30 marca 2013

Niezwykła moc prostoty i porządku...

Udało się. Po kilku miesiącach systematycznych porządków udało mi się pozbyć praktycznie wszystkiego, co było zbędne, niepotrzebne w moim otoczeniu. Naprawdę jestem w szoku jak wiele przedmiotów trzymałam w swoich szafkach i jak ciężko było się pozbyć pewnych rzeczy - pomimo tego, iż doskonale wiedziałam, że są zupełnie niepotrzebne - bezużyteczne, zepsute lub po prostu mi się nie podobają. Po wyniesieniu dziesiątek (!) kilogramów dłużej niepotrzebnych rzeczy i poradzeniu sobie z najdłużej odkładanymi zakamarkami mojego pokoju poczułam naprawdę niesamowite uczucia...

Spokój, świeżość, harmonia, piękno, prostota... Wszystko na swoim miejscu. Każda rzecz jest "po coś" - wnosi coś pozytywnego do życia. Nic nie psuje tego ładu. Rzeczy nie rządzą tym światem - są jego dopasowanymi elementami. 

Porządek w sercu, porządek w otoczeniu i porządek w umyśle. Zrobiłam miejsce na "nowość" w moim życiu - nowe doświadczenia, przeżycia, myśli. Jestem gotowa na dalsze zmiany...

W nowym miesiącu mam nadzieję na wiele tego typu zdarzeń. Reaktywuje mój ulubiony zeszłoroczny projekt - "Projekt Tak", który wniósł wtedy tyle pozytywnych zmian do mojego życia, że samej ciężko było mi w to uwierzyć. 

Teraz znowu nadszedł taki czas - może to pragnienie wiosny - chęć spróbowania nowych rzeczy w swoim życiu. Chcę być "na tak" - doświadczyć rzeczy, których zazwyczaj bym się nie podjęła. Wyjść poza strefę komfortu, poeksperymentować w mniejszych i większych dziedzinach życia. Ale przede wszystkim być otwarta  na to, co przynosi los. Bo gdy tylko jest się uważnym i gotowym powiedzieć "tak" niespodziewanym okazjom i szansom, można przeżyć naprawdę ciekawe rzeczy. 

Więcej o projekcie już wkrótce na blogu. A tymczasem życzę spokojnych, wesołych świąt - spędzonych w ciepłej atmosferze, bez zbędnego pośpiechu - świąt prawdziwie celebrowanych.

19 komentarzy
  1. Aż sama nabieram chęci na pozbycie się tej masy "potrzebnych" rzeczy. Choć trochę się obawiam, że będzie czasem trudno. Ale najwyraźniej warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to proste - dziś miałam kilka poważnych momentów zwątpienia, bo wydawało mi się, że przez niektóre sterty rzeczy po prostu nie jestem w stanie przejść...

      Ale udało mi się i mogę potwierdzić, że naprawdę, naprawdę warto :)

      Usuń
    2. Ile teraz będziesz miała świeżej energii, Kochana!

      Usuń
  2. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że wszystko co najciekawsze dzieje się poza naszym comfort zone więc to o czym piszesz to doskonały plan. Radości na Święta i nie tylko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ! :) Dlatego zbieram się powolutku do bojowej mobilizacji w tej kwestii i mam zamiar zrobić przynajmniej kilka zupełnie nowych rzeczy... :)

      Usuń
  3. Gratuluję Ci tak dokładnych porządków. Rozglądam się dookoła siebie i jestem przerażona jak wiele niepotrzebnych rzeczy mnie otacza. Chciałabym to zminimalizować, bardzo.

    Czekam na więcej szczegółów o Twoim nowym projekcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie takie samo wrażenie, dlatego dziś spontanicznie postanowiłam ostatecznie zakończyć te batalię przeciwko niepotrzebnym przedmiotom! :)

      Usuń
  4. Mnie jest strasznie trudno wyjść poza strefę komfortu i zacząć spełniać marzenia. Jakieś rady? Anyone?

    Gratuluję porządków, wiem jak ciężko pozbyć się wszystkich niepotrzebnych rzeczy i chyba sama za to się zabiorę ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na początek coś względnie prostego, ale jednak nie do końca komfortowego... :) Satysfakcja ze zrobienia takiej rzeczy może napędzić do przekraczania kolejnych barier :)

      Usuń
    2. Staram się i w sumie ciągle podejmuję drobne kroczki, ale coś mi się wydaje, że są zbyt drobne, bo nadal czuję się strasznie skrępowana.
      Ale wielkie dzięki!! W sumie, gdy zewsząd słyszę o tym spełnianiu marzeń i realizowaniu się, wyznaczaniu celów to sama zaczynam dostrzegać, że faktycznie nie trzeba być skazanym na fatum i wziąć życie w swoje ręce.
      Raz jeszcze - dziękuję <3

      Usuń
  5. Wszystkiego dobrego!
    Też chciałabym odgruzować co nieco, ale nie umiem się zebrać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Radosnych, miłych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie organizacja to podstawa efektywnej pracy... i spokoju. Nie czuję się dobrze, gdy wokół mnie jest nieporządek.

    Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zrób jakiś projekt ogarnięcia pokoju, chętnie wzięłabym udział, sama się z tym nie uporam :DD ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pozytywnie zazdroszczę dobrnięcia do końca - ja jestem dopiero na początku drogi odgruzowywania i organizowania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zawsze jestem przekonana, ze jak czegoś nie widać, to tego nie ma, dlatego wszystkie niepotrzebne rzeczy mam w szafce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownie mnie inspirujesz :D

    OdpowiedzUsuń
  12. oj, gdyby mnie ktoś tak zmotywował do tych porządków byłoby super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mogę :) Uwielbiam to robić.
      W tych porządkach najpiękniejsze jest to oczyszczenie. Lubię je powtarzać co kilka miesięcy :)

      Usuń