21 września 2012

Perełki Tygodnia: 21.09.2012

Zdjęcie Tygodnia:

Moje małe królestwo: start!

 

Muzyka Tygodnia:



Wyzwania Tygodnia:



Nie ma nic przyjemniejszego niż dzikie śpiewy a nawet tańce w samochodzie: szczególnie w
poniedziałkowe poranki!


Pierwszy raz w życiu miałam ochotę na prasowanie - dzięki zapachowej wodzie. Niby to drobnostka, ale przykry obowiązek zamienił się w autentyczną przyjemność!


A jeżeli nie oglądasz w ogóle TV - popracuj nad czasem spędzanym (a pewnie często marnowanym) w Internecie. Więcej tutaj.

Linki Tygodnia:


Grafika Tygodnia:


Radości Tygodnia:

  • Nowy, pachnący drukarnią stosik książek z Amazona
  • Koparki i stosy pustaków w ogrodzie znaczą tylko jedno... :)
  • Oficjalne zostanie studentką studiów drugiego stopnia
  • Odkrycie nowych fryzur, makijażu... czyli kolejne "zmagania" z kobiecością
  • Długie rozmowy...
  • Bardzo udane zakupy - i to w jednym sklepie!
  • Zestaw do kaligrafii - czyli nieziemska przyjemność z pisania atramentem... różnymi stalówkami...
  • Lekarze - podchodziłam sceptycznie, ale o dziwo spodobał mi się ten serial!
  • Nie - sa - mo - wi - ty biustonosz!
41 komentarzy
  1. ja nie umiem żyć z wyłączonym telewizorem - nie oglądam, ale coś musi grać :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Hmm sama nie wiem jak to określić. Moje... letnie poddasze/mieszkanko? ;)

      Usuń
  3. uwielbiam perełki tygodnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. tv praktycznie nie ogladalam przez wakacje, teraz wróciły seriale i oglądam julkę + na wspólnej tej przyjemności sobie nie odbiorę, mogłabym mniej przy kompie siedzieć:P hehe

    OdpowiedzUsuń
  5. Otworzyłam wszystkie linki tygodnia, tak mnie zaciekawiły skubane ;)
    Kocham serial Lekarze, tydzień temu nie miałam zamiaru obejrzeć trzeciego już chyba odcinka, tylko iść spać przed 22. Ale usiadłam przed telewizorem i wcale nie żałuję, Małaszyński jak nigdy mi się nie podobał to w tym serialu jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję za podlinkowanie do mnie *.* Perełki tygodnia są świetne,najbardziej poodbają mi się odznaki. Zdardzisz co do to za makijaż i fryzura, w czym tkwi cudowność biustonosza i co to za zakupy? ;>

    OdpowiedzUsuń
  7. O! To moje zadanie na tydzień - ograniczyć czas przed komputerem!!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też w tym tygodniu zakupiłam nowy komplet idealnie dopasowanej bielizny i ten zakup sprawił mi o wiele więcej radości niż nowe ciuchy czy kosmetyki. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zawsze cudownie mnie inspirujesz do cieszenia się z małych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię perełki, fajną muzykę polecasz i linki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojj tak, ograniczenie nie tyle telewizora, co internetu ;) Jak nie mialam dostepu do neta przez tydzien, to okazalo sie, ze saw moim domu miejsca, do ktorych nigdy nie zagladalam i zajecia, ktore sprawiaja przyjemnosc i wyciszaja

    OdpowiedzUsuń
  12. ależ Ty inspirujesz, dzięki!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za ten post;) Potrzebowałam czegoś na poprawę humoru;)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam te Twoje linki! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Śpiewanie w samochodzie jest cudowne, dodaj jeszcze taneczne ruchy (oczywiście tylko gdy stoisz na światłach :)) a zobaczysz reakcje przechodniów czy innych kierowców :D osobiście śpiewanie dodaje mi ogromnego zastrzyku energii! aż nie chce wychodzić z auta.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja śpiewałam ostatnio cały tydzień, a teraz pełno filmów i miłych wspomnień ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. O co chodzi z tymi daily feats? Cała strona po angielsku, a moj poziom A2 niestety nie wiele mi daje w tym przypadku. ;) Możesz wyjaśnić, co tam się robi i czy jest to w pełni darmowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - stronka jest darmowa :)

      Dostajesz punkty (w zasadzie przede wszystkim dla samej siebie - w USA i Kanadzie można je wymieniać na nagrody) za wykonywanie różnych zadań, budowanie nawyków.

      Np. wchodzisz na zakładkę "More feats" , wybierasz "For my health" (dla zdrowia) i stamtąd wybierasz wyzwanie np. "Eat healthy with family" (wprowadź zdrowe żywienie do swojej rodziny).

      Kiedy naciśniesz "Make this goal" (wybierz jako cel), w zakładce "My goals" możesz codziennie naciskać "I did it today" i śledzić swoje postępy.

      Jest tam też masa innych funkcji... np. dostajesz punkty za to, że po prostu zrobiłaś jakąś rzecz danego dnia, albo przyłączasz się do specjalnych wyzwań, które są zbiorem kolejnych zadań do wykonania :)

      Chyba nie umiem dobrze tłumaczyć ... przepraszam ;) - ale to naprawdę fajna sprawa!

      Usuń
  18. fajna nuta ;D Gratuluję dostania się na studia :) co studiujesz? Zawsze śpiewam w aucie, szczególnie jak jadę sama. Prawo jazdy mam niedługo i to dodaje mi pewności, poza tym, żeby nie bać się jeździć, zabieram psa :) do którego ciągle nawijam 'no to teraz skręcimy sobie w lewo' :DDD

    OdpowiedzUsuń
  19. ja tez sobie nuce ja jade w aucie .... a co ta lubie :))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiesz przypadkiem czy członkostwo w dailyfeats jest płatne, bo też mi przypadło do gustu?
    :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odwiedzam Twojego bloga od jakiegoś czasu :) Najwyższa pora się odezwać ;) Super pozytywny post :D

    zostałaś obdarowana słodką babeczką "So sweet Blog Award" :)

    Zapraszam do zabawy http://szminka-po-lustrze.blogspot.com/2012/09/so-sweet-blog-award-czyli-sodkie.html :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A wiesz może jak siędodać do znajomych na tych odznakach, jak już się ma konto? :D

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie rozpoczęty cykl "little things" tzn małe szczęścia :) Po trochu zainspirowany Twoim blogiem :)
    Zapraszam do art attackowej kopalni inspiracji:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jaa, ale super stronę prowadzisz, ludzie tak rzadko zwracają uwagę na taką część życia, żeby się uszczęśliwić. Bardzo przyjemny temat :))

    OdpowiedzUsuń
  25. gdy wchodzę na Twojego bloga pojawia mi się uśmiech i otweira mi się umysł na pozytywne myślenie, takie myślenie dziś jest niemodne, lepiej być wiecznie nieszczęśliwym i robić z tego ideologię życia, sięgać po używki z tego powodu i uciekać w materialistyczny świat (który w pewnym stopniu uszczęśliwia, ale sam materialny świat nic nie znaczy). kocham tą piosenkę! słuchałam jej rok temu i zapomniałam jak się nazywa, uwielbiam Twojego bloga, choć wcześniej uchodziłam za wyżej wymieniony przykład takiego usposobienia. życzę Ci szczęścia w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dostałaś ode mnie wyróżnienie So sweet Blog Award:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj! Znalazłam Twojego bloga wczoraj pod wieczór i niesamowicie mi się spodobał. Zainspirowałaś mnie i wiele postów pozapisywałam do zakładek, by wracać do nich jak najczęściej. Sporo rzeczy też zaczęłam robić już teraz :) mam do Ciebie jedno pytanie i będę ogromnie wdzięczna jeśli odpowiesz! jakbyś miała wybrać kilka książek, które absolutnie wpłynęły na Ciebie, zmieniły coś w Twoim życiu albo zainspirowały Cię, to jakie by to były książki? Pomyślałam sobie, że chciałabym poczytać to, co Ty ;) Ja niedawno skończyłam na przykład książkę "Dlaczego chcesz być gruba?", która bardzo popchnęła mnie do działania (nie w kwestiach otyłości, bo jej nie mam, ale w kwestiach psychiki i patrzenia na świat). Czekam na odpowiedź, ściskam Cię mocno i cieszę się, że są osoby, które prowadzą takie pozytywne blogi i pomagają tym samym innym ludziom odnaleźć swoje poczucie szczęścia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę sobie odpowiedzieć za Happyholic- zajrzyj do zakładki u samej góry "Inspiracje"- tam są opisane książki przez nią polecane.

      Usuń
    2. Po pierwsze:

      Projekt Szczęście - moja największa inspiracja!

      Po drugie:

      Jedz, módl się i kochaj

      Po trzecie: Cała reszta książek, które można znaleźć w inspiracjach :)

      Usuń
    3. Najmocniej przepraszam. Wytłumaczenie mam jedno, ale niesamowicie głupie - opera mi zwariowała i do dnia dzisiejszego w ogóle nie wyświetlała mi obrazków w panelu bocznym i menu głównego bloga. Ciekawa sprawa :) Już zaglądam do "inspiracji" i dziękuję za wyrozumiałość!

      Usuń
  28. a ja się zastanawiałam skąd u mnie nagle taki wielki weekendowy ruch na blogu. teraz już wiem :) mała dygresja - WNZ już nie ma, teraz się przedstawiam w całości ;) PS gratuluję oficjalnego studiowania drugiego stopnia!

    OdpowiedzUsuń
  29. Zawsze z pod koniec tygodnia czekam wręcz z utęsknieniem na nowe Perełki! Ale w tym moja radość była wielokrotnie wyższa (i to już drugi raz :*), dzięki temu, że i ja jestem twórcą jednej perełki w tym niesamowitym naszyjniku! Jestem Ci za to prze-wdzięczna i mam kilkunastu nowych czytelników bloga.


    A teraz a propos innych perełek.
    Jestem bardzo ciekawa tej Twojej chatki (?). Pewnie poniekąd spełnia się Twoje dziecięce marzenie o domku na drzewie (ach, mój wujek zrobił dla swoich wnuków taki na działce! Z prawdziwymi małymi okienkami i balustradą na balkoniku!).
    Tę "szczęśliwą playlistę" słucham w kółko, zwłaszcza dzięki Gogol Bordello (I z całego serca polecam film "Everything is Illuminated")
    Świetna jest też infografika. A co do zbierania odznak to się wkręcam!

    P.S Post przeczytałam praktycznie od razu jak go opublikowałaś, ale nie miałam czasu, aby pooglądać wszystkie linki, więc zdecydowałam się napisać komentarz dopiero po ich obejrzeniu.

    OdpowiedzUsuń
  30. O! Czyli można powiedzieć, że będzie własne "m" :)
    Ale super!
    Ja na nic ostatnio nie znajduję czasu, nie mam tv, internet też jakoś bardzo nie zajmuje mi czasu. Nie wiem gdzie on ucieka :(

    OdpowiedzUsuń
  31. FANTASTYCZNIE spędziłaś tydzień:) Ciekawa jestem co w tym ogrodzie stanie?:)ALe letnie poddasze/mieszkanko brzmi super:) Troszeczkę zazdroszczę, choć to nie po chrześcijańsku;) Też bym się baaardzo cieszyła na takie mieszkanko:)
    Gratuluję studiów drugiego stopnia!!!!
    Piękny i wzruszający teledysk i piosenka Beyonce...
    Piosenkarki nie znałam przyznam tej taiej w stylu lat 60,ale spodobał mi się jej głos, troszkę pomyszkuję potem na yt i sobie posłucham więcej pewnie.
    Bardzo fajne są te znaczki do zbierania:)Tylko ja jestem jakaś ciemna chyba nie wiem jak to się potem sprawdza co się uzbierało i gdzie...:(
    Kaligrafia-super sprawa! Moja babcia uczyła się kaligrafii w szkole, mam zeszyt przez nią wykaligrafowany, pokażę kiedyś na blogu,bo to arcydzieło dosłownie:)
    Brawo:)
    No i ciekawa jestem co to za nie-sa-mo-wi-ty biustonosz:)Jak powiesz, to może też będziemy takie miały;)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jaki masz nick w dailyfeats? :)

    OdpowiedzUsuń