17 listopada 2013

5 sposobów na przyjemną naukę języków obcych

Różnorodność. Dla mnie słowo klucz w nauce języków obcych. Zawsze gdy trzymałam się tylko jednej metody, mój zapał szybko gasnął. Zwyczajnie się nudziłam i wolałam trzymać się od książki czy fiszek z daleka. Od pewnego czasu uczę się w zupełnie inny sposób, korzystając dodatkowo z dobrodziejstw Internetu. 

1. Duolingo

Pierwsza myśl gdy zobaczyłam kursy Duolingo - "wszystko świetnie, ale nie ma polskiej wersji". Chciałam podszlifować swój angielski, ale nie mam szans zrobić tego po hiszpańsku, bo kompletnie nie znam tego języka. Ale po chwili to, co jawiło mi się jako wada tego systemu, okazało się jego największą zaletą. Postanowiłam pouczyć się zupełnie innego języka po angielsku. Wybór padł na niemiecki, którego uczyłam się wiele lat w szkole i nie umiem z niego kompletnie nic... 



Dzięki temu uczę się praktycznie dwóch języków naraz. Poznaje na nowo niemiecki, który wreszcie ma dla mnie sens i jego nauka naprawdę jest teraz przyjemnością. Co do angielskiego - na tak niskim poziomie niemieckiego, jest dla mnie całkiem naturalne tłumaczenie na angielski. Może nie uczę się niczego nowego po angielsku, bo to proste rzeczy, ale zawsze jest to utrwalenie treści i sygnał dla mózgu, żeby przestawiał się naturalnie na ten język.

Oprócz zwykłego kursu, strona umożliwia użytkownikom tłumaczenie obcojęzycznych artykułów (tak naprawdę ten element jest jej sednem i przyczyną stworzenia). Korzyści dla obu stron - uczymy się języka, a przy tym za darmo tłumaczymy internetowe treści. No właśnie - wykonujemy pracę za darmo, ale też za darmo się uczymy. Idealna kombinacja.


To moja perełka perełek. Zdobywam kolejne poziomy, powtarzam podobne zdania i nagle bez żadnego tłumaczenia zaczynam rozumieć zasady gramatyczne. Genialna sprawa!

Jeżeli też zalogujecie się do Duolingo, bardzo chętnie dołączę do waszych znajomych - razem możemy rywalizować i nawzajem się motywować. Szukajcie mnie jako użytkownik: Happyholic.

 

2. Lang-8

Lang-8 to strona, która opiera się na zupełnie innej, ale równie ciekawej zasadzie. Na platformie zalogowanych jest wiele użytkowników z różnych krajów, dla których język, którego się uczymy jest językiem ojczystym. Piszesz tekst po angielsku i poprawia go ktoś, kto rewelacyjnie zna ten język i używa go na co dzień. W zamian poprawiasz polskie teksty obcokrajowców, którzy podjęli się ciężkiego zadania, jakim jest nauczenie naszego języka. Znowu - wszyscy korzystają.




Minusem dla Polaków może być to, że jest sporo naszych rodaków jest zalogowanych w Lang-8, a niewiele osób uczy się polskiego. W efekcie polskie teksty są bardzo szybko tłumaczone i ciężko załapać się na poprawianie tekstu zanim zrobią to inni użytkownicy (można poprawiać także po kimś, ale to już mniej ciekawe zadanie) a nasze angielskie teksty są bardzo popularne i czasem długo trzeba czekać na to, by ktoś je poprawił.

Nie mniej jednak bardzo polecam ten sposób nauki. Wrzucam na stronę teksty, które są mi potrzebne np. w codziennej pracy i dzięki poprawkom native speaker'ów wiem, jak mogłabym wyrazić to lepiej, naturalniej. Wiecie - wszyscy uczymy się w szkołach pięknego, literackiego języka, który nijak się ma do rzeczywistości. Dzięki takim poprawkom możemy poznawać język, który naprawdę żyję. A do tego zawrzeć masę ciekawych znajomości z osobami z innych krajów.

 

3. Memrise

Ostatnim miejscem w sieci dedykowanym specjalnie do nauki języków obcych z jakiego korzystam i jakie chciałabym wam polecić jest Memrise. Gdy pierwszy raz weszłam na tą stronę pomyślałam, że jestem w językowym raju!



Memrise umożliwia naukę wielu języków za pomocą dziesiątek rozmaitych kursów. Przy każdym z nich możemy przeczytać ile godzin nauki zajmie nam jego ukończenie - możemy znaleźć zarówno krótkie, kilkugodzinne kursiki jak i rozbudowane, kilkudziesięcio-poziomowe kursy.



Zapisujemy się na kurs, przechodzimy kolejne etapy, po jakimś czasie 'podlewamy' wyhodowane rośliny czyli poznane słowa, w celu ich utrwalenia. Bardzo przyjemne narzędzie, dzięki którym nauka języków zaczyna być wręcz kuszącą perspektywą spędzenia popołudnia!
 

 

4. Czytanie obcojęzycznych blogów


Od kilku lat dosłownie codziennie czytam po angielsku. To moja ulubiona forma nauki tego języka, gdyż łączy dwie przyjemne czynności. Po pierwsze jak wszyscy już chyba wiecie mam kompletnego bzika na punkcie szczęścia. Uwielbiam wyszukiwać obcojęzyczne artykuły na ten temat, być na bieżąco w temacie, odnajdywać inspiracje. Dlatego też już od dawna czytam interesujące dla mnie artykuły napisane po angielsku i szczerze mówiąc obecnie nie czuję już praktycznie różnicy - czytając po angielsku, myślę po angielsku. Po drugie zupełnie naturalnie uczę się w tym momencie języka.



Ten sposób jest o tyle dobry, że większość z nas bez problemu może znaleźć takie zagraniczne miejsca w sieci, które są dla nas interesujące. To zupełnie zmienia podejście do tematu i sprawia, że nie uczymy się języka w sposób tradycyjny, ale zupełnie przy okazji.

Czytanie po angielsku książek to również bardzo dobry sposób na naukę. Kupuję dość sporo zagranicznych pozycji na Amazonie, gdyż po prostu nie mogę doczekać się aż (i czy w ogóle) zostaną przetłumaczone na polski i wydane w naszym kraju. Znowu - kilka korzyści w jednym!

Jeżeli jesteśmy już przy blogach, muszę wspomnieć również o obcojęzycznych filmikach. To kolejna świetna metoda nauki języka. Wyszukuję interesujący kanał na Youtube i oglądam. Czasem nie rozumiem wszystkiego, ale już samo słuchanie w innym języku i wyłapywanie z kontekstu o co chodzi, jest ogromnie wartościową lekcją. Wcześniej, gdy takie możliwości nie były jeszcze popularne, włączałam po prostu telewizję i słuchałam obcojęzycznych programów przy okazji wykonywania innych czynności. Teraz mamy cudowne możliwości oglądania filmików w różnych językach na większość tematów, jakie nas interesują.  Wystarczy włączyć i nauka niejako sama się za nas wykonuje!

 

5. English day

Genialny pomysł zaczerpnięty z pracy mojego chłopaka (i zapewne wielu innych firm). Jeden dzień w tygodniu to "English day". W ciągu tych 8 godzin pracy wszyscy porozumiewają się tylko i wyłącznie po angielsku. Gdy nie wiesz jak coś powiedzieć, musisz opisać to w jakiś inny sposób. Po pewnym czasie myślenie przestawia się na inne tory. Słysząc dookoła obcy język i porozumiewając się w nim, przestajesz tłumaczyć polskie zwroty na angielski, ale zwyczajnie myślisz w tym języku.

Postanowiłam coś podobnego wypróbować w codziennym życiu (oczywiście tylko z tymi osobami, które znają angielski). Co jakiś czas rozmawiam ze swoim chłopakiem tylko i wyłącznie po angielsku. Przyznaję - na początku wydaje się to strasznie sztuczne i nienaturalne. Ale po pewnym czasie przestawiamy się na angielski i idzie nam całkiem sprawnie.

Mówienie jest moim zdaniem bardzo ważną częścią nauki. Oczywiście - najlepiej byłoby zapisać się na konwersacje bądź czatować z osobami, które naturalnie posługują się tym językiem. Ale sposób nauki trzeba dopasować też do swoich osobistych preferencji. Na konwersacje mam zamiar zapisać się, jak tylko skończę studia - bez dwóch zdań. Jednak co do drugiej metody, internetowe rozmowy z nieznajomymi są dla mnie po prostu niezręczne. Może nasze domowe rozmowy nie są idealne, ale i tak bardzo dużo wnoszą.

Metodę tę można stosować również w samotności, na głos (ewentualnie w myślach, gdy jesteśmy w miejscu publicznym) opisując różne rzeczy. Kiedy myślisz coś po polsku, spróbuj pomyśleć to samo po angielsku. Baw się językiem, szukaj możliwości jego nauki w codziennych sytuacjach!


Zobacz też mój profil na Facebooku
Obserwuj Happyholic na BlogLovin 

114 komentarzy
  1. zaciekawiłam się ostatnim programem do nauki języka i chętnie skorzystam z niego.
    Jakiś czas temu zakupiłam podręcznik do nauki B. Pawlikowskiej, na podstawię powtarzania zapamiętujemy słowa. Też dobra forma nauki, bo mówimy głośno do siebie przez co zapamiętujemy.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też podoba mi się ta metoda :) Mam z tej serii książkę do niemieckiego i gdy zakończę większą część kursu na Duolingo włączę ją do mojego zestawu naukowego :) Powtarzanie całych zdań uczy naturalnie konstrukcji gramatycznych - jest moim zdaniem lepsze niż sama nauka słówek wyjętych z kontekstu.

      Usuń
    2. No i sama Beata jest wspaniałą osobą, pomaga mi bardzo w patrzeniu na świat troszkę lepiej :)

      Usuń
    3. Zdecydowanie :) Trochę się tylko zawiodłam na jej fiszkach. Nazwa 'inspirational english' zapowiadała się na jakieś faktycznie inspirujące zwroty, a tam zwykły angielski :)

      Usuń
    4. Nie przepadam za panią Pawlikowską i jej modelem biznesowym, ale uważam jednocześnie, że każdy powinien uczyć się w sposób, który jej/mu odpowiada. Słyszałam, że są drobne błędy w tej publikacji, ale sama jej w rękach nie miałam, więc nie mam o tym zdania.
      Jeśli uczycie się niemieckiego to w Internecie jest sporo darmowych materiałów do nauki np nachrichtenleicht.de lub różne mini serie i bajki po niemiecku. Fajną sprawą są książki z serii Easy Readers (w różnych językach) pisane prostszym językiem.

      Usuń
    5. Ja proponuję naukę rozpoczynać od nauki zrozumienia. Najszybciej poprzez naukę najczęściej używanych słówek, a następnie całych zdań i zwrotów (tutaj również tych co używa się na co dzień). Ten sposób nauki pozwala w kilka (kilkanaście) tygodni nauczyć się mówić po angielsku bez jakiejkolwiek nauki gramatyki. Kursy do nauki tymi metodami, listy 1000 angielskich słówek oraz najważniejsze zwroty możecie znaleźć na moim blogu: Szybka Nauka Angielskiego poprzez 1000 angielskich słów.

      Usuń
  2. Świetny wpis, zaraz biorę się za przeczesywanie stron, które polecasz. A co do 'english day': próbowaliśmy z niemężem kilka razy, ale jak trzeba było coś szybko powiedzieć to przestawialiśmy się na polski i klops ;)
    Ale skoro mówisz, że u Was się udaje, to trzeba będzie jeszcze raz do tego podejść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem polski aż ciśnie się na usta w czasie tego eksperymentu - ale naprawdę po pewnym czasie już jakoś zupełnie naturalnie przestawialiśmy się na angielski :) Czasem gdy już kompletnie nie wiemy jak coś powiedzieć wtrącamy polskie słowo do angielskiego zdania. Nieidealnie, ale skutecznie ;)

      Usuń
  3. Lang-8 i Memrise znam. Korzystam z tego od jakiegoś czasu.
    W dobie internetu możliwości wydają się być nieograniczone, ale i tak wiele osób nie potrafi ich ogarnąć.


    Podoba mi się pomysł na "english day". Może i u mnie uda się coś takiego wymyślić :) Szkoda, że mój narzeczony nie zna niemieckiego, częściej bym ćwiczyła wymowę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedyny minus tego ćwiczenia, że druga osoba również powinna znać dany język na przynajmniej średnim poziomie. W przeciwnym wypadku zawsze można mówić do samego siebie ;)
      Ja robię teraz tak, że gdy np. mamy 'english day' a umiem coś powiedzieć po niemiecku (chociaż umiem jeszcze niewiele) to zmieniam na chwilę język. Staram się jak najczęściej wtrącać coś w nowym języku. Czasem nasze rozmowy to mieszanina angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego (chociaż dwa ostatnie znam naprawdę słabo). Ale co tam - przynajmniej próbuję :)

      Usuń
  4. chyba skorzystam i w końcu się sama podszkolę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. super sposoby :) nie znałam żadnego z tych portali

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle perełek! Duolingo znam, blogi też po angielsku czytam, czas zabrać się za realizację ostatniej propozycji - nic nie jest lepsze, od używania języka na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja wczoraj sobie sprawiłam radość i zamówiłam kurs na 12 miesięcy :)) zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super notka. Też korzystam z Dualingo :)
    Niedawno wrzucałam na bloga post o zamawianiu na Amazonie, bo robię tam zakupy dość często.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uhum, bo nikt Amazona nie zna i nie wie, jak zamawiać, bo to jest szalenie skomplikowane buhahahaha

      Usuń
  9. Od kilku lat mieszkam w Anglii i oczywiście praca z Anglikami jest wybawieniem przy nauce języka (szczególnie jak się jest taką gadułą jak ja!). Najważniejsze to nigdy nie udawać, że się coś zrozumiało jeśli tak nie jest- tym sposobem daleko się nie zajdzie!
    Przez długi czas nie sięgałam po książki w języku angielskim, bo czytanie to dla mnie forma relaksu, a ja zaglądając co 5 minut do słownika nie potrafiłam się zrelaksować. Muszę przyznać, że dużo łatwiej czyta mi się na czytniku ebooków, gdzie słownik mam pod ręką i nie muszę marnować czasu na wyszukiwanie danego słowa. Plusem jest również to, że jest to słownik angielski i słowo jest tam po prostu wyjaśnione, a nie przetłumaczone :)
    Na początku- jeśli mamy taką możliwość- najlepiej jest sięgnąć po zwykłe plotkarskie magazyny, gdzie znajdziemy dużo krótkich artykułów, napisanych prostym językiem. Kolejna sprawa to filmy i seriale- trzeba zrezygnować z dubbingu, bo to nam w niczym nie pomoże. Na początku można ustawić polskie napisy, ale tak na prawdę najlepiej jest oglądać anglojęzyczne produkcje z angielskimi napisami- jeśli jakiegoś słowa nie zrozumiemy, bo akcent/ wymowa są zbyt niezrozumiałe zawsze możemy je sobie spisać z napisów i przetłumaczyć, poza tym takim sposobem oglądając uczymy się również pisowni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie - oglądanie filmów - kolejny genialny pomysł na przyjemną nauką języka. Przyznaję, że najczęściej ustawiam jeszcze angielskie napisy, bo bez nich jednak w przypadku niektórych produkcji sporej części dialogów nie rozumiem. Ale i tak można tutaj świetnie odgadywać sens całego zdania z kontekstu i słów, które znamy. Wprowadzę zmiany i spróbuję oglądać filmy bez żadnych napisów - przynajmniej lekkie komedie, w których być może to słownictwo jest nieco prostsze :)

      Usuń
    2. Uważam, że ustawianie napisów to rewelacyjna sprawa- jak napisałam powyżej, pomaga zapamiętać jak dane słowo się pisze. Mieszkając w UK staram się nie robić tu sobie drugiej Polski i mam tylko angielską telewizje, gdzie ustawiłam napisy dla niesłyszących co bardzo mi pomaga w szczególności przy oglądaniu typowo brytyjskich produkcji, eh te ich akcenty! :)
      Niestety w domu używamy polskiego- ja i mój słowacki ukochany- a wolałabym jednak rozmawiać po angielsku.

      Usuń
    3. Zawsze myślałam, że oglądanie bez napisów daje jeszcze więcej, ale w sumie napisy tak jak napisałaś też sporo uczą. Chyba każda z tych opcji ma swoje plusy :)

      Usuń
  10. Ja jestem bardzo zadowolona z memerise- robię tam kurs hiszpańskiego z tłumaczeniem na angielski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie tylko angielski - kurs Cambridge :)

      Usuń
  11. Świetny pomysł z tym English Day! Co prawda ja i tak z pewnym kręgiem osób porozumiewam się w dużej mierze po angielsku ale takie totalne przestawienie się jest na pewno ciekawym doświadczeniem!

    OdpowiedzUsuń
  12. Korzystam z Duolingo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny post! właśnie zaczęłam korzystać z Memrise i mam takie pytanie: czy nie masz może problemu z odsłuchiwaniem wymowy? zaczęłam kurs, ale wydaje mi się, że nie działa audio - może nie wiem, gdzie je włączyć...

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm u mnie od początku odsłuchiwanie wymowy bardzo dobrze działa, nie trzeba było nic włączać. Może brakuje Ci jakiegoś plugin-u w przeglądarce, próbowałaś na innej?

      Usuń
    2. Tak, i też nie działa. Ale teraz tak myślę, że może nie wszystkie kursy mają tę opcję (zaczęłam islandzki, który jest w sumie mniej popularny)... No nic, będę jeszcze próbować. Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam! :)

      Usuń
    3. Faktycznie - być może to zależy od kursu :)

      Usuń
  14. Tyle pochwał, że dziś dołączyłam do Duolingo. :) Czy jest jakaś strona, gdzie można zacząć naukę angielskiego od podstaw (dla mamy) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sieci nie kojarzę takiej strony, ale liczę na pomoc czytelników. Może ktoś korzysta z takiej strony :) ?
      Jeżeli zaś chodzi o zwykłe kursy słyszałam sporo dobrego o "Profesor Henry".

      Usuń
  15. Ale świetny post! Bardzo lubię uczyć się języków, więc fajnie poznać strony, które to umożliwiają. Nie wiem, czy o tym pisałaś, może po prostu to przeoczyłam, ale powiedz- Memrise też jest darmowy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - wszystkie wymienione przeze mnie strony są darmowe :)

      Usuń
    2. Ale super! W takim razie już się tam loguję! :)

      Usuń
  16. ja polubiłam swego czasu busuu, ale niestety płatne i stosunek ceny do jakości jednak nieadekwatny

    OdpowiedzUsuń
  17. Studiuję anglistykę i to prawda, że słysząc tylko obcy język wokół siebie myślenie nam sie przestawia automatycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tych stron nie znałam, więc chętnie zajrzę. U mnie nauka angielskiego poza szkołą opiera się na oglądaniu seriali w oryginale :)

    OdpowiedzUsuń
  19. spodobala mi sie metoda Duolingo i wybieram hiszpanski :)

    a ja znalazlam strone Davida Snopka, ktory jest amerykaninem i nauczyl sie polskiego,a przy tym opracowal swoja metode nauki.

    tutaj jest link do jeggo strony:http://www.linguatrek.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. hej,

    spodobał mi sie pomysl z nauka poprzez Duolingo, wiec zaraz sie zarejestruje i wybieram hiszpański.

    A co do nauki jezyka to moge wam polecic jeszcze jedna metode Davida Snopka,ktora znalazlam przez przypadek.Facet jest amerykaniniem ktory postanowil nauczyc sie j.polskiego,chodzil na kursy polskiego ale malo mu dawaly pomocy, wiec wymyslil swoja metode nauki i dotyczy to nauki kazdego innego jezyka -nie tylko polskiego.to jest uniewrsalny system.

    to jest link do jego strony:http://www.linguatrek.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Englisch day to super pomysł!! ;) choć nie wiem czy bym nie poległa... ;p ale bardzo mi się spodobało! Kiedy nabiorę odwagi może zaproponuję na forum ;D ja też lubię czytać książki po angielsku :) nie zraża mnie fakt iż często muszę do słownika zaglądać... bo sprawdzając jedno słówko, może znajdę jeszcze jakieś inne... ciekawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze miałam dylemat podczas czytania czy przerywać i sprawdzać nieznane słowa w słowniku czy nie :)

      Usuń
  22. Dzięki za te podpowiedzi - już od godziny "bawię" się Memrisem i Duolingo, i już jestem w stanie powiedzieć więcej po niemiecku bez błędu, niż po latach nauki w szkole. Wtedy to bowiem był koszmar i obowiązek, a tutaj zabawa. Za chwilę 26. urodziny, wypadałoby nauczyć się czegoś więcej niż tylko angielskiego, a w świetle tego wykładu o 20 godzinach potrzebnych do nauki zaczynam widzieć światełko w tunelu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - mam dokładnie tak samo z niemieckim. Kilka poziomów i czuję się pewniej w tym języku niż przez wszystkie lata nauki. Przed chwilą oglądałam niemiecki film i nawet udało mi się wyłapać kilka zdań, które zrozumiałam :)

      Usuń
  23. Muszę się wziąć za naukę angielskiego, ale też chciałabym sobie przypomnieć niemiecki więc pierwszy sposób wydaje się być dla mnie idealny:D

    OdpowiedzUsuń
  24. super! Właśnie czegoś takiego szukałam, dzięki za podpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Również uważam, że nauki języka obcego nie należy sprowadzać do jednej metody, książki czy czasu :-)
    Dla mnie ważna jest różnorodność i brak rutyny.
    Pozdrawiam Paweł Zieliński

    OdpowiedzUsuń
  26. te strony bardzo ciekawe, a idea anglish day, supeer!

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytanie blogów w języku, którego się uczymy to naprawdę świetna metoda.Ja jeszcze dodałabym oglądanie filmików na YT w tym języku - robię tak od jakiegoś czasu i to naprawdę pomaga, szczególnie, że mozna nauczyć się naturalnego, potocznego języka o co naprawdę trudno w przypadku kursów językowych czy książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - blogi, vlogi, filmiki, książki - wszystko co nas interesuje :)

      Usuń
  28. Dziękuję za ten fantastyczne pomysły!
    Na duolingo zaraz się zaloguję ;)
    Mam jeszcze jedną metodę nauki angielskiego, ale raczej dla początkujących i średniozaawansowanych - książki w wersjach uproszczonych. Opowiadał mi kiedyś o nich mój nauczyciel angielskiego i muszę się za nie w końcu zabrać. Jedyny problem to oszacowanie skali trudności - żeby się nie nudzić, ani też nie sfrustrować zbyt wysokim poziomem, dlatego szukam ich po księgarniach, żeby je najpierw przejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki, za pomysł. Nie wiedziałam, że takie istnieją. Generalnie chyba wybiorę się do księgarni językowej. Tam czają się zapewne prawdziwe perełki ;)

      Usuń
  29. Ja na chwilę obecną korzystam z busuu.com i zapoznaję się z hiszpańskim ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Post na czasie :) Memrise mnie zainteresowało. Ostatnio czytam magazyn English Matters oraz krótkie książki Pengiun Readers- dostosowane do poziomu języka. Seriale i filmy oglądam w oryginale, ale z napisami pl, bo jakoś mi trudno ze słuchu.

    OdpowiedzUsuń
  31. Duolingo uwielbiam, co prawda nie wydaje mi się, by była możliwość uzyskania tam mega wysokiego poziomu, ale dzięki tej stronie w przyjemny sposób utrwalałam podstawy niemieckiego dzięki znajomości angielskiego :)

    Czytanie blogów i porozumiewanie się w innym języku to świetne pomysły! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wydaje mi się, że to raczej narzędzie na niższe poziomy - idealne do mojego niemieckiego :)

      Usuń
  32. Memrise polecam od lat kazdemu z wielką radością:) Dla mnie to jeden z najlepszych, znalezionych w celu nauki języka, portal. A niemieckiego zawsze uczę się przez angielski :) Po takim czasie nauki, w ten sposób, widzę u siebie często braki nie w tych dwóch językach, ale w umiejętności przekładania części rzeczy na język polski. Ale mimo to uwielbiam naukę jednego języka przez drugiego - dla mnie to mega motywacja, która budzi chęci :) Nie raz, nie dwa, pisałam o tym u siebie - dla mnie super metoda na naukę języka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - ja na to wcześniej nie wpadłam, a to naprawdę wywołuje efekt synergii. Świetna sprawa :)

      Usuń
  33. Bardzo ciekawy wpis. Na pewno skorzystam z kilku sposobów nauki.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie próbowałam nauki języka na żadnym z tych portali ale bardzo chtnie wypróbuję ;) Bardzo w nauce pomaga mi oglądanie filmików na YT w języku, którego się uczę - w moim przypadku jest to niemiecki :) Dziękuję za ten post... Życzę wytrwałości i powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zaciekawiło mnie to połączeni języków w nauce.. Może ja zestawiłabym angielski i hiszpański? Całkiem fajni by mogło to wyjść :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja wam jeszcze polecam kanaly na yt, http://www.youtube.com/channel/UCVBErcpqaokOf4fI5j73K_w

    gdzie rozni lektorzy prowadza w fajny sposob lekcje angielskiego

    OdpowiedzUsuń
  37. Kochana jesteś, że dzielisz się z nami takimi swoimi perełkami i sposobami :) bardzo inspirujesz... Zaraz wybadam ten pierwszy portal, bo brzmi bardzo zachęcająco. Połączyłabym naukę angielskiego z hiszpańskim, z którego kiedyś zdałam maturę na 5 a potem w ogóle z tego języka nie korzystałam i cała wiedza przepadła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to idealne połączenie - myślę, że takie przypomnienie nie będzie bardzo trudne, skoro tak dobrze zdałaś maturę, gdzieś to na pewno pozostało :)

      Usuń
  38. O nieee, mialam napisac posta o tym jak ucze sie jezykow obcych ale widze ze moge po prostu podac linka do Twojego posta haha

    OdpowiedzUsuń
  39. strzał w dziesiątkę jak dla mnie, bo wplanuje rozpocząć samodzielną naukę do FCE :)

    OdpowiedzUsuń
  40. korzystam z memrise, jest super :) a jeśli chodzi o książki po angielsku to mogłabyś polecić jakieś tytuły na początek? mój ang jest na poziomie B2. Nie wiem za bardzo od czego zacząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na chwilę obecną po angielsku czytam praktycznie tylko książki związane stricte ze szczęściem, ale jeżeli chodzi o zwykłe powieści to najlepiej moim zdaniem zacząć od przeczytania po angielsku książki, którą już się czytało po polsku - ja zrobiłam tak z serią o Harrym Potterze :)

      Usuń
    2. Harry'ego przeczytałam już chyba z pięć razy po polsku, może faktycznie spróbuję w końcu w oryginale, przynajmniej zrozumiem ; )

      Usuń
  41. Dzięki Tobie zakochałam się w Memrise :D

    OdpowiedzUsuń
  42. O tak, czytanie ulubionych stron czy oglądanie filmików ogromnie wiele daje. To sama przyjemność a umiejętności podnoszą się nawet nie wiadomo kiedy.
    Poza tym, muszę dodać, konieczność rozmowy z kimś, kto nie mówi w naszym języku naprawdę rozwija. Także warto próbować mówić, choć na początku to niekomfortowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. English Day - megapomysł! Świetne dla firm i szkół. Jeszcze nigdy się z tym nie spotkałam, a wygląda naprawdę świetnie.

    Blogi i kanały na YT również odwiedzam, bardzo lubię taką formę przyswajania języka.

    A z proponowanych przez Ciebie stron muszę koniecznie sprawdzić Memrise i Duolingo, zapowiadają się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Widzę, iż nie tylko ja potwierdzam że dzień z angielskim to genialny pomysł. Zacznę go stosować już od jutra. Dziękuję za inspirację.

    OdpowiedzUsuń
  45. Spadłaś mi jak z nieba! Właśnie myślałam ostatnio o tym jak wprowadzić ciekawą naukę języka. Czytasz mi w myślach? ;)) Lecę chłonąć!

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja korzystam jeszcze z tej strony: http://www.engvid.com/english-teacher/ronnie/

    Oglądam filmik zawsze do śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  47. bardzo przydatny post :)))))

    teraz czuję, że nauka języka obcego nie będzie dla mnie udręką ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja na Duolingo uczę się francuskiego, i bardzo to lubię :) chociaż ostatnio jakoś motywacja spada, może muszę cię dodać to znajomych to będę miała z kim się ścigać ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetny post;) Przyda się nie tylko w celu poprawienia moich umiejętności językowych, ale i do wykonania zadania na studia, nad którym powinnam właśnie pracować;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Świetny post, idealnie wpasował się w moją aktualną sytuację. English day to dobry pomysł, ale niestety w mojej pracy niewykonalny. Za to chętnie wezmę się za kursy, które zaproponowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Znam Duolingo i wykorzystuję do nauki języka włoskiego i utrwalania angielskiego (angielskiego uczę się na eTutor.pl - niemiecki na etutorze też jest, ale to płatna platforma, chociaż można wypróbować za darmo). Pozwoliłam sobie zaprosić Cię do znajomych na Duolingo:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Super sprawa! Właśnie odświeżam sobie francuski na Duolingo :D Kocham ten program! Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ostatnimi czasy szukałem w sieci kursów języka islandzkiego - i było krucho. Pobieżnie przejrzałem serwisy, które polecasz i już jestem pewien, że szczególnie memrise bardzo mi się przyda, są tam informacje, których potrzebowałem. Teraz pozostaje tylko przysiąść i się uczyć. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  54. Hej hej, też dodałam Cię na duolingo :) w grupie raźniej!

    OdpowiedzUsuń
  55. hej,
    znalazlam wlasnie strone dzieki ktorej mozna znalesc native speakera do rozmow,sama jeeszcze nieznam tej strony,ale szukam kreatywnych rozwiazan w nauce jezyka,
    tez dodalam Cie happyholic na dualingo:)

    a to ta strona:http://www.conversationexchange.com/

    OdpowiedzUsuń
  56. Bardzo ciekawe :) Sama jakiś czas temu korzystałam z DuoLingo, ale mam słomiany zapał do nauki online. Wolę podręczniki, kserówki i wszystko, co jest "namacalne", w Internecie za dużo mnie rozprasza.

    OdpowiedzUsuń
  57. Duolingo podoba mi się, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Na pewno skorzystam z memrise :) możesz polecić angielskie blogi o tematyce rozwoju osobistego, szczęścia i kanały na youtube nieurodowe? byłabym wdzięczna :) Kasia

    OdpowiedzUsuń
  59. Dziękuje za pokazanie mi DUOLINGO <3 wreszcie podszkolę francuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo! wczoraj sie zalogowalam i rozpoczelam nauke :)
      kasia

      Usuń
  60. Nie jest latwo przestawic sie z partnerem na obcy jezyk. O dziwo najwieksze trudnosci mielismy z przestawieniem sie na rozmawianie ze soba po norwesku, a maz jest Norwegiem. Po prostu nasza znajomosc zaczela sie od mowienia po angielsku i angielski brzmial dla nas naturalnie. zabralo nam to sporo czasu, zeby zapomniec o angielskim i dopiero po jakis 2 miesiacach usilnego zmuszania sie do norweskiego, wreszcie sie udalo. Ale juz za nic w swiecie nie potrafie mowic do niego po polsku, a chcialabym, bo on stara sie uczyc polskiego.

    OdpowiedzUsuń
  61. Tylko i wyłącznie Memrise - te wcześniejsze miejsca jakoś mi nie podeszły

    OdpowiedzUsuń
  62. Duolingo jest świetne! Sam z niego korzystam i wciągnąłem w nie wielu znajomych, a każdy z nich reagował tak samo dobrze. Kiedy ja zacząłem się w to bawić, uczyłem się słówek po kilka godzin dziennie, a było to łatwe, bo dzięki temu programowi nauka staje się przyjemna, tak po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja dużo słówek z języka angielskiego poznałam dzięki słuchaniu piosenek w tym języku i czytaniu ich tłumaczeń:) Ostatnio poznałam stronę http://www.busuu.com/pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Przetestowałem podane przez Ciebie serwisy i najbardziej do gustu przypadł mi Duolingo. W moim przypadku bardzo pomaga mi jeszcze oglądanie seriali po angielsku w oryginale (na początku z napisami, teraz już bez).

    OdpowiedzUsuń
  65. Fajne zestawienie ;) ja ostatnio zapisałem się na hiszpański do http://www.berlitz.pl/pl/warszawa_ul_nowogrodzka/ i teraz już nawet Ligę Mistrzów mogę oglądać z oryginalnym komentatorem ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja bym dodał do tego jeszcze bardzo przyjemną formę nauki jaką jest słuchanie piosenek w oryginale. Można najpierw przesłuchać dwukrotnie bez tekstu i starać się jak najwięcej zrozumieć. Następnie przesłuchać przynajmniej raz z tekstem. Na koniec można jeszcze zapoznać się z tłumaczeniem, lub przetłumaczyć samodzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  67. Mi bardzo pomagają zagraniczne wyjazdy

    OdpowiedzUsuń
  68. uczę się sama, jak odeszłam z pracy, która mi się nie podobała. Przerobiłam duolingo - od podstaw i powiem, że jak nie miałam styczności z angielskim to ciężko było wpaść jakie są zasady gramatyczne. Musiałam doczytywać z netu i koniec z końcem i tak musiałam kupić książkę do gramatyki. To kurs dla osób, które kiedyś znały już podstawy jakieś. Teraz jestem na lang-8 . Nie stać mnie na wykupienie konta i pewnie dlatego tak długo czekam (nieraz tydzień jak nie lepiej) na sprawdzenie zdań, które napisałam. Szukam czegoś, co jest darmowe i szybciej działa. Przejrzę memrise, zobaczymy. Mam nadzieję że również jest darmowe.

    OdpowiedzUsuń
  69. Francuski lekcje języka z native native speakerów poprzez Skype http://preply.com/pl/skype/francuski-z-native-speakerem

    OdpowiedzUsuń
  70. Super programy, o których jeszcze nie słyszałam, a bardzo chcę zacząć efektywną naukę języka angielskiego. Na pewno skorzystam z porad

    OdpowiedzUsuń
  71. Bardzo fajny tekst :) Sam uczę się metodą Emila Krebsa z www.Krebsmethod.com, ale myślę, ze do dodatkowej nauki słówek mógłbym wykorzystać którąś z proponowanych aplikacji. Do nauki komunikacji polecam metodę Krebsa na prawdę, jeśli nie ma się znajomego obcokrajowca za małe pieniądze można sobie poćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie ma tekstu pisanego do tej metody i wiele osób twierdzi, że nauczyło się z błędami bo nie miał kto ich poprawić, więc metoda do niczego.

      Usuń
    2. Ja już szału dostaję, po prostu nie rozumiem co jest mówione, nie rozumiem.
      metoda szajs. właśnie szajs bo bez tekstu.
      Wybór: albo uczyć się bablaniny, albo siedzieć godzinami przed komputerem i rozgryzać niezrozumiałe zdania.
      Chyba zrezygnuję z tej Niby "metody" Krebsa.

      Usuń
  72. polecam https://www.penpaland.com
    Android:http://app.appsgeyser.com/Penpaland

    OdpowiedzUsuń
  73. Niektóre z metod, które zostały tu przedstawione, nie były mi znane. Moim zdaniem, każdy człowiek powinien indywidualnie wybrać swoje metody nauki. Podrzucam tu 50 pomysłów na naukę języków obcych. http://dajslowo.pl/sposoby-na-nauke-jezykow-obcych-50-pomyslow/

    OdpowiedzUsuń
  74. Polecam https://www.penpaland.com strona internetowa oparta wymiany językowej
    Android:http://app.appsgeyser.com/Penpaland

    OdpowiedzUsuń
  75. Polecam https://www.penpaland.com strona internetowa oparta wymiany językowej
    Android:http://app.appsgeyser.com/Penpaland

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja proponuję naukę rozpoczynać od nauki zrozumienia. Najszybciej poprzez naukę najczęściej używanych słówek, a następnie całych zdań i zwrotów (tutaj równiez tych co używa się na co dzień). Ten sposób nauki pozwala w kilka (kilkanaście) tygodni nauczyć się mówić po angielsku bez jakiejkolwiek nauki gramatyki. Kursy do nauki tymi metodami, listy 1000 angielskich słówek oraz najważniejsze zwroty możecie znaleźć na moim blogu Szybka Nauka Angielskiego poprzez 1000 angielskich słów.

    OdpowiedzUsuń
  77. Polecam program http://Aztekium.pl/1000
    Fajny do nauki różnych języków
    W ogóle na Aztekium.pl
    Jest więcej różnych fajnych programów

    OdpowiedzUsuń