19 marca 2014

Co łączy wodę i film?

Woda i jej deficyt - dla wielu ludzi jest to zapewne nieco abstrakcyjny temat. Co prawda każdy z nas codziennie odkręca kurek z wodą, ale nie zastanawiamy się jakoś specjalnie nad tą kwestią w szerszej perspektywie. Nie jestem wyjątkowo eko-zorientowaną osobą, ale staram się chociaż w podstawowym stopniu dbać o drobne aspekty wpływające na środowisko.

Na co dzień gdy skupiam się na własnych sprawach, nie zawsze zastanawiam się nad swoim wpływem na świat w globalnym ujęciu. Wystarczy jednak, że zobaczę gdzieś zdjęcia kuli ziemskiej z kosmosu lub po prostu przypomnę sobie zapierające dech w piersiach widoki z okna samolotu. Zawsze nabieram wtedy ogromnego respektu i jednocześnie pokory wobec tego kim naprawdę jestem - a w zasadzie wszyscy jesteśmy.

Bo jesteśmy tylko drobinkami, jednymi z tak wielu, że nawet nie potrafię słownie wyrazić takiej liczby. Lecz wierzę, że jako ten mały, pozornie nieistotny element możemy przyczyniać się - zarówno pozytywnie jak i negatywnie - do tego jak żyję się nam na naszej planecie, w naszym wspólnym domu. Sensu nabiera tutaj hasło "myśl globalnie, działaj lokalnie".

Woda to w moim wyobrażeniu najbardziej podstawowy zasób ziemski, o który z pewnością możemy i powinniśmy bardziej świadomie się troszczyć - w skali mikro i makro. Możemy codziennie wylegiwać się wannie pełnej wody lub wziąć krótki prysznic. Myjąc zęby możemy po prostu zakręcić kurek. To oczywiście naprawdę podstawowe przykłady, ale mam wrażenie, że nadal zbyt wiele osób ignoruje tak proste, ale ważne kwestie. A jak wynika z badań, ekologiczny problem związany z niedoborem wody na świecie nieustannie narasta. Zasoby tego surowca bardzo szybko się wyczerpują, a to drastycznie zaburza równowagę ekosystemu.

Marzec jest miesiącem, w którym szczególnie akcentuje się tematykę związaną z niedoborem wody. W najbliższą sobotę obchodzony będzie już dwudziesty Światowy Dzień Wody. Do końca marca trwa również organizowany już po raz drugi przez fundację We Are Water (powołaną z ramienia firmy Roca) konkurs filmowy o podobnym tytule - We Art Water Film Festival, o którym chciałam wam napisać kilka słów więcej.





Celem akcji jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na problem deficytu wody oraz racjonalnego wykorzystania jej zasobów. Pierwsza edycja konkursu okazała się wielkim sukcesem dla Polski. W gronie 500 uczestników z 80 różnych krajów znalazła się Polka, Anna Barańska, której animacja “Give me water, please” zdobyła nagrodę główną w swojej kategorii.

Zasady konkursu są proste. Aby wziąć udział wystarczy stworzyć krótki (1-3 minut) film odnoszący się do hasła przewodniego: "Woda i infrastruktura sanitarna". Uczestnicy konkursu mogą zgłaszać swoje filmy poprzez stronę www.wearewater.org. Termin nadesłania filmów mija 31 marca.

Produkcje są zamieszczane w trzech kategoriach:
  • dokument, 
  • animacja 
  • oraz film w formacie na Instagram.

Zostanie także przyznana nagroda publiczności, dla najbardziej popularnego obrazu. Laureaci zostają wyróżnieni nagrodami finansowymi w wysokości:
  • 2 500 euro (dokument), 
  • 1 500 euro (animacja) 
  • oraz 1 000 euro (Instagram i gratyfikacja ze strony publiczności). 

Lista finalistów zostanie ogłoszona podczas ceremonii zamknięcia festiwalu w maju 2014 roku.

Jeżeli tworzenie filmów jest waszą pasją a jednocześnie bliska jest wam problematyka niedoboru wody, gorąco zachęcam was do wzięcia udziału w konkursie.


http://www.wearewater.org/en/

Wpis przygotowany we współpracy z fundacją We Are Water oraz firmą Roca.


8 komentarzy
  1. Podeśle linka mojej sister :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow, brzmi ciekawie muszę to przemyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ważna sprawa i trzeba o tym mówić. To, że dziś wystarczy odkręcić kurek w łazience nie znaczy, że jutro też tak będzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ważna sprawa! Szkoda tylko że tak niewielu zdaje sobie z tego sprawę i widzi problem. Niestety ludzie nastawieni są głównie tylko na konsumpcję...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo ciekawych i wartościowych informacji. Zgadzam się z Alicją mało osób zdaje sobie z tego sprawę...

    OdpowiedzUsuń