07 stycznia 2013

Jedna Zmiana: Kolorowa szafa



Tyle razy powtarzałam sobie: muszę w końcu rozprawić się z moją szafą - pooddawać niepotrzebne rzeczy, resztę jakoś sensownie poukładać. Część wielkiego odgruzowywania garderoby dokonałam już w sierpniu - pozbyłam się wszystkich za dużych ubrań oraz tych, w których nie miałam zamiaru już wychodzić. Jednak w dalszym ciągu nie mogłam powiedzieć, że w mojej szafie panuje ład i harmonia.

 Wszystko uległo zmianie, gdy postanowiłam wprowadzić w swoim domu Strefy Celebracji - byłam pewna, że jednym z pierwszych obszarów, nad jakimi powinnam popracować jest moja szafa. I tak oto niemożliwe stało się faktem...


  •  pozbyłam się kolejnej części ubrań, których już na pewno nie włożę
  •  ubrania, które noszę tylko w lecie schowałam do walizki, aby zwolnić miejsce na rzeczy, których używam aktualnie
  • zmieściłam wszystkie swoje ubrania  w jednej szafie - do tej pory oprócz szafy zajmowały one jeszcze dwie ogromne szuflady komody
  • kupiłam kolorowe wieszaki - bo kolory zwyczajnie poprawiają mi nastrój
  • i co najważniejsze - skorzystałam z Waszej propozycji, żeby tak samo jak książki, poukładać według kolorów ubrania - okazało się to strzałem w dziesiątkę! Mimo, iż nie mam ubrań w zbyt wielu kolorach, to i tak efekt jest niesamowicie pozytywny. Teraz codziennie gdy otwieram szafę, uśmiecham się do siebie patrząc na ten "tęczowy porządek".
28 komentarzy
  1. Hehe, ja tez w weekend zabralam sie za swoja szafe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj mi też przydałoby się posprzątać... Może w następny weekend :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny cykl ;) sama muszę zrobić takie porządki, ale mam lekki syndrom chomikowania i myślę, że wszystko się przyda... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A widzisz - może zamienię moje ułożenie tematyczne (czyli długi rękaw, krótki rekaw, koszule wizytowe, sukienki, tuniki, golfy) na kolorystyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się zbieram i zbieram za zrobienie porządku z szafą i kombinuje by wywalić suknię slubną która pół mojej szafy zajmuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejny dobry cykl.
    A szafa to temat rzeka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zmiany w szafie są tak ważne jak zmiany w portfelu - w końcu zaglądamy tam co dzień! :) Powodzenia w utrzymaniu ładu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. moja szafa przeżyje rewolucję w weekend :) już biurko i wszystkie teczki ogarnięte a teraz tylko trzy szafki :( a potem przygotowanie do remontu

    OdpowiedzUsuń
  9. "tęczowy porządek" to coś co by mi się bardzo przydało. Koniecznie muszę się zmotywować do zrobienia ładu w szafie i poukładania ubrań tak, abym nie zapominała o części z nich.

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze ze mi przypomnialas - musze zrobic to samo - pozdrawiam :))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wolę mieć wszystkie wieszaki w jednym kolorze, ale co do układania ubrań według kolorów, to się zgadzam! Od dziecka tak robię i tak się czuję najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. też się zabieram za szafę, w tym tygodniu, ale zawsze mi wszystkiego szkoda. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie tylko zrobiłam porządek z szafa, ile z całym pokojem :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietny pomysl. ja wlasnie powoli odgruzowywuje szafe, o teczy nie pomyslalam ale super pomysl:))

    OdpowiedzUsuń
  15. ja właśnie czegoś takiego potrzebuję ;D chyba rozprawie się z szafą, ale to po sesji :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ja też muszę się co nieco pozbyć, w mojej jest mnóstwo kolorów, wiec kolorowych wieszaków nie potrzebuję, ale porządku niestety nadal tak, choć i tak jest o niebo lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj u mnie też by się przydał porządek ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba też ułożę ubrania kolorystycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. też powinnam zrobić porządek, ale tak mi szkoda wyrzucić ubrania ehh

    OdpowiedzUsuń
  20. To prawda! Porządek w szafie - mała rzecz, a cieszy. I jeszcze może cieszyć innych, gdy oddamy Nasze rzeczy, których już nie nosimy, a które są w dobrym stanie np. potrzebującym :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyrzuc te plastikowe ohydztwa - wieszaki TYLKO drewniane.

    OdpowiedzUsuń
  22. Też mam ciuchy poukładane kolorystycznie - powstaje wówczas świetna energia :) No i fajnie to wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też jakiś czas temu poukładałam swoje ubrania w szafie kolorami i teraz bez najmniejszego problemu odnajduję w niej to czego akurat potrzebuję:) Mała rzecz a jak ułatwia życia i cieszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. To jest niesamowite jak małym (no czasami większym) nakładem pracy możemy sobie poprawić samopoczucie! Ja sama wpadłam w taki "trans" porządkowania - zaczęłam od spiżarni, poprzez garderobę. Ostatnio (w końcu) całkowicie wyprowadziłam sie od moich rodziców, a raczej moje rzeczy które zalegały tam zapomniane.
    Wspaniałe uczucie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. ojejj jak tu pozytywnie! obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  26. och.. czy ja kiedykolwiek rozprawię się z moją szafą? Zazdroszczę Ci, że masz to już za sobą.

    OdpowiedzUsuń