29 lipca 2015

Jeden, jedyny krok. Ruszaj! (9)

Sama często wpadam w pułapkę błądzenia myślami wokół problemu, analizowania, głębokich przemyśleń. Po pewnym czasie łapię się na tym, że tkwię w jakimś kompletnie martwym punkcie. Jest źle, myślę co zmienić żeby było dobrze, wielkość zmiany mnie przeraża i zostaję w punkcie wyjścia. Za dużo czasu, za dużo pracy, za dużo energii by coś zmieniać.

Bezsensowne myślenie, bo jak to kiedyś ktoś mądry powiedział: czas i tak minie. Niezależnie od tego czy zrobimy w nim coś przydatnego czy nie. I dlatego postanowiłam dzisiejszym wpisem zmobilizować i was i siebie do ruszenia naprzód.




Wiem, że już każdy słyszał o tym, żeby dzielić większe zadania na mniejsze i po prostu zrobić ten pierwszy krok do celu. Wiem, że to już stare i oklepane. Ale pomimo całego banału tego sloganu, to prawda. Zamiast zapędzać się samemu w martwy punkt, trzeba po prostu z niego wyjść. Tym jednym, właściwym krokiem.

I uwaga na jeszcze jedną pułapkę - myślenie o pierwszym właściwym kroku to nie to samo co zrobienie pierwszego właściwego kroku.  Trochę mniej myślenia, więcej działania - hasło, które również warto wziąć sobie do siebie w przypadku takich myślicieli jak ja, którzy lubią wszystko przeanalizować po tysiąc razy. Szkoda czasu i energii. Lepiej pomyśleć w naprawdę konstruktywny sposób i po prostu zacząć coś zrobić.

  • Chcesz coś zrobić ze swoją dość kiepskawą ostatnio formą? Zapisz się wreszcie na jedne z (przeglądanych od roku) zajęć fitness. 
  • Chcesz poprawić jakość wpisów na swoim blogu? Znajdź konkretne przykłady, do których chciałbyś dążyć i wypisz to, co cię w nich przyciąga.  
  • Masz jakiś problem (niekoniecznie dramatyczny), który rozkminiasz już od dłuższego czasu i ewidentnie nie możesz sobie z nim poradzić? Zapisz się na rozmowę do psychologa - to naprawdę nie boli, a już jedna sesja może przynieść niesamowite efekty.

Itp, itd. Działamy!

Pytania graniczne
  • W jakich obszarach życia ostatnio utknąłeś?
  • Czy masz jeszcze energię na bierne pozostawanie w tym martwym punkcie, czy ewidentnie potrzebujesz już zmiany?
  • Jakie korzyści daje ci odwlekanie decyzji o faktycznym działaniu?
  • Twój pierwszy krok to...?
11 komentarzy
  1. Pozytywnie i do przodu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny post. a przede wszystkim trzeba się dużo uśmiechać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się udało wykonać ten pierwszy krok, nareszcie się odważyłam :) Teraz czas na resztę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto też pomyśleć w jakim momencie zmiany jesteśmy. Czy już możemy działać czy lepiej zatrzymać się a moment i dobrze wszystko zaplanować? Ja już jestem między planowaniem a działaniem, a stąd każdy kolejny krok wygląda ja pierwszy. Ale to jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak bardzo masz dosyć swojej obecnej sytuacji i jak dużą niewygodę musisz znosić ? :)
    Odpowiedź na to pytanie jest kluczem do działania i pierwszego kroku :)

    Pozdrawiam mega pozytywnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Problem w tym, że ludzie nigdy nie słuchają prostych i typowych sloganów, a to właśnie one są kluczem do sukcesu.

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dzisiaj nawet o tym sporo myślałam. Gdyby nawet uchwycić się jednego czy dwóch takich sloganów i faktycznie stosować je w życiu, prawdopodobnie to by wystarczyło żeby diametralnie zmienić swoje życie. Ale w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Szukamy skomplikowanych metod, ciągle czegoś nowego i... zapominamy o najprostszych wskazówkach.

      Usuń