05 stycznia 2014

Książka, z którą zaplanowałam swój niezwykły nowy rok

W ostatniej notce pisałam o projektowaniu szczęścia i o tym, jak się za to właściwie zabrać. W międzyczasie odkryłam niesamowite narzędzie, które osobiście bardzo ułatwiło, uprzyjemniło dla mnie ten proces oraz przede wszystkim nadało mu wyjątkowy charakter.

To książka ćwiczeń/planner Leonie Dawson. Kobieta ta z każdym nowym rokiem tworzy piękne, oryginalne książki do zaplanowania kolejnych niesamowitych miesięcy. Zachwyciły mnie jej ilustracje i pomysły, także nad zakupem zastanawiałam się dosłownie 5 minut (w przypadku takich 'happyholicznych' produktów, jestem wyjątkowo spontanicznym nabywcą!)



http://leoniedawson.com/affiliate-redirect/?p=Happyholic&w=amazingyr

Oczywiście taka książka nie jest niezbędnie potrzebna żeby zaplanować swoje cele, motywy przewodnie na kolejny rok, ale przyznam szczerze, że nadaje tej czynności zupełnie inny klimat - pełen celebracji i skupienia.

Od pewnego czasu postanowiłam, że moje życie nie będzie byle jakie. We wszelkich możliwych dziedzinach, chcę nadawać swojemu życiu prawdziwą jakość. I tak jest też trochę w przypadku spisywania swoich planów.

Można zrobić to na zwykłej, wyrwanej z notesu kartce, rozmazującym się długopisem na nudnym wykładzie. Ale można też wyjąć najlepszą papeterię, pióro, poświęcić specjalny czas na tą czynność i stworzyć z tego prawdziwy rytuał.

To oczywiście tylko taki przykład, ale pomyślałam, że ta książka nada moim planom wyższą rangę.  Dzięki załączonym arkuszom zadałam sobie dziesiątki wartościowych pytań, dotarłam do swoich prawdziwych motywacji, marzeń i zapisałam je na kolejnych (bardzo atrakcyjnych) kartach arkusza.


http://leoniedawson.com/affiliate-redirect/?p=Happyholic&w=amazingyr


Zaczęłam od podsumowania ubiegłego roku - moich sukcesów, wrażeń, życiowych lekcji jakie wyciągnęłam w tym czasie. Następnie przeszłam wraz z kolejnymi arkuszami do planowania 2014 roku - moich marzeń, celów, emocji jakich chciałabym w nim doświadczać. Skupiłam się na tym, co dla mnie najważniejsze. 

Nie mam pojęcia na czym polega fenomen tej książki, ale nigdy dotąd nie czułam takiej spójności i autentyczności podczas spisywania swoich celów. Cały czas mam poczucie, że tym razem to jest dokładnie to, co sama chcę osiągnąć a nie 'kalka marzeń' innych osób. 
 
Może to śmieszne, ale czuję jeszcze większą motywację do realizacji swoich celów, gdy zapisałam je w tak pięknej formie. Od zawsze ogromną uwagę przywiązuję do piękna. Woda sączona z kryształowej szklanki smakuje dla mnie zupełnie inaczej niż ta z plastikowego kubka. Kiaty w wazonie nadają moim zdaniem zupełnie nowego charakteru każdemu wnętrzu. I tak samo jest z notatkami i planami. Może to tylko moje magiczne myślenie, ale mam wrażenie, że jeśli zapisuję swoje plany w pięknej formie i poświęcam im odpowiednią ilość i jakość czasu, to szanse na ich realizację są dużo, dużo większe.

Arkusze są oczywiście stworzone w języku angielskim, także jeśli chcielibyście je kupić, weźcie to pod uwagę. Ja zamówiłam wersję 'Life Edition' w formacie pdf. Są to specjalne arkusze, w których wszystkie pola można wypełniać bezpośrednio na komputerze lub też wydrukować je i zaplanować swój rok w wersji papierowej. Dodatkowo otrzymujemy kalendarz na każdy z dwunastu miesięcy oraz dzienne plannery. Cena takiego wydania to 9.95$ (czyli ok. 30 zł) - można płacić przez Paypal lub kartą kredytową. Po chwili otrzymujecie swoją książkę ćwiczeń na maila i w zasadzie możecie zaczynać kreatywne planowanie. 

Można również kupić książkę w wydaniu papierowym i z tego co sprawdzałam, nie jest to szczególnie skomplikowane. Strona 'Book Depository' oferuje darmową dostawę do Polski. Wszystkie szczegóły dostępne są po kliknięciu obrazka 'Ready to order? Click here'.

I jeszcze jedno - to nie jest magiczna książka, która zrealizuje nasze plany za nas. Owszem, ułatwia ich zaplanowanie i organizację, ale nawet najpiękniejsze ilustracje nie zmotywują nas do działania, jeżeli sami nie mamy w sobie pokładów zaangażowania, entuzjazmu i wytrwałości (tak jak kupienie karnetu na siłownię, nie oznacza że faktycznie ćwiczymy). To tylko narzędzie, które pomaga uświadomić sobie, co tak naprawdę jest dla nas ważne i na czym chcielibyśmy się skupić. Działanie leży już tylko w naszych rękach. 

Link do sklepu

 

Zobacz też mój profil na Facebooku
Obserwuj Happyholic na BlogLovin 

34 komentarze
  1. Bardzo ciekawy wpis, chyba coś takiego by mi się przydało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie happyholiczne zakupy to też moja specjalność. Nigdy nie jestem tak spontaniczna jak podczas kupowania pięknych zeszytów. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo żałuję, że nie można tej książki nabyć w Polsce, sama nie zagłębiam się w zagraniczne sprzedaże, bo po prostu się ich obawiam, a szkoda, bo książka jest cudowna, piękna i inspirująca! Pozrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto się przełamać? Tez kiedyś miałam takie opory, ale zrozumiałam że przez to zamykam się na wiele naprawdę fajnych zagranicznych produktów, których po prostu nie jestem w stanie kupić w Polsce. Zaczęłam od książek z Amazona, mojego pięcioletniego dziennika, książek do robienia list i teraz już nie wyobrażam sobie rezygnowania z zakupów tylko dlatego, że muszę je zrobić za granicą :)

      Usuń
    2. Bardzo ciekawa pozycja i zgadzam się z Happyholic że warto przekonać się do zakupów zagranicą przez internet - to naprawdę proste a daje dostęp do niezwykłych rzeczy nieosiągalnych w naszym kraju!

      Usuń
  4. Skusiłaś mnie - patrzeć na swoje plany w takiej pięknej oprawie graficznej to sama radość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - dlatego właśnie kupiłam tą książkę. Zapisywanie kolejnych arkuszy to cudowna refleksja nad własną osobą. A piękna forma graficzna nadaje temu wszystkiemu cechy pięknego rytuału :)

      Usuń
  5. Bardzo fajne! ? Lubię takie tabelki/wykresiki itp. do uzupełniania. O wiele bardziej to na mnie działa niż czyta kartka, na której ja musiałabym wszystko "zaprojektować" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie również :) Nie jestem uzdolniona plastycznie, więc moje własne zapiski nie zachęcają swoim wyglądem. Dlatego uwielbiam właśnie takie gotowe arkusze, które ubierają moje słowa w piękną formę i sprawiają, że aż chce się do nich wracać :)

      Usuń
  6. Wolałabym wersję papierową : ) Bardzo mi się podoba, piękna oprawa graficzna, ale... Sama jestem grafikiem-samoukiem, do tego aspiruję na artystyczne studia, więc może samodzielnie wyczaruję ilustrowany organizer : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tylko pozazdrościć zdolności :) Życzę miłego i owocnego projektowania! :)

      Usuń
    2. Już nawet zrobiłam :D Nie wiem czy jest czego zazdrościć, ale może ktoś kiedyś pozazdrości i pobierze organizer, bo udostępniłam go na blogu dla dobra ogółu :D

      Usuń
  7. Świetny pomysł :) Szkoda, że mam w tym roku inne wydatki, ale może skuszę się w przyszłym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Warto zadawać sobie pytania i dowiadywać się o sobie jak najwięcej :-) Im bardziej znam siebie tym większe możliwości się otwierają :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny, ale jak dla mnie za dużo tego wszystkiego, za dużo planowania. Trochę spontaniczności też jest dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kuuurcze rewelacja chce meic !

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy Ty swoją wersję wydrukowałaś, czy tylko zostawiłaś ją w wersji komputerowej? Bo ja uwielbiam papier, mieć takie rzeczy namacalne i zastanawiam się, że zapewne wersja papierowa wyszłaby w podobnej cenie, co wydruk takiej książki w kolorze.... Hmmm... Ciężkie pytania ;) A sprawa piękna, uwielbiam, jeśli mogę spisywać swoje zapiski, plany, przemyślenia w pięknej oprawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę można też kupić w wersji drukowanej. Jest dość droga, ale jeżeli ma prowadzić życie na wyższy level to czemu nie :)

      http://www.amazon.com/gp/product/1493587439/ref=as_li_ss_tl?ie=UTF8&camp=1789&creative=390957&creativeASIN=1493587439&linkCode=as2&tag=goddesslcom-20

      Usuń
    2. Nie przeliczałam ile kosztowałoby wydrukowanie takiej książki. Może faktycznie opłaca się wtedy po prostu kupienie wersji papierowej. W linku, który podałam jest odnośnik do wszystkich form zakupu :) Ja swoje arkusze wypełniam po prostu na komputerze.

      Usuń
  12. Cuuuudowny jest ten zeszyt :) Może po niego sięgnę, a jak nie to sama stworzę coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacyjna sprawa ;) Może sama zrobię sobie coś takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam wypełniać takie rzeczy!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja bym wolała wersję polskojęzyczną, więc jeśli ktoś z was naprawdę ją zrobi to poproszę na maila chętnie wydrukuję i będę korzystała :) Cudo mój mail debra.elk@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że nie ma takiego cudeńka po polsku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny pomysł aczkolwiek nie odpowiada mi kolorystyka i ogólnie cała stylistyka.

    OdpowiedzUsuń
  18. baardzo spodobał mi się ten zeszyt, chyba będę musiała przekonać się do zagranicznych zakupów ; ) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja, o ile uwielbiam wszelkie kalendarze, planery, zeszyty i tym podobne, o tyle pewnie pogubiłabym się w takim natłoku cudzych bazgrołów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda ze nie ma polskiej wersji, co prawda znam angielski , ale pewne rzeczy po prostu wole w jezyku polskim

    OdpowiedzUsuń
  21. ha, no i zakupiłam, wersję pdf, bo w sumie nie jest specjalnie kosztowna. Dziękuje Ci za ten wpis, z pomocą odpowiedniej motywacji, szczyptą samodyscypliny i tego właśnie cuda postaram się, aby 2014 przerósł moje najśmielsze oczekiwania:) dziękuje raz jeszcze i pozdrawiam bardzo ciepło=]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że taki też będzie ten rok :) Pozdrawiam!

      Usuń
  22. Pytanie z innej beczki. Jest tu jakiś newsletter, żeby dostawać na mail o nowych wpisach? Chodzi mi tylko o dostawanie na mail, żaden facebook czy inne tego typu wynalazki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie mam takiego newslettera - na pewno o tym pomyślę w najbliższej przyszłości :)

      Usuń
  23. fajnie tylko....szkoda, że brak książki w języku polskim

    OdpowiedzUsuń