17 października 2015

Jeżycjada. Książki-lekarstwa na wszelkie stany ducha. Wskazania i cytaty z całej serii.

"Jeżycjada" to zdecydowania moja ulubiona seria książek - począwszy od czasów, gdy byłam jeszcze nastolatką, aż do dnia dzisiejszego. Żadna inna lektura nie wywołuje we mnie tylu pozytywnych emocji, co książki Małgorzaty Musierowicz. To bardzo duże słowa, ale uważam, że te książki zmieniają czytelników na lepsze. I wiem, że nie jest to tylko moje zdanie.  

W styczniu tego roku postanowiłam odświeżyć znajomość całej serii. Miesiąc po miesiącu, książka po książce, przeczytałam całą serię od nowa. Poszczególne tomy ratowały mój nastrój w gorszych momentach. Nie wiem jak to się dzieje, ale naprawdę, po przeczytaniu chociaż kilkunastu stron nie potrafi się już nie spojrzeć z miłością na swoich bliskich, swojego partnera. Wartość Jeżycjady polega na tym, że zawsze przywraca do pionu i przypomina co w życiu jest najważniejsze. I to są naprawdę ponadczasowe wartości.

Czytając kolejne tomy robiłam notatki - wypisywałam najbardziej trafiające do mnie cytaty, po to by czerpać z nich również w przyszłości, zapisywałam różnego rodzaju refleksje. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi wrażeniami. Do każdej książki dołączyłam ulubione fragmenty oraz "wskazania" czyli stany ducha, na które polecałabym daną książkę. Są to moje bardzo subiektywne odczucia - jestem przekonana, że każdy odczyta te książki na zupełnie inny sposób i wyciągnie z nich zupełnie inne wnioski. Ja przedstawię Wam "Jeżycjadę" moimi oczyma. Jestem jednak pewna, że te książki lekarze faktycznie powinni zapisywać na receptę. Świat byłby wówczas dużo lepszy.



 

1) Szósta klepka 


Główna bohaterka, Cesia, to dziewczyna zdolna, inteligentna, oczytana, ale zakompleksiona na punkcie swojej urody i zawsze pozostająca w cieniu innych osób: w szkole - efektownej przyjaciółki Danusi, a w domu - starszej siostry Julii. Cesia kocha ogromnie swoją rodzinę, która jednak często nadużywa jej umiejętności wyczuwania potrzeb innych ludzi i chęci ich zaspokajania, tak więc na barkach nastolatki spoczywa za dużo obowiązków.

Wrażenia: Cesia, która uważała się za największą brzydulę, okazuje się w istocie dziewczyną, która przyciąga niejednego adoratora. I to wszystko co jej samej wydaje się w sobie paskudne, przaśne, jest tak naprawdę jej atutem, który czyni ją atrakcyjną. Przyciąga też swoim dobrem, życzliwością.

Po tej książce jakoś łatwiej zaakceptować siebie i swój wygląd. Ukazuje bezsens zatapiania się we własnych kompleksach i porównywania z innymi, nie widząc prawdziwych atutów we własnej osobie.

Ulubiony fragment:
  •  o prawdziwym i odważnym wyrażaniu siebie:
"Ogólny wasz obraz rysuje mi się niepokojąco - wyznał wychowawca. Wszyscy jesteście bardzo grzeczni. Moim zdaniem, młodzi ludzie nie powinni być tak grzeczni. (...) A jaki był temat ankiety? (...) "Kim jestem? Co chcę osiągnąć w życiu?" (...) Panno Kowalczuk, czy byłabyś uprzejma wyjaśnić mi, dlaczego uznałaś za konieczne zmienić charakter pisma i udawać ucznia, skoro jesteś uczennicą? (...) nie jest dla mnie tajemnicą, że kolekcjonujesz zdjęcia Krzysztofa Krawczyka, ponieważ sama mi o tym powiedziałaś. Skąd więc ten lęk przed ujawnieniem się? Czy nigdy nie będziesz miała odwagi podpisać się pod swoimi wyznaniami?"

(mój wpis na podobny temat: "Tak, lubię to co wszyscy")

Wskazania: brak pewności siebie, niska samoocena, kompleksy dotyczące własnego wyglądu, ciągłe porównywanie się z innymi 


2) Kłamczucha

Trudno było mi polubić główną bohaterką, gdyż jestem strasznie przeczulona na punkcie kłamstwa. Nie zmienia to faktu, że po lekturze książki ma się tyle energii i jakiejś nieopisanej chęci do działania i kreatywnej zaradności, że hej!

Ulubione cytaty:

  • "O ileż łatwiej jest być dobrym, kiedy się jest lubianym."
  • "I wszyscy powtarzają 'takie jest życie', i nikt nie pamięta, że, życie jest takie, jakie sami zbudujemy."
  • "Tajemnica, która przestała być tajemnicą, przestaje jednocześnie być i ciężarem."

Wskazania: brak energii, chęć wzbudzenia w sobie zaradności, "powera" do działania 


3) Kwiat kalafiora 

Ulubione fragmenty:
  •  o eksperymentalnych sygnałach dobra:
"Gabrysia mimo zmartwienia, które ciążyło jej wciąż jak uwiązany do szyi głaz, uśmiechała się do siebie. Przychodziły jej do głowy najbanalniejsze metafory o dobroci ludzkiej, która jest jak promień słońca i jak radosny sygnał krótkofalówki. To ostatnie porównanie wydało się Gabrysi warte rozbudowania  (...) "Całe dobro - pomyślała - jakie nas otacza, to właśnie suma pojedynczych odpowiedzi na radosne sygnały dobrych ludzi. Ale te sygnały wysyła każdy z nas. Dobre sygnały. I złe. A im więcej wysyłamy tych dobrych, tym większe szanse, że ludzie odpowiedzą nam tym samym."
  •  o dwóch potrzebach, które posiada każdy człowiek:
"W gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy duże dzieci, mam tu na myśli naszą wieczną potrzebę akceptacji i nasz głód uczucia. Zauważ, że każdy z nas jest w pełni szczęśliwy tylko wówczas, kiedy go pochwalą oraz kiedy kocha i jest kochany. Od dzieciństwa do grobu. (...) Nie ma człowieka, którego by nie można rozbroić, stosując te dwa zabiegi."

Wskazania: wszelkiego rodzaju zawody i rozczarowania związane z innymi ludźmi, początki myślenia "świat jest zły a ludzie podli";  pokrzepia i sprawia, że chce się być choć odrobinę lepszym człowiekiem 


4) Ida sierpniowa 

Ulubione fragmenty:
  •  o trafnych pochwałach:
"- Ty też jesteś bardzo mądry, Krzysiu. - Ach, no skądże - sprzeciwił się Krzysztof , uśmiechając się jednak z tłumionym zadowoleniem, jak każdy, kogo pochwalą za zalety, których posiadania jest pewien."
  • o pewności siebie, z cyklu 'fake it, till you make it'; fragment, który najmocniej zapadł mi w pamięć:
 " - Przede wszystkim zrozumiałam, że nie wolno mi jej (nieśmiałości) okazywać. Postanowiłam udawać osobę dziarską i bojową. 
- I co? 
- I wyobraź sobie, wszyscy zaczęli mnie uważać za osobę dziarską i bojową. (...) Jak cię widzą, tak cię piszą. Nikomu nie chce się wnikać w prawdziwą głębię naszej istoty."
(mój wpis na podobny temat: "Trening pewności siebie - 3 poziomy zaawansowania")
 
Wskazania: zakompleksienie, brak wiary w siebie, nieśmiałość, chęć bycia lepszym człowiekiem w praktyce


5) Opium w rosole 

Ulubione fragmenty:
  •  o byciu wesołym jako akcie męstwa:
"- Jak można być radosnym na tym strasznym świecie?
- Nie "można", a "trzeba" (...) Nikomu nic nie przyjdzie z tego, że ja się rozkleję. Pamiętasz, co twój dziadek mawia? Że uśmiech bywa aktem męstwa, że smutek to słabość i postawa zbyt wygodna. Być radosnym i dobrym, kiedy świat jest smutny i zły, to mi dopiero odwaga."

  • o maksymalnym korzystaniu z życia:
"Matylda wyjęła lusterko i oglądała sobie rzęsy, Maciek zaś w zadumie patrzył na salę i myślał, że skoro człowiek przesypia prawie jedną trzecią swego życia, to powinien starać się maksymalnie wykorzystać  nieliczne godziny, kiedy to nie leży bez świadomości. Jak najwięcej zrobić, jak najwięcej przeczytać, jak najwięcej się nauczyć i jak najwięcej pojąć z tego świata, na którym jest tylko gościem."

  • o zrzucaniu odpowiedzialności na siłę wyższą, mając tak naprawdę wpływ na to, jacy jesteśmy:
"Rozumiesz, Jacek, ja chcę powiedzieć, że może zbyt często lubimy wszystko zwalać na jakąś, no, siłę wyższą, która nam uniemożliwia to czy owo... podczas gdy wiele rzeczy, a już na pewno to, jacy jesteśmy, zależy głównie od nas samych."

Wskazanie: użalanie się nad sobą, swoimi problemami - dzięki książce łatwiej się wobec nich zdystansować i poczuć, że ma się na nie i na swoje zachowanie duży wpływ


6) Brulion Bebe B. 

Ulubione fragmenty:
  • "Gdyż być artystą, Krystianie, nie znaczy koniecznie malować pejzażyki i ciała w akcie (...). A Sztuką może być wszystko, jeśli tak sobie postanowisz, każda twa czynność i każde twe działanie, Krystianie."
  • "Ja - powiedziała Bebe zagubiona - właściwie mało wiem o sobie. Zawsze mi się zdaje, że jestem dopiero projektem siebie samej. Brulionem. Dużo różnych głupstw. Bałagan. Nic jeszcze nie jest na czysto."
Wskazanie: poczucie, że jest się tchórzem 


7) Noelka 


Przepiękna książka o dobroci, miłości, rodzinie. Jedna z najcieplejszych książek w serii. Aż chce się samemu tworzyć taka rodzinę jak Borejkowie.

Ulubione fragmenty - oba o zmienianiu siebie, nie innych:
  •  " Szkoda czasu i energii (...) Nie próbuj zmieniać nikogo. Ani niczego. To w tobie siedzi ta złość. W tobie, a nie w tym kimś są negatywne uczucia." 
  • "Problem tkwi nie w rzeczywistości, a w twoim umyśle, człowieku (...) dopóki myślisz, że przyczyna twojej złości jest na zewnątrz, dopóty czujesz się usprawiedliwiona i możesz w sobie tę złość hodować"
Wskazanie:  dla osób zbyt mocno skupionych na sobie i na swoich problemach. I poszukujących ciepła - tego wewnętrznego. 


8) Pulpecja 

Ulubione fragmenty:
  •  o Sokratesie:
"Sokrates uważał, że prawdziwy filozof powinien wieść życie skromne. Sam nie miał nic, nawet sandałów. Ale widywano go na targu, często tam chodził i oglądał wystawione towary. Kiedy go spytano, co tam robi, oparł: <<Uwielbiam odkrywać, bez jak wielu rzeczy jestem doskonale szczęśliwy>>".
  •  o słowach:
"Nie odzywaj się, chyba że możesz ulepszyć ciszę."
  •  o filozofiach życiowych:
"Każda filozofia życiowa jest bardzo prosta. Każda jest też po swojemu naiwna. Bo świat nie jest ani prosty, ani nieskomplikowany. Przeciwnie. Ale jeśli człowiek próbuje sobie jakoś to wszystko uporządkować i sprowadzić do paru prostych prawd  - to świat jednak staje się odrobinę mniej skomplikowany, a życie odrobinę prostsze."
  •  o miłości jako akcie woli:
"Miłość to jest... trwanie. To jest bardziej akt woli, niż nam się wydaje."
  • o tym, by nie osądzać:
"Nil mirari, nil indignari, sed intelligere!" - Nie dziwić się, nie oburzać, ale zrozumieć
Wskazanie: dla wszystkich osób (a już szczególnie, szczególnie nastolatek), które czują że nikomu nie mogą zwierzyć się ze swoich spraw, na rozstaju dróg, nie wiedzących w jakim kierunku dokładnie dalej podążać. Dodaje otuchy po porażkach. I jak zawsze w przypadku rodziny Borejko, wywołuje ciepło. 


9) Dziecko piątku 

Ulubione fragmenty:
  • o myśleniu o innych:
"- Najlepiej jest człowiekowi wtedy, kiedy nie myśli o sobie.
- Nie o sobie? Więc o kim? 
- O tym, kto go najbardziej potrzebuje."
  • o prawdziwym wymiarze miłości:
" - Wiesz, ja powinnam nieustannie czuć się szczęśliwa - zważywszy wszystko, co mi los dał. Powinnam szaleć ze szczęścia od rana do wieczora. Ale jestem zbyt niewyspana , żeby tym wszystkim się cieszyć. 
- Wiesz, co nagrodzono w konkursie na na najpiękniejsze słowa miłości?
- Nie mam pojęcia.
- Jedna uczestniczka przysłała zdanie, jakie jej mąż powiedział o czwartej nad ranem: <<Pośpij sobie, ja wstanę i je nakarmię."
- Maciek często mi to mówi.
- No to widzisz."
  • opowiastka o szczęściu:
" - Przypomina mi się taka opowiastka (...) o kobiecie, która znalazła czterolistną koniczynkę. Zawołała swego męża i dzieci, i przyjaciół, wszyscy siedzieli razem całą noc, pełni nadziei i nasłuchiwali, kiedy nadejdzie szczęście. Ale nic się nie działo, tylko drzewa szumiały, dziecko się śmiało, świecił księżyc. Rano rozeszli się zawiedzeni, że szczęście nie przyszło.  
- Śliczna opowieść. Szczęście jest chyba czymś takim jak okulary pana Hilarego."
  • o przesadnym pławieniu się w swoich smutkach:
 " - Będziesz bardzo, bardzo szczęśliwa. (...) Naprawdę, dziecko. Tylko w to uwierz! - a zobaczysz, co będzie.
- (...) Ze mną nie tak prosto, ja jestem nietypowa. (...)
- Jak tak, Orelka, to każdy jest nietypowy. Przestań już tyle myśleć o sobie, nie masz ciekawszych tematów?
- Ależ babciu, o czym ty mówisz, jak ja mogę przestać myśleć o sobie, kiedy właśnie ze sobą mam największe problemy?
- A bo mówię ci - za dużo o nich rozmyślasz."
  • o tym być taką zmianą, jakiej szuka się w innych:
" - Chcieć to jeszcze mało. Trzeba coś zrobić. (...) Ciągle do ludzi wychodzić. Niczego się nie bać. Najgorsza dla ciebie krzywda będzie, jak się odgrodzisz od innych. Tyle ci powiem.
- Babciu, babciu, co ty mi tu mówisz, ja przecież całe życie wychodzę do ludzi, ja wciąż ręce wyciągam , ja chcę żeby mnie kochali, a oni... nie kochają.
- No to ty ich kochaj, Orelka. Ty ich kochaj. Zobaczysz, jak cię będą potrzebowali. Nie wyciągaj ręki - podawaj rękę. I nie chciej za dużo dla siebie. Nie ten jest bogaty, kto dużo ma, tylko ten, kto dużo daje."

Wskazanie: dla osób stroniących od ludzi, czekających aż ktoś wyciągnie rękę, ukrytych w sobie, w swoich problemach. Książka z morałem: nie trzeba czekać na ruch drugiej osoby, samemu warto zainicjować zgodę, naprawienie relacji, zrobić ten pierwszy krok. 


10) Nutria i Nerwus 

Ulubiony fragment - ładny cytat o gotowaniu:

 " - Koniec. Abrakadabra. Tyle czarów na dziś - a jutro będą nowe. Codzienne kuchenne czarowanie. Możliwe, że tylko tyle możemy zrobić dla tych, których kochamy. Umilić im jakoś ten groźny świat."

Wskazanie: dla osób nieumiejących postawić na swoim, delikatnych, uległych, pozostających w cieniu, a także osób, które nie potrafią podjąć ważnych decyzji w swoim życiu w obawie przed konsekwencjami.

(Zdecydowanie moja najmniej ulubiona część, w której niewiele mnie zainteresowało czy poruszyło.)

 

11) Córka Robrojka 

Ulubione fragmenty:
  • o wolności i kontrolowaniu:
"Im bardziej się kogoś kocha, tym więcej trzeba mu zostawić wolności. Gdybym chciał się komuś zwierzyć, byłabyś może pierwsza, bo jesteś mi najbliższa na świecie. Ale wolę zachować taki kąt w duszy, do którego nikt nie wejdzie. Zwłaszcza bez pukania."
  • o strachu przed bólem: 
" - Czasami, kiedy się nad tym zastanawiam, zaczynam rozumieć (...), że nie trzeba bać się bólu.
- Bólu?
- Tak. W życiu tyle rzeczy nas boli. Ale zauważyłem, że jakoś zawsze ból poprzedza dobre rozwiązanie. (...) No, prawie zawsze."
Ulubione sentencje:
  • "Prawdziwe poświęcenie to przecież takie, którego nie widać."
  • "Si vis amari, ama. - Jeśli chcesz być kochany, kochaj." Seneka

Wskazania: dla obawiających się okazywać słabość, ale też zaniepokojonych słabością u innych osób. Książka dla jej zaakceptowania i zrozumienia, że jest ona również naturalną częścią życia. Dla pokrzepienia w słabszych momentach życia. O tym, że to, co widzimy jako słabość, może stanowić tak naprawdę siłę. 


12) Imieniny 

Ulubione fragmenty:

" - Jak słusznie zauważył profesor Barber, dawniej, w normalnym jeszcze świecie, produkowano przedmioty, żeby zaspokoić ludzkie potrzeby. Dziś stwarza się potrzeby, żeby produkować przedmioty. Miliony ekspertów pracują nad tym, by wmówić człowiekowi, że bez zmywarki będzie nikim!"
  • o osądzaniu:
"Lepiej nie osadzać ludzi  za to, że ulegli słabości. Nikt nie wie, jak sam by się zachował w godzinie próby."

Wskazania: dla osób, które czują się w jakiś sposób stłamszone, nie do końca wierzą, że przyjdzie też ich czas na wyjście z cienia. A także dla czekających na miłość. 


13) Tygrys i Róża 

Ulubione cytaty:
  • "Każdy jest na tyle nieszczęśliwy, na ile się za takiego uważa." Seneka
  • "Novalis pisał, że dziecko jest miłością która stała się widzialna." 
  • "Czemu się gnębisz? Spadłeś na samo dno? Teraz właściwy czas, abyś się podniósł." Seneka

Wskazania: dla osób skrycie kogoś kochających, ale nastawionych już i pogodzonych niejako z samotnością. Na dowód, że los często płata figle, szczególnie w dziedzinie uczuć. I że czasem warto przełamać się i jednak zrobić pierwszy krok. 


14) Kalamburka 

Ulubione fragmenty:

  • o tym, jak wziąć się w garść:
"Wyprostuj się! Głowa do góry! Zapomnij o sobie, a potem uwierz w siebie. I przede wszystkim myśl o tym, jak pomóc innym ludziom. Oni są dużo bardziej nieszczęśliwi niż ty."
  • o ustępowaniu:
"Gizela pokiwała głową i poszła do kuchni. Tego się nauczyła niedawno: ustępować. Nic nie mówić. Słowa ranią, a jak się człowiekowi zostawi czas na opamiętanie, może nawet długi czas, to zaczyna w nim pracować sumienie."

Wskazania: dla poprawienia swojego stosunku w odniesieniu do rodziców, szczególnie gdy wydają się nam czasem małostkowi, czepiający się niepotrzebnych rzeczy. A także dla przypomnienia, że oni również byli kiedyś w naszym wieku. 


15) Język Trolli 

Ulubione fragmenty:
  •  sekret udanej konwersacji:
"Tak Józef Pałys nauczył się sekretu prawdziwie udanej konwersacji: jak najmniej mówić, jak najwięcej słuchać i zadawać właściwe pytania"
  • o wytrwałości:
"Wszystko, co chce się zrobić porządnie, wymaga pracy. Muzyka klasyczna czy rozrywkowa, jazz czy reggae, rzeźba w marmurze czy w gipsie - zawsze do tego trzeba wysiłku i cierpliwości. Prawdziwe piękno stawia opór. (...) Nie tylko w sztuce. (...) W zwykłym życiu."
  • o wierze w ludzi:
" - Mój sposób jest taki: zawsze zakładam, że mam do czynienia z kimś godnym szacunku. Z kimś, kto ma dobrą wolę. I słowo wam daję, chłopaki, ludzie tacy właśnie się stają, kiedy się w nich wierzy."

Wskazania: dla przyjęcia bardziej stoickiej i pozytywnej postawy wobec życia i jego codziennych wypadków. A także dla nauczenia się wiary w ludzi, szczególnie gdy gdzieś się ją utraciło. I chęci by stawać się katalizatorem dobra w świecie.

Moja konkluzja po przeczytaniu książki?
Chciałabym rozbudzać w ludziach najlepsze cechy ich osobowości. Bardzo.


16) Żaba 

Ulubiony fragment: - o nowym początku:

"Żaba miała dziwne uczucie, że postawiono ją celowo w miejscu tak czystym i pełnym światła, tak inspirującym jak biała kartka lub zagruntowane płótno. Przyszedł chyba czas na radykalne zmiany. (...) Ten kto nie ma nic, maszeruje szybciej."

Wskazania: dla leczących się po rozczarowaniu drugim człowiekiem, gdy być może warto dać jeszcze szansę tej relacji.


17) Czarna polewka 

Ulubione cytaty:

  • "Zawsze masz możność żyć szczęśliwie, jeśli pójdziesz dobrą drogą i zechcesz dobrze myśleć i czynić. A szczęśliwy to ten, kto los szczęśliwy sam sobie przygotował. A szczęśliwy los - to dobre drgnienie duszy, dobre skłonności, dobre czyny." Marek Aureliusz
  • "Kierujmy się jedynie sumieniem, nie róbmy niczego dla ludzkiej opinii. Niechże o nas będzie i zła, bylebyśmy zasługiwali na dobrą." Seneka
Wskazania: dla ludzi nieco skostniałych w swoich zasadach, dla poszerzenia pola widzenia 

(Książka nie zauroczyła mnie jakoś szczególnie, ale niewykluczone, że komuś innemu się spodoba.)

 

18) Sprężyna 

Ulubiony fragment: - o zmienianiu świata przez zwykłe codzienne starania:

" - Kiedyś miałam wielkie plany, chciałam zmieniać świat - i tak niewiele z tego wyszło. (...)
- Niewiele?! Tak sądzisz? B wyobrażałaś sobie, że to będzie spektakularna feta, fanfary, sztuczne ognie i blask. Tymczasem jest to proces tak dyskretny, że aż ty sama go nie dostrzegasz. Po prostu się starasz - najlepiej jak potrafisz. Mało znam osób, które się starają tak bardzo, tak niezawodnie, uparcie jak ty. I tak właśnie zmieniasz świat, dzień po dniu. Nieważne, że nie wszystko zdążysz zrobić. To, co robisz, jest dobre. A więc siłą rzeczy sprawiasz, że świat jest lepszy - chociaż o tę odrobinę."

Jedna najprzyjemniejszych książek, bardzo mi się podobała. Mimo, że może wybrałam z niej tylko jeden cytat, to tutaj jednak wartość tworzy cudowny całokształt.

Wskazania: dla szukających swojej życiowej drogi oraz zakochanych 


19) McDusia 

Ulubione fragmenty:
  • o uważnej dobroci:
 "W naszej klasie mówiono, że on ma rentgen w oczach. Ale nie, on nie prześwietlał, nie śledził, on się po prostu namyślał nad każdym człowiekiem. A każdy wyczuwał tę uwagę, tę dobroć. Ludzi bardzo chcą ufać, zwierzać się. Tylko zwykle się boją."
  • o zrozumieniu:
"Rozumiał każdego. A tego właśnie my wszyscy oczekujemy. Zrozumienia. Myślę, że on w każdym z nas widział takie wystraszone dziecko, które szuka domu..."

Wskazania: dla zmagających się z poczuciem winy 


20) Wnuczka do orzechów 

Ulubione fragmenty:
  •  o tym, że ciągle do czegoś się nie pasuje:
"Zauważyłaś, że dla Homo sapiens właściwie nie ma dobrego wieku? W zasadzie każdy z nas w każdej chwili życia jest albo za młody, albo za stary, albo przejściowy i wciąż do czegoś nie pasuje."
  • o tożsamości:
 "- Dziadziu, a ja nic nie rozumiałem! Tożsamość i tożsamość. Nawet nie bardzo wiem, co to jest!
- Chętnie ci wytłumaczę - ożywił się dziadek, który uwielbiał tłumaczyć. - Jest to dosłownie: <<bycie tym samym>>. Jest to bycie sobą, jest to bycie tym, za kogo się podajesz, kim się czujesz."

Wskazania: dla zakochanych z dłuższym stażem - dla przypomnienia sobie jak było na początku i podtrzymania tej fascynacji i miłości w późniejszym wspólnym życiu


21) Feblik 

Ulubiony fragment:
  •  o tym, że każdy z nas jest niezastąpiony:
"I okazuje się nagle, że każdy człowiek jest niezastąpiony. Nawet najmniej ważny, najskromniejszy, najbardziej cichy. Po każdym tworzy się wyrwa, mniejsza lub większa. Tyle miliardów ludzi, popatrz! I wszyscy niezastąpieni. I po każdym zostaje coś nieuchwytnego, ale dziwnie realnego, coś, co należy ponieść dalej."

 Wskazania:  dla osób będących w toksycznych relacjach, czy to z rodziną czy partnerem - z nadzieją, że to nie jest wyrok, że może być inaczej
57 komentarzy
  1. Bardzo dziękuję za ten wpis :) Nie czytałam książek Małgorzaty Musierowicz, a teraz czuję, że będą moją lekturą na jesienne dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że zachęciłam :)

      Usuń
  2. świetny pomysł na wpis, na pewno zachęci część czytelników do lektury ;)
    Jeżycjada to moja ulubiona seria, zaczęłam ją czytać jako nastolatka i do tej pory lubię do niej wracać, zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam do niej wracać, tak jak już pisałam - nie raz przywróciła mnie do pionu w gorszych chwilach :)

      Usuń
  3. Mój ukochany "Kwiat kalafiora"! :-) Wspaniała książka dodająca otuchy. Uwielbiam rodzinę Borejków; mimo upływu lat doskonale pamiętam rudą Idę marzącą o byciu brunetką, bo wtedy mogłaby malować usta na wiśniowo, eksperymenty Pulpecji i odwagę Gabrysi :-)
    Ehhhh, wspomnienia! Dziękuję Ci za ten wpis :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kwiat kalafiora" jest naprawdę świetny. Grupa ESD :)
      I Ida - z każdą książką coraz bardziej lubię jej postać.

      Usuń
  4. Wiesz jak mnie przyciągnąć happyholiczno Justyno! ;)
    Jeżycjada wraz z Anią z Zielonego Wzgórza i Harrym Potterem to książki,które mnie ukształtowały.
    Skończyłam czytanie na "Tygrysie i Róży" i...teraz żałuję. Pora odświeżyć sobie tą sage. Zrobię jak Ty i zacznę od początku. Zapowiada mi się cudowna borejkowa jesień. Dziękuje za przypomnienie!

    P.S. Nawet chłopak mój czytał Jeżycjadę! To kultowa seria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż Ci zazdroszczę od nowa tej książkowej podróży :) "Anię z Zielonego Wzgórza" uwielbiałam tak samo jak Jeżycjadę, więc za jakiś czas pewnie też przeczytam całą serię od nowa. To moje dwie ulubione serie z młodszych lat. A Harry Potter jest zaraz za nimi. Jesteś chyba moją literacką bliźniaczką :)

      PS. Musisz mieć bardzo fajnego chłopaka! :)

      Usuń
  5. I mi też przypomniałaś o tej serii!!! :D czytałam jeszcze jako "młoda nastolatka" (bardziej dziecko), uwielbiałam, zrobiłaś mi ochotę na powtórkę :) zwłaszcza jakoś jesień mi do tego pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - jesień to idealna pora żeby zacząć! :)

      Usuń
  6. Ooo, czegoś takiego potrzebowałam! Już spisałam sobie tytuły książek, które mnie najbardziej zaciekawiły i w najbliższym czasie będę ich szukać w bibliotekach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, mam nadzieję, że Ci się spodobają :)

      Usuń
  7. Już wkrótce pojawi się część 21 - Feblik. Mnie bardzo wzruszyła część 13 - "Tygrys i Róża", o tym jak bardzo dziecko potrzebuje miłości od obojga rodziców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyczekuję już właśnie kolejnej części :)

      Dla mnie też to była ważna książka w tej serii, bardzo poruszył mnie ten motyw.

      Usuń
  8. przeczytałam całą Jeżycjadę dopiero 3 lata temu będąc w ciąży z pierwszą córką. mam do niej ogromny sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Twoja córka też ją będzie lubić, skoro przesiąkła nią w czasie Twojej ciąży... :)

      Usuń
  9. Uwielbiam Jeżycjadę! Czytałam kiedy byłam nastolatką i do dziś gdy pojawia się nowa książka nie mogę się doczekać jej lektury. Pięknie podsumowałaś te książki - aż mam ochotę sięgnąć do nich raz jeszcze. I nie mogę się doczekać kiedy będę je podsuwać swoim córeczkom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje marzenie, żeby moje córki (jeśli będę miała szczęście je mieć) też zakochały się w tej serii :) Myślę, że nie ma lepszych książek do kształtowania nastoletniej wrażliwości.

      Usuń
  10. Oooo tak też kocham Cała serie :) zawsze na święta czytam ''Noelke'' :) pozdrawiam Cię cieplutko często zaglądam do Ciebie ale to mój pierwszy komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Noelka" to moja ulubiona część. Jest naprawdę cudowna - szczególnie na święta.
      Bardzo dziękuję za pierwszy komentarz! :)

      Usuń
    2. Noelka była pierwszą książką z Jeżycjady, którą czytałam, więc mam do niej szczególny sentyment...

      Usuń
  11. Nie czytałam tych książek, a okazuje się że są na prawdę fajne. Podoba mi się cytat "I wszyscy powtarzają 'takie jest życie', i nikt nie pamięta, że, życie jest takie, jakie sami zbudujemy." :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealne ujęcie proaktywności w słowa :)

      Usuń
  12. Przeczytałam jedną, może dwie książki z tej serii, chyba muszę nadrobić zaległości, chętnie sięgnę do takiego klimatu, do "problemów" sprzed kilkunastu lat. Z pewnością dobra lektura na gorsze dni :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny wpis! Czytałam całość, niektóre po kilka razy, a spodobały mi się tak, że pierwsze mieszkanie w Poznaniu wynajęłam na Jeżycach właśnie, 10m od Roosvelta ;). I wiesz co? Dokładnie tak sobie te okolice wyobrażałam! :] Dzięki Tobie na pewno znowu sięgnę po te książki :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ci zazdroszczę! Bardzo chciałabym kiedyś przejść się tymi ulicami, zobaczyć liceum im. Żeromskiego, Teatralkę... :)

      Usuń
  14. Napracowałaś się :) Pamiętam wiele cytatów, szczególnie te z Opium w Rosole. Jakoś szczególnie zapadł mi w pamięci ten Maciek z Matyldą... A czytałam to z 10 lat temu.

    PS. W cytacie z produkowaniem potrzeb jest chyba błąd.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Jeżycjadę. Nie raz i nie dwa uroniła łzy przy tych książkach. Wiele razy czytałam, niektóre części po naście razy, wytarte kartki, zalane druki. Oj tak...

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiałam czytać Jeżycjadę, kiedy byłam nastolatką. Dzięki Tobie naszła mnie ochota na przeczytanie jej jeszcze raz :). Dziękuję Ci bardzo :):):).

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja niestety pani Małgosi Musierewicz nie lubiłam nigdy. Jakoś do mnie nie trafiła. Przeczytałam jedynie "Opium w rosole" i nie pamiętam o czym była książka. Tak już mam, kiedy coś mnie nie wciąga. Było nijako i jakoś nie poruszyło mojego serducha...

    Martyna (ekspresem-przez-zycie.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy wcześniej nie słyszałem o tej serii. Myślę, że dam szansę i wyleczę się z czegoś, co i mnie trapi. Dam znać, jak będą jakieś efekty.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam uwielbiam :) Zeszłej jesieni zabrałam się za przeczytanie całej serii i czekam z niecierpliwością na kolejny tom. To faktycznie lekarstwo na całe zło tego świata :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aaaa jejku...muszę poprosić rodziców, żeby zaglądnęli na strych. Miałam te książki. Ubóstwiałam je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah swoich też szukałam na strychu :)

      Usuń
  21. Dzięki za przypomnienie! Czytałam w dzieciństwie!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kilka lat temu wystawiłam całą serię Jeżycjady na allegro z komentarzem, że te książki wbudowały mi przekłamany, landrynkowy obraz świata i nauczyły naiwnego spojrzenia i jestem na nie wkurzona i nikomu nie polecam. Twój wpis prezentuje coś zupełnie innego niż miałam w głowie i widzę, że najwyraźniej źle zapamiętałam. Może ja nie umiałam czytać ze zrozumieniem jako nastolatka? Za ciężką pracę wynajdywania i przepisywania fragmentów dziękuję uprzejmie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy może mieć zupełnie inne odczucia co do tej serii, co więcej Twoje wspomnienia z nią związane w ogóle mnie nie dziwią. Te książki balansują na granicy i przeczytane w złym momencie faktycznie mogą nawet irytować swoją piękną i landrynkową wizją świata. Dla mnie na ten moment były idealne i zadziałały bardzo pozytywnie :)

      Usuń
  23. Świetny wpis :) Też uwielbiam Jeżycjadę, ale tak do "Imienin". Potem przeczytałam kilka następnych, ale nie odnalazłam się w klimacie. Moje ukochane bohaterki postarzały się jeszcze bardziej niż ja ;) Co nie znaczy, że nie wrócę jeszcze do tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny wpis. Jestem fanką "Jeżycjady" i Małgorzaty Musierowicz (której rysunki zdobiące książki też uwielbiam), ale do tej pory nie przeczytałam całego cyklu. Jakoś te nowe pozycje mnie odstraszały... że może to już nie to samo, co 10 lat temu, może jestem za stara... ale zachęciłaś mnie! Uzupełnię braki :)
    Moje ulubione książki z serii to "Kwiat kalafiora", "Pulpecja" i "Nutria i Nerwus" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare książki z serii mają wyjątkową magię, ale warto dać szansę również nowszym częściom :)

      Usuń
  25. Już trzeci raz w przeciągu ostatnich kilku dni spotykam się z Jeżycjadą i moja chęć odświeżenia sobie tej historii rośnie i rośnie

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak to dobrze, że istnieją jeszcze miejsca, gdzie Jeżycjadą autentycznie się zachwyca (a jest czym!:)), a nie miesza się z błotem jako "niedojrzałą, nierealistyczną i pełną uprzedzeń".
    DZIĘKUJĘ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, sama chciałabym żeby takie książki były promowane, szczególnie wśród nastolatek, u których właśnie kształtuje się wrażliwość :)

      Usuń
  27. "Kłamczucha" była moją ulubioną częścią - przeczytałam jednym tchem w czasach wczesnej młodości, a potem były kolejne i kolejne :) Super pomysł z tymi cytatami! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniały post! Na pewno do niego wrócę w chwilach lekkiego załamania!
    Bardzo, bardzo dziękuję !!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie dobrym lekarstwem na gorsze chwile! :)

      Usuń
  29. Fantastyczny wpis! Jestem zachwycona! Jeżycjada to moja ulubiona seria książek, sama do niej wróciłam w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Boże, jak ja kocham tę serię. Jest w tych książkach tyle ciepła, że aż parzą :)
    Borejkowie to moja ukochana literacka rodzina ever (chociaż nie darzę sympatią Ignacego Grzegorza vel. Miągwy)
    Cudny wpis, cudny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z każdą kolejną częścią, jednak miałam do niego coraz więcej pozytywnych uczuć ;-)

      Usuń
  31. Jaki cudny wpis! Jestem pod wielkim wrażeniem. Dziękuję. :)
    Zainspirowałaś mnie do nadrobienia moich literackich braków. (Przeczytałam do tej pory może z 6 tomów Jeżycjady)

    OdpowiedzUsuń
  32. No i chyba przepadłam...jak tylko przeczytam to co zaplanowałam, to idę po którąś z tych perełek :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie Jeżycjada "skończyła" się na "Nutrii i Nerwusie" (ta część jeszcze mi się podobała i miała taki przyjemny, letni klimat). Czytałam dalej, ale z każdą kolejną częścią było coraz gorzej. Jeszcze Kalamburka była niezła, całkiem ciekawa była postać Laury, ale coraz mniej podobały mi się inne postacie i ich problemy. Rodzina z otwartej, tolerancyjnej i szczęśliwej, pokonującej razem przeciwności losu, stała się jakaś narzekająca, skostniała, krytykująca wszystko i wszystkich odbiegających od ich wzorców i sposobu postrzegania świata.. Te monologi, afiszowanie się religijnością... Nastolatki zakochujące się od pierwszego wejrzenia i planujące ślub w wieku 18 lat.. Stało się to wszystko strasznie denerwujące i nierealne, bohaterowie jak z innego świata, młodzież z poglądami i energią staruszków. Z resztą, nie rozpisując się zbytnio, polecam wpis Zwierza Popkulturalnego na temat ostatniej części- dzięki niej zrezygnowałam z kupna i czytania. Szkoda mi już do końca popsuć sobie wspomnienia tych pierwszych części serii, które czytałam po kilka razy, które na serio dodawały mi otuchy, bo były proste, prawdziwe i realne. Pani Musierowicz chyba strasznie zgorzkniała w ostatnich latach i wbrew wielkim słowom w ustach jej bohaterów, wcale nie patrzy na świat przyjaźnie i z optymizmem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami, z tym że dla mnie już lekko toksyczna relacja w "Nutrii i Nerwusie" była trochę odrzucająca. A potem, to już równia pochyła.
      Fajne analizy niektórych ostatnich książek Musierowicz robiła Niezatapialna Armada, wytykając słusznie rozwarstwienie tego, co mówi narrator z tym, co wynika z zachowania i słów bohaterów. Autorka chyba faktycznie odkleja się od rzeczywistości.

      Usuń
  34. MEGA wartościowy wpis! Podoba mi się właśnie takie "wskazanie" dla danej książki, super by było jakby taka seria wpisów się ukazywała odnośnie różnych książek :))

    OdpowiedzUsuń