadbaj o naprawdę przyjemną atmosferę w łazience.
  29. Zapytaj najbliższą Ci osobę o jej największe obecnie marzenie - pomyślcie wspólnie jak można je zrealizować.
  30. Czy chcesz czy nie, twoje myśli mocno oddziałują na to, jaki jesteś. W dużym oczywiście uproszczeniu, bo myśli te można zmieniać. Jeśli myślisz o sobie w negatywny sposób, tak też się czujesz. Spróbuj zmienić te myśli na bardziej pozytywne, i zmienisz się również ty. Uwaga - nie chodzi tutaj o to, że jeżeli myślisz, że jesteś nieudacznikiem, to nim jesteś itp! Chodzi o to, że tak faktycznie się czujesz i w jakiś sposób programujesz siebie w ten sposób. Zmiana myślenia, zmienia również twoje zachowanie, samopoczucie, sposób w jaki siebie wyrażasz.  
  31. Wyobraź sobie siebie w swoim najlepszym wydaniu - jak wtedy byś się czuł, wyglądał, jak byś się zachowywał, co byś robił, jak spędzałbyś czas itd. Wprowadź się w stan, jak gdybyś już osiągnął taki stan. Pomyśl co możesz zmienić, żeby faktycznie iść w stronę najlepszej wersji siebie. Pomyśl też co się stanie, jeśli zupełnie nic nie zmienisz. Pamiętaj, że czas i tak minie - niezależnie od tego, czy zdecydujesz się zrobić z nim coś sensownego.
  32. Jasno wyrażaj swoje oczekiwania (szczególnie w stronę mężczyzn, jeśli ten punkt czytają kobiety) - wiem, wiem, każdy z nas chciałby, żeby wszyscy sami domyślali się czego chcemy, na co mamy ochotę itd. Ale najczęściej się nie domyślą. Po prostu powiedz o co chodzi, na co liczysz, gdzie chciałbyś pójść, co sprawiłoby ci radość w danej sytuacji itd. Będzie znacznie prościej. Jeśli wiesz czego chcesz, nie ukrywaj tego ciszą lub słowami "wszystko jedno". Bo przecież nie jest ci wszystko jedno. (Punkt jednak zdecydowanie dla kobiet, nie mam pojęcia czy faceci w ogóle mają z czymś takim problem!)
  33. Zagraj w grę rodzinną "Pytaki" - nie musicie kupować oryginalnej gry, sami możecie wypisać swoje pytania a następnie je losować
  34. Weź kartkę i wypisz na niej wszystko co jest dla ciebie ważne, twoje wartości: np. zdrowie, praca, rodzina, dbanie o swoje ciało, wiara, rozwój osobisty, nauka itp. Następnie zaznacz kilka tych obszarów, które są wśród nich najważniejsze i zastanów się nad każdym z nich, pytając siebie w jaki sposób dbasz o wzmacnianie danej wartości, o jej realizację w życiu prywatnym, czy służbowym. Zapytaj siebie o sposoby, w jaki możesz jeszcze mocniej realizować się w danym obszarze oraz o przeszkody, które obecnie blokują cię przez tym działaniem. Często powracaj do tego ćwiczenia. 
  35. Zrób sobie maraton komedii i obejrzyj kilka śmiesznych filmów w łóżku
  36. W trudniejszych sytuacjach zadawaj sobie pytanie "co zrobiłby teraz ktoś szczęśliwy, optymistycznie nastawiony do życia, energetyczny?"
  37. Wyobraź sobie dzień swoich marzeń, a następnie go przeżyj. Powtarzaj to zadanie przynajmniej kilka razy w roku. 
  38. Nie daj złamać się komentarzom innych ludzi na twój temat, nie pozwól ludziom by cię obrażali - zapamiętaj słowa Eleanor Roosevelt: "Nikt nie może cię zranić bez twojej zgody"
  39. Wierz w innych ludzi - wiem, że można się na tym przejechać, ale o ile bardziej meczące jest dopatrywanie się we wszystkich tego co najgorsze. Zdecydowanie wolę odwrotne podejście. Wolę się kilka razy rozczarować, ale jednak dawać ludziom kredyt zaufania. Nie chodzi o naiwność tylko o wiarę w to, co w ludziach jest fajne i dobre.
  40. Wyjedź na weekend gdzieś, gdzie będziesz miał okazję pobyć sam ze sobą, najlepiej blisko łona natury
  41. Jeśli wybitnie nie możesz zabrać się do realizacji swojego celu, poświęć na zaplanowane zadanie tylko 10 następnych minut. Prawdopodobnie zostaniesz przy nim znacznie dłużej.
  42. Zaakceptuj niedoskonałość - swoich tekstów, obrazów, piosenek, potraw - czegokolwiek, czym tylko się zajmujesz. Niedoskonałość nadaje wyraz sztuce. Również tej codziennej.
  43. Poproś najbliższą ci osobę, by wymieniła twoich pięć największych zalet
  44. Zacznij spisywać na bieżąco wszystkie zdarzenia, czynności, które wprawiają cię w wyjątkowo dobry nastrój. Po pewnym czasie takie notatki mogą stać się dla ciebie najlepszym kompasem na drodze do lepszego samopoczucia w głębszym, dłuższym wymiarze.
  45. Pomagaj ludziom wdrożyć się w nowych dla nich sytuacjach - do twojej pracy dołączył ktoś nowy? Przestań obgadywać go z wszystkimi naokoło, mówiąc, że na pewno sobie nie poradzi, że jest gorszy niż jego poprzednik itd. Po pierwsze bardzo trudno ocenić tak człowieka po kilku dniach znajomości, po drugie możesz się jeszcze bardzo zdziwić, a po trzecie sam chciałbyś, żeby w nowej, trudnej sytuacji ktoś był dla ciebie wsparciem. Bądź przyjazny w tego typu sytuacjach.
  46. Zrób pierwszy krok w stronę naprawy relacji z kimś, na kim ci zależy, gdy jednak coś nie do końca działa tak jak powinno. Z przyjacielem z przeszłości, z którym poróżniło cię coś kompletnie nieistotnego z perspektywy czasu, z rodzicem, z którym nie udało ci się nawiązać prawdziwie głębokiej więzi itp. 
  47. Nie bądź tchórzem, walcz o swoje - to dla mnie bardzo trudny punkt, bo sama jestem strasznym tchórzem. Wolę nikogo o nic nie pytać, o nic nie prosić, nawet gdy mam do tego 100-procentowe prawo. Nie lubię zgłaszać jakichkolwiek roszczeń, w restauracji prawie zawsze powiem, że danie jest bardzo dobre, nawet wtedy, gdy ewidentnie coś jest z nim nie tak. Nie chcę nikomu zawracać głowy, nie znoszę drążyć tego typu tematów. Wstydzę się tego, nie czuję się zbyt pewnie by zapytać, poprosić, spróbować. Bycie uprzejmym jest w porządku, ale nie w takim wymiarze. Jeśli masz podobną osobowość - spróbuj przełamywać swój opór przed takimi sytuacjami. Upomnij się o swoje i nie bój się pytać o coś lepszego, gdy dana rzecz/usługa nie spełnia twoich oczekiwań. Rzuć sobie wyzwanie w tej kwestii.
  48. Posiedź w ciszy i wsłuchaj się uważnie w swoje myśli - staraj się znaleźć dla siebie taki czas codziennie, najlepiej o poranku lub przed zaśnięciem
  49. Ugotuj coś wspólnie ze swoimi bliskimi - to może być romantyczne przygotowywanie kolacji we dwoje, obiad przygotowywany przez wszystkich członków rodziny, wspólne gotowanie ze znajomymi itp. Najważniejsze, żeby spędzić ten czas razem, dzieląc się obowiązkami a później kulinarnymi przyjemnościami.
  50. Jak najczęściej wizualizuj sobie swój cel - ja na przykład uwielbiam przed zaśnięciem wyobrażać sobie, że już zrealizowałam jakieś marzenie. Ciekawe jest to, że nasz mózg nie odróżnia wyimaginowanych sytuacji od prawdziwych przeżyć. W ten sposób można niejako zaprogramować go na osiągnięcie danego postanowienia czy celu.
30 komentarzy
  1. ja czasami wracam do muzyki sprzed lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta seria jest cudowna! Tyle niesamowitych pomysłów, które nie przyszły by mi nawet do głowy! Ogromne dzięki, że je wszystkie tutaj dla nas zebrałaś ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tę serię!!! <3 Genialne te pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cała seria to zdecydowana perełka, nikt się nie wykręci, że brakuje mu pomysłu, jeśli tylko zajrzy do Ciebie na bloga :)
    Pozdrawiam,
    Panna Natja
    zycie-na-walizkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. I znowu znajduje tu same oryginalne rzeczy ;) skąd Ty je bierzesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaardzo długo już interesuje się tym tematem, także inspiracji jest naprawdę mnóstwo. Codzienne obserwacje, własne doświadczenia, książki, filmy, artykuły. No po prostu wszystko :)

      Usuń
  6. Niby wszystko jest wiadome, a jednak miło sobie o tym przypomnieć :) Buziak na miły niedzielny wieczór kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej :) widzę, że nie tylko ja mam problem z punktem 47. Sama nienawidzę prosić. Zawracać komuś głowy. To w moim przypadku kwestia wychowania. Mam wrażenie, że ludzie nie chcę żebym ich o coś prosiła. Tylko mojego chłopaka mogę o coś prosić bez problemu. Zawsze byłam taką Zosią Samosią. Trzeba nauczyć się przełamywać, bo naprawdę mam w okół siebie wielu bardzo ciekawych ludzi, którzy z którymi mogłabym niezłe interesy robić, ale się wstydzę.
    Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam, bardzo dobrze znam. Pora z tym trochę powalczyć :)

      Usuń
  8. Wyczuwam silne wpływy Reginy Brett - uwielbiam ją! Wydała ostatnio specjalną książkę-kalendarz, może Cię zainteresuje.
    Fajne pomysły, będę próbować :)

    muffledsunrise.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba na jednej książce tej autorki poprzestanę, ale może kiedyś... :)

      Usuń
  9. Zgadzam się właściwie... ze wszystkimi punktami, gorzej tylko z wprowadzaniem ich w życie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy zacząć od jednego, dowolnego :)

      Usuń
  10. uwielbiam tę serię. już od samego czytania robię się bardziej zmotywowana do życia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nr 41 jest świetny! Postaram się z niego korzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. '...nie musisz widziec calych schodow, po protu zrob pierwszy krok...

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapraszam Cię na bonanza-lifestyle.blogspot.com czeka tam niespodzianka, szukaj jej w moim ostatnim wpisie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. "Przypomnij sobie jedno noworoczne postanowienie" - prawda, prawda! Dziwnie się gubią w ciągu roku, a sprawdzanie, jakie były cele to przecież mega ważna rzecz w drodze do ich osiągnięcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak przeczytałam o noworocznym postanowieniu, to pomyślałam od razu, że chcę malować codziennie farbami. Rysować lubię w czytelni, ale czy wypada, i czy mogę pójść do niej z farbami akrylowymi i słoiczkiem wody, która brudna, niefortunnie może się wylać na dywan i zostawić plamę? Wstydzę się spytać pani bibliotekarki, czy mogę przyjść z tymi farbami? A jak się nie zgodzi, to gdzie pójdę? Jakaś rada? (Bo na papierze to wszystko pięknie brzmi:D

    OdpowiedzUsuń
  16. "Posłuchaj muzyki, której słuchałaś w liceum"? Fajnie, od razu mi się przypomniało, że słuchałam ONA. Wyglądam teraz o nieeebo lepiej!:D A patrząc po Chylińskiej, w jej życiu też najwyraźniej zaszły korzystne zmiany:D Miło sobie uświadamiać własne szczęście:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Już sobie odpowiedziałam na wcześniejsze pytanie. Jako menadżer bezzwłocznie poszłabym do czytelni i przekonała panią bibliotekarkę, że to dobry pomysł, abym w czytelni malowała farbami!:D

    OdpowiedzUsuń
  18. 5 największych zalet Happyholic: piękna, inteligentna, przemyśliwująca, oczytana, pozytywna. Niech będzie 6: energiczna!:D

    OdpowiedzUsuń
  19. "Nie bądź tchórzem, walcz o swoje". Jak następnym razem będziesz się bała odezwać, to zacznij wymieniać w myślach wszystkie swoje zalety i umiejętności i dopiero zabierz głos. Albo najpierw znajdź przynajmniej kilka dobrych rzeczy o osobie do której chcesz się odezwać, jak masz odwagę powiedz je nawet tej osobie na głos, a dopiero później wypowiedz swoje zdanie, roszczenie. To bardzo ułatwia wypowiadanie się na każdy temat. Praktycznie zawsze działa!:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Zasadę nr 6 stosuję za każdym razem jak mi coś nie idzie. Czy to będzie miało na wpływ na mnie za 5 lat? Nie? to odpuszczam i się nie przejmuję ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Posty z tej serii i te pomysły są dla mnie bardzo wartościowe, naprawdę bardzo. Wszystko mam w zakładkach, ale być może nawet sobie to wszystko będę drukować.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wzięłam sobie wczoraj do serca numer 3. :-) Niektóre nawet już udało mi się wdrożyć - uświadomiłam to sobie dopiero po przeczytaniu, że faktycznie w jakiś sposób przełożyło się to na lepsze samopoczucie. :-))) Pomysł z drukowaniem bardzo dobry!

    OdpowiedzUsuń
  23. Punkt nr 3 i 36 są mi najbardziej potrzebne w tym momencie życia:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przeczytałam kilka Twoich wpisów i uważam, że są cudowne i bardzo optymistyczne :D
    Czytanie Twojego bloga zawsze poprawia mi samopoczucie :)
    Zgadzam się z tymi radami, chociaż niektóre nie są proste aby wprowadzić je w życie.
    Zastanawiam się skąd bierzesz tyle świetnych i oryginalnych pomysłów ;p
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  25. Rosenberg i nvc zrobiły na mnie kolosalne wyrażenie. To takie nieprawdopodobne kiedy uswiadomisz sobie, ze to jak się czujesz zalezy tylko od Ciebie. A drogą do szczęścia są nasze potrzeby, które umiemy zweryfikowac i zaspokoic. Chciałabym kiedys umieć porozumiewać się w taki sposob o jakim pisze Rosenberg. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń