21 czerwca 2012

Zmierz swoje szczęście!

Czy szczęście w ogóle można zmierzyć?

Muszę przyznać, że mam w tej kwestii wątpliwości. Szczęście jest dość subiektywnym uczuciem, na które składa się szereg różnych odczuć. Do końca chyba nie możemy jednoznacznie sprecyzować jego poziomu, ale istnieją proste narzędzia, dzięki którym możemy monitorować ogólne samopoczucie, co może okazać się przydatne w dążeniu do pełniejszego odczuwania szczęścia.

Takim właśnie narzędziem jest Wskaźnik Pozytywności - Positivity Ratio skonstruowany przez dr Barbarę L. Fredrickson. Autorka tego wskaźnika prowadziła szeroko zakrojone badania, na podstawie których wysnuła wnioski, iż u ludzi szczęśliwych przekracza on wartość 3. Rejestrując się na stronie możemy codziennie wykonać krótki test pozytywności i sprawdzić na jakim poziomie kształtowało się nasze poczucie szczęścia tego dnia oraz ile wynosi średnia wartość tego wskaźnika w ostatnim czasie.

Brzmi nudno i zbyt naukowo? Może trochę - nie wykonuję tego testu co wieczór, ale co jakiś czas staram się kontrolować swój poziom szczęścia według tego wskaźnika - chociażby dla własnej ciekawości!


Test składa się z 20 pytań, w których musimy określić w skali 0 - 4 jak mocno odczuwaliśmy w przeciągu ostatnich 24 h wymienione uczucia. Powinniśmy wpisać najmocniej  odczuwaną (a nie przeciętną) wartość.
O co w tym chodzi?
Przykład:
Jeżeli chociaż przez 5 minut dnia byłeś bardzo zdenerwowany i przez całą resztę dnia już nie czułeś tego uczucia to powinieneś wpisać przy tym uczuciu 4 = extremely, a nie uśrednić, że ponieważ przez większość czasu nie odczuwałeś złości jej poziom był umiarkowany.

Ponieważ po angielsku wiele słów oddających emocje może wydawać się nam bardzo podobnych, zamieszczam tłumaczenie tego testu po polsku.

0 = wcale 1 = trochę 2 = umiarkowanie 3 = mocno 4 = wyjątkowo mocno

  • Jak bardzo odczuwałeś rozbawienie,wesołość, rozradowanie?
  • Jak bardzo odczuwałeś złość, irytację lub gniew?
  • Jak bardzo odczuwałeś wstyd, upokorzenie lub poniżenie?
  • Jak bardzo odczuwałeś zachwyt, podziw lub oczarowanie?
  • Jak bardzo odczuwałeś lekceważenie, pogardę lub niechęć?
  • Jak bardzo odczuwałeś wstręt odrazę lub obrzydzenie?
  • Jak bardzo odczuwałeś zakłopotanie, zażenowanie lub speszenie?
  • Jak bardzo odczuwałeś wdzięczność, docenienie czyjegoś trudu lub potrzebę  podziękowania?
  • Jak bardzo odczuwałeś winę, wyrzuty sumienia lub niezadowolenie z siebie?
  • Jak bardzo odczuwałeś nienawiść, nieufność lub podejrzliwość?
  • Jak bardzo odczuwałeś nadzieję, optymizm lub zapał?
  • Jak bardzo odczuwałeś inspirację, natchnienie lub entuzjazm?
  • Jak bardzo odczuwałeś zainteresowanie, zaciekawienie lub dociekliwość?
  • Jak bardzo odczuwałeś radość, zadowolenie lub szczęście?
  • Jak bardzo odczuwałeś miłość, czułość lub ufność?
  • Jak bardzo odczuwałeś dumę, pewność siebie lub wiarę we własne siły?
  • Jak bardzo odczuwałeś smutek, przygnębienie lub zniechęcenie?
  • Jak bardzo odczuwałeś lęk, obawę lub strach?
  • Jak bardzo odczuwałeś spokój, ukojenie lub równowagę ducha?
  • Jak bardzo odczuwałeś napięcie, zdenerwowanie lub przeciążenie?
Polecam Wam przeczytanie całej książki, z której pochodzi ten kwestionariusz dla lepszego zapoznania się z poszczególnymi emocjami oraz metodami budowania w sobie pozytywności!
25 komentarzy
  1. ciekawe czy wskaźnik pozytywności ma maksymalna skalę:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wychodzi na nieskończoności, gdyż pytań jest 20, 10 emocji pozytywnych i 10 negatywnych, przy 10 pozytywnych odpowiedzianych na maksa (czyli 4), uzyskujemy 40, natomiast przy 10 negatywnych odpowiedzianych na 0 mamy zero;
      Prosty rachunek matematyczny => 40/0 daje nieskończoność (przyjmujemy, że przy pozytywnych emocjach uzyskujemy plus nieskończoność), natomiast przy jednej negatywnej odpowiedzi dającej 1 mamy wynik 40, co, jak myślę, jest całkiem dobrym wynikiem ; )
      pozdrawiam serdecznie - studentka politechniki

      Usuń
    2. czyli, idąc "normalnym" tokiem rozumowania, jeżeli coś jest wyrażone nieskończonością nie ma maksimum. Chyba, że się powie, że funkcja osiąga maksimum w nieskończoności, ale nie wiem czy to odpowiednie stwierdzenie

      Usuń
    3. To działa troszeczkę inaczej - nie chciałam zdradzać szczegółów, gdyż wtedy można już podświadomie manipulować swoimi odpowiedziami - w każdym bądź razie uzyskujemy pozytywny punkt za każdą pozytywną emocję powyżej 3 a negatywny za każdą negatywną odpowiedź powyżej 1. Wynik to stosunek punktów pozytywnych do negatywnych.

      Usuń
    4. aaa : O myślalam, ze to dziala na zasadzie 1pkt = 1pkt, a potem robi sie stosunek jednego do drugiego. mea culpa

      Usuń
  2. ja wiem jedno, że nasz klimat nie sprzyja pozytywnemu myśleniu, brak słońca , deszcz nie sprzyjaja uhahaniu sie po same uszy ! nie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i nie sprzyja, ale czy to musi koniecznie stanąć na Twojej drodze do szczęścia?;)

      Usuń
  3. hmm mmm mmm heh, zmierzę sobie z czystej ciekawości ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. A to ciekawe...
    To trochę jak z miłością, nie da się zmierzyć... Ale próbować można, nie?? W końcu bez prób niczego byśmy nie odkryli hehe.

    Ale zgadzam się, szczęście jest baaardzo subiektywne. Zwłaszcza, jak się człowiek zapędzi to już nic go nie cieszy, choć dla innych powinien być najszczęśliwszy :D

    Buziaki!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co dla jednego jest szczęściem dla drugiego to mało aby szczęśliwym być...myślę, .że nie możan tego zmierzyć, ale można przysiąść zrobić krótką analizę i się okaże...test pomysłowy...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj jestem szczęśliwa maks :D Aż sobie zrobiłam ten test i wyszło mi 9! To chyba dużo :D

    ŻYCIE JEST PIĘKNE <3

    OdpowiedzUsuń
  7. zmierzone, wyszło 2, nie wiem jakim cudem, boo jestem szczęśliwa

    OdpowiedzUsuń
  8. moim miernikiem szczęścia jest zmęczenie,które odczuwam, ból żeber ze śmiechu i nadwyrężone mięśnie od uśmiechu! =)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne. Ale ja myślę, ze naszego szczęścia mimo wszystko nie da się zmierzyć naukowo. Najlepiej zmierzymy je sami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. moja ciekawość.. hm. ciekawe ciekawe :) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy nie zastanawiałam się nad pomiarem własnego szczęscia, książka może być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miara szcześcia ? Interesujace ale podzielam zdanie ,,narratorki,,, że szczęścia nie da się zmierzyc naukowo :) Pozdrawiam lesmotsontlepouvoir.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe co mi wyjdzie jak sobie rozwiążę ten kwestionariusz mierzący poziom szczęścia?:)
    Ciekawa sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
  14. hm... ciekawa jestem wyników takiego testu moim przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne i krągłe zero. Jestem taki dumny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Happy mam pytanie odnoście tłumaczenie pytania z naszych dzienniczków Q&A? Czy dzisiejsze pytanie oznacza zaangażowanie społeczne czy spotkanie towarzyskie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stawiałabym na to drugie - ale już kilka razy miałam problem z jednoznacznym przetłumaczeniem pytania, więc interpretuję je wtedy po swojemu ;)

      Usuń
  17. Czytałam tę książkę, świetna. Jak ją oceniasz? Pomogła Ci? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otworzyła oczy na kilka spraw, ale jakoś radykalnie nie zmieniła mojego życia ;)

      Usuń
  18. Czy mogłabym poprosić o klucz? Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń