26 czerwca 2015

Zaprojektuj swój czas wolny (7)

Czas wolny i sposób, w jaki go wykorzystujemy jest często dość zaniedbanym obszarem naszego życia. W dzisiejszym świecie skupiamy się głównie na efektywności, na tym by zrobić jak najwięcej, jak najszybciej. Zapominamy zaś o jakości naszego odpoczynku. Odpoczynku, które oznacza nie tyle wylegiwanie się na kanapie (chociaż to również!), co raczej robienie tego, co sprawia nam przyjemność. Poświęcanie czasu na nasze pasje, zainteresowania a często również zupełnie przyziemne czynności, którymi po prostu lubimy się zająć, gdy mamy trochę wolnego czasu.




Długo szukałam dobrej metody na planowanie, wykorzystywanie i podział wolnego czasu na rozmaite czynności i zainteresowania. I muszę przyznać, że wcale nie okazywało się to tak proste, jak może się wydawać w pierwszym momencie.

Jestem osobą, która ma dziesiątki myśli na minutę, gdybym mogła, prawdopodobnie interesowałabym się praktycznie wszystkim. W rezultacie nie potrafiłam skupić się na niczym konkretnym i często spędzałam popołudnia w jakiegoś rodzaju niemocy, miotając się pomiędzy jedną a drugą czynnością lub po prostu nie robiąc nic.

Takie marnowanie czasu doprowadzało mnie nierzadko do ogólnego niezadowolenia i tym samym dość intensywnie obniżało poziom mojego dobrego nastroju. W ten sposób doszłam do paradoksu, gdy to właśnie czas na przyjemności stawał się przyczyną  mojego złego samopoczucia. 

I wtedy właśnie wpadłam na pomysł ćwiczenia, które przyniosło niesamowicie dobre efekty dla organizacji mojego czasu wolnego. A do tego jest ono bajecznie proste i przyjemne. Jak to zazwyczaj bywa - najprostsze narzędzia często prowadzą do najbardziej odkrywczych rozwiązań. I tak było również w tym przypadku.

Na czym polega to tak poważnie brzmiące projektowanie czasu wolnego?

Na jednej jedynej czynności: przygotowaniu sobie czegoś do pisania i stworzeniu listy wszystkich, naprawdę wszystkich rzeczy, które robimy w wolnym czasie, jakie tylko przyjdą nam do głowy.
Można, a nawet warto, dodać również kilka takich rzeczy, których dotąd nie robiliśmy, a bardzo chcielibyśmy się ich podjąć, czy nauczyć itp. I w zasadzie to tyle.

Brzmi zbyt prosto? Być może. Ale nawet nie wyobrażacie sobie jak zwykłe wyodrębnienie i ustrukturyzowanie tych wszystkich czynności pomogło mi świadomie kreować czas wolny w najwyższej jego jakości. Podejrzewałam, że takich czynności może być sporo, ale dopiero ich spisanie ukazało mi ogrom rzeczy, które mnie interesują i tego, jak wiele z nich chciałabym jeszcze bardziej zgłębiać. 

Są wśród tych czynności kompletne banały, jak na przykład porządkowanie (którym ostatnio naprawdę mocno się zainteresowałam, o czym mogliście przeczytać w jednym z wpisów na temat metody Konmari) czy też oglądanie ulubionego serialu. Znajduje się tu również wiele rzeczy i umiejętności, które chciałabym w sobie rozwijać (np. lepsza technika w fotografowaniu, w którym jak na razie jestem kompletnym laikiem). Przykłady z mojej listy?
  • świadome, skupione słuchanie muzyki,
  • oglądanie filmów z TOP100 Filmwebu,
  • czytanie Jeżycjady,
  • układanie jadłospisu na kolejne dni i oczywiście samo przyrządzanie posiłków,
  • wyszukiwanie lokalnych atrakcji i rozrywek na weekend,
  • kreatywne randki,
  • planowanie wakacyjnego wyjazdu do Włoch,
  • blogowanie,
  • szlifowanie angielskiego,
  • czytanie psychologicznych książek,
  • samotne spacery po moim mieście itd.

Zobaczenie tych wszystkich rzeczy w ogóle oraz szczegółowe spojrzenie na poszczególne punkty sprawiło, że kompletnie zapomniałam o problemie ze zorganizowaniem swojego czasu. Gdy już konkretnie zweryfikowałam wszystkie te zajęcia, którymi chcę się zajmować w wolnym czasie, samo jego projektowanie zaczęło polegać po prostu na rzuceniu okiem na sporządzoną listę i wybraniu tego, czym w danym dniu, w danej chwili chcę się zająć.

Pewne rzeczy, nad którymi obecnie najmocniej chcę się skupić wyróżniłam na swojej liście kolorem i to do nich najczęściej wracam. Ale staram się również wybierać mniej oczywiste rzeczy z listy i spędzać część popołudnia na przykład na ćwiczeniach, które nie stanowią (jeszcze!) standardowego punktu w moim rozkładzie dnia. 

Można dodatkowo podzielić wypisane czynności na kilka kategorii, jeśli dla kogoś będzie to dodatkowe ułatwienie (np. według dziedzin, których dotyczą albo energii jakiej wymagają). U mnie jednak najlepiej sprawdza się zwyczajna, ciągła lista z zaznaczeniem kilku najbardziej bieżących i aktualnych zainteresowań.

Oczywiście wypisanie tych wszystkich czynności ma kilka dodatkowych pozytywnych skutków. Pozwala dostrzec jak interesujące i urozmaicone życie możemy prowadzić w wolnym czasie, nawet gdy większość dnia zajmuje nam praca, jeśli tylko mądrze podejdziemy do tematu. Ponadto uświadamiamy sobie dzięki takiej liście  to, na czym tak naprawdę dobrze się znamy, jakie są nasze zainteresowania i pasje. Dzięki temu m.in. łatwiej nam stawać się jeszcze lepszym w danej dziedzinie, prościej znaleźć tematy do naprawdę ciekawych rozmów z innymi ludźmi, a także myśleć o sobie w znacznie bardziej pozytywny sposób - jak o wszechstronnej osobie, która ma coś naprawdę interesującego do przekazania.

No i wreszcie satysfakcja z jakości naszego czasu wolnego i koniec wyrzutów sumienia, że zmarnowaliśmy kolejne cenne popołudnie. Myślę, że już nikogo nie muszę przekonywać, że warto się zająć tą sprawą! :)  
23 komentarze
  1. Idealny post dla mnie na dziś. Całe popołudnie miotałam się i marnowałam wręcz czas, nie wiedząc, czym się zająć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wieczór minął już znacznie ciekawiej :)

      Usuń
    2. Mam tak samo! Od niedawna zaczęłam pracować i ten post jest dla mnie jak znalazł:) Zauważyłam że im bardziej różnorodnie spędzam czas wolny tym lepszy wypoczynek:)

      Usuń
  2. Dzieki, zainspirowałaś mnie :) od dawna planowałam uporządkować ten obszar życia :) pozdrawiam i powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaprojektuj swój czas wolny :) fajnie brzmi, i do tego kojarzy się z totalną dowolnością i odpoczynkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, tak właśnie ma się kojarzyć :) Bo to ma być totalna dowolność, odpoczynek i przyjemność :)

      Usuń
  4. "czas na przyjemności stawał się przyczyną mojego złego samopoczucia"
    jak dobrze to znam
    napisz coś więcej o kreatywnych randkach, bo to intrygującej jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w sumie racja. Zapomniałam jakoś ostatnio o tym cyklu. Wkrótce powrócę z czymś nowym w tym temacie :D

      Usuń
  5. planując listę to do własnie bardzo często zapominamy o planowaniu czasu dla siebie, a to bardzo ważne!
    zapraszam na mojego nowego bloga :), pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam właśnie Manię sprzątania i też wpadłam w wir porządków :) Czasu wolnego mam dużo i zazwyczaj nie mam problemu z jego spędzaniem, ale schody zaczynają się dopiero, jak w końcu zgram się z chłopakiem i oboje mamy wolne. Zwykle kończy się to wspólnym graniem na komputerze/konsoli i dobrym jedzeniu - oboje to uwielbiamy, ale czasem czuję, że moglibyśmy więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za ten wpis. Odliczam dni do obrony a potem, w wolnych chwilach powrócę do rysowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. niestety sporo czasu ucieka przez takie rozpraszacze jak facebook gdzie traci się cenne minuty na bezsensowne przeglądanie treści
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę proste, ale faktycznie brzmi dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo sprytne! Też muszę coś takiego wprowadzić w życie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czuje się zainspirowana!

    zapraszam do nas: www.blvckvvhite.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Niby nic takiego, ale taka lista naprawdę może być pomocna! Zabieram się sporządzenia własnej listy rzeczy, które robię w wolnym czasie.

    Blask książek

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj tak, racja. Czasem chciałabym zrobić wszystko na raz i w konsekwencji nie robię nic... Jutro z samego rana tworze listę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam wszelkiego rodzaju listy! :) Motywują i sprawiają że działam :D Czytanie książek psychologicznych i szlifowanie angielskiego na pewno znajdzie się i u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja osobiście lubię urozmaicać sobie czas wolny. Nie oglądam seriali jeden po drugim, wolę poczytać książkę przez godzinę, potem zabieram się za portugalski, dużo czasu spędzam też na gotowaniu. Podoba mi się pomysł z ustabilizowaniem tych zajęć, również staram się tego trzymać, bo też czasem szukam inspiracji, dodaję mnóstwo stron do zakładek, że tą książkę chcę przeczytać, ten film, ten przepis wypróbować, a potem do tego nie wracam, a kiedy znów mam wolny czas znów szukam inspiracji zamiast wykreślić pozycje z listy, którą już zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja gdy nie wiem co mam robić to zazwyczaj zaczynam coś sprzątać,układać przekładać:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam sie w 100%. Najmniej odpoczywam podczas 'kanapowych' weekendow! Wydaje mi sie ze hobby jest troche niedoceniane a moze naprawde byc bardzo skuteczne w zarzadzaniu stresem.

    OdpowiedzUsuń