07 czerwca 2012

Wyzwanie: Zrób to od razu !


Podjęliśmy się już wyzwań, w którym skupialiśmy się na kontaktach z innymi: "Spraw, abym poczuł się ważny" oraz "Ciekawość zamiast osądzania". W ubiegłym tygodniu pracowaliśmy nad pewnością siebie.

W tym tygodniu chciałabym, abyśmy skupili się na własnej efektywności i powalczyli nieco z prokrastynacją czyli odkładaniem wszystkiego na później. Wyzwanie, które chcę Wam zaproponować jest jednocześnie jednym z moich Przykazań Szczęścia, które możecie zobaczyć w bocznym panelu bloga!

Zadanie jest stosunkowo proste: jeżeli widzisz, że masz coś prostego do zrobienia - zrób to do razu!
Nie chodzi mi tutaj o projekty, z którymi zalegasz od roku, czy też o realizacji marzeń, do których nie możesz się zebrać. To też jest bardzo istotna kwestia, ale w tym tygodniu popracujemy nad tymi małymi, aczkolwiek niezwykle irytującymi zadaniami do zrobienia.

Wyzwanie to wiąże się bezpośrednio z zasadą 2 minut. Polega ona na prostym założeniu: jeżeli wiesz, że coś zajmie Ci mniej niż dwie minuty - zrób to od razu! Czyli np.:
  • widzisz zbędne papiery na biurku - posprzątaj je i zrób sobie przyjemność pracy w czystym otoczeniu
  • musisz wykonać nieprzyjemny telefon - wystukaj numer i miej to z głowy
  • pościel łóżko
  • odpowiedz na maila od razu po jego przeczytaniu itd.
Chodzi nam o wyrobienie następującego nawyku:

sytuacja (np. odczytanie maila) - ocena co należy z tym zrobić (np. odpisać) - ocena czy zajmie to mnie niż 2 minuty ("tak") - podjęcie działania OD RAZU

Dzięki takiemu podejściu osiągamy wiele korzyści na raz:
  • mamy mniej rzeczy do zrobienia, gdyż nie odkładamy na później prostych zadań
  • czujemy satysfakcję z wykonanych, wykreślonych zadań do zrobienia
  • jesteśmy bardziej efektywni
  • żyjemy w czystym otoczeniu - pozytywny efekt uboczny, gdyż większość drobnych rzeczy można posprzątać w mniej niż 2 minuty

PS.1. Jak wrażenia po Tygodniu pewności siebie?
PS.2. Wszystkich zainteresowanych zakupieniem dziennika Q&A o którym pisałam w poprzednim wpisie zapraszam do zostawiania komentarzy u  naszej blogowej koleżanki Belli, która podjęła się ich zamówienia dla osób, które nie mają kart kredytowych.

34 komentarze
  1. No ja nie będę miećproblemu z tym wyzwanie, jestem w gorącej wodzie kąpana...miłego dnia!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też raczej nie ponieważ od dawna stosuję tę metodę:) chociaż czasami z 2 minut robi się 5, albo i 10, zwłaszcza jeśli chodzi o sprzątanie ale warto;) Pozdrawiam, Monia

    OdpowiedzUsuń
  3. Trudne wyzwanie, ja wiele rzeczy odkładam na potem. Ale pożyteczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj zgadzam się w stu procentach. I ja się kieruję " co masz zrobić jutro zrób dzisiaj!!!!" naprawdę więcej człowiek jest w stanie zrobić wtedy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne to jest
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak tak - to moja zasada :) nigdy nie odkładam na jutro, na potem czy na później i to znacznie ułatwia mi życie!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. jak dla mojej osoby - jest to bardzo trudny cel do spełnienia. Mam głupi nawyk odkładania wszystkiego na później :( źle mi z tym ;p Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. och musze sprostac temu wyzwaniu takie proste sie wydaje..... ile razy odkladam cos na potem... ooochh - podejmuje ta wyzwanie!!!! buziaki pa

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyzwanie idealne dla mnie, bo niestety mam w zwyczaju odkładać robienie takich drobiazgów na później, nie odłożę czegoś na miejsce od razu :/. Na pewno wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też podejmuję wyzwanie! Mnóstwo spraw odkładam na później, zwłaszcza odpisanie na maile prywatne, co przecież jest przyjemnością (co prawda nie zajmuje to 2 minut, ale i tak nie ma przeszkód, żebym zabrała się od razu, albo chociaż w jakimś ustalonym czasie, a tego nie robię...).

    Trafiłam do Ciebie kilka dni temu i zostaję na dłużej :) Jesteś bardzo inspirująca i motywująca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. :) o, tę zasadę stosuję podczas wstawania rano :) choć zdarza mi się przeciągać do 5 minut... ;p


    P.S. Masz biały salon??? Kanapy bym białej nie kupowała... bo właśnie wydaje się niepraktyczna... :) tak jak piszesz :) a co z resztą? Ściany, meble? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podejmuję wyzwanie, tylko rozciągam czas do pięciu minut c:
    Tydzień pewności siebie - przegrałam, za dużo rzeczy zawaliłam, nie miałam nawet ochoty szukać pozytywów.

    OdpowiedzUsuń
  13. rozmyślanie nad tym dobrze by mi zrobiło, bo ja często odkładam na później wiele rzeczy, potem widzę skutki uboczne tego ;<

    OdpowiedzUsuń
  14. Podejmuję się tego wyzwania i znowu super projekt. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. dobra i fajne wyzwanie, podejmę się go :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przy poprzednich projektach jakoś za bardzo się nie starałam, ale tym razem po prostu muszę być konsekwentna. I nie będę tutaj wykonywać rzeczy tylko w czasie 2 minut, ale też te dłuższe, które muszę zrobić (np. umycie naczyń, zrobienie notatek) a ciągle je odkładam na później :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny pomysł! Coś w sam raz dla mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super pomysł ! Z przyjemnością podejmuję wyzwanie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A chyba zrobię. Żebyś wiedziała.
    Twój blog... cóż, czyni mnie optymistką :)

    OdpowiedzUsuń
  20. o tak! "Zrób to od razu" to projekt w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak tu u Ciebie pięknie i ciekawie i motywujaco !!!!A ja troche zyciem zmeczona jestem ostatnio wiec chyba to jakis znak ze trafilam na twojego bloga !! Bo przez przypadek tu trafilam ale juz tu zostanę !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie da rady. Jestem mistrzynią przekładania rzeczy "na potem". Rozumiem że czym dużej się odwleka tym mniej się chce to zrobić, ale i tak wyznaję zasadę: "Co masz zrobić dzisiaj zrób po jutrze - będziesz miał dwa dni wolnego :)" POZDRO! Fajne masz te zadania. Szczególnie podobało mi się "ciekawość zamiast osądzania". To jedyna rzecz której udało mi się dotrzymać. Czasem wykorzystuję te twoje rady :). POZDRO jeszcze raz bo się rozgadałam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz fajnego bloga;)
    http://maita96diy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Wyzwanie wprost dla mnie! :) I tak oto przez 3 ostatnie dni tyle rzeczy udało mi się popchnąć do przodu, że aż mnie duma rozpiera :) Bo jak już nie odkładam na później tego, co mi zajmuje 2 minuty, to chwilę później nie odkładam już i tego co zajmuje 10 min.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem z ciebie dumna! :)

      Usuń
  25. Całe życie wszystko dosłownie robiłam na ostatnia chwilę. Odkąd zostałam mama stałam się super zorganizowana:) I drażni mnie wręcz robienie czegoś w ostatnim momencie, spóźnianie się, itd...Całe życie się widać uczymy:)A jak Tobie idzie z punktualnością i terminowością?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Punktualność... bywa ciężko ;)
      Ale jeżeli chodzi o dotrzymywanie terminów to po prostu się z tym urodziłam. Mam wrodzony "przymus" do kończenia wszystkiego na czas, także nie mam z tym większych problemów :)

      Usuń
  26. Ta zasada nie tylko ułatwia życie, bo od razu odkładam na miejsce, od razu wyrzucam do kosza, od razu segreguję, ale i je porządkuje - od razu też zapisuję na kartce każdą najmniejszą rzecz do zrobienia, bo w natłoku różnych zajęć po prostu zapominam, co potem mnie stresuje. W pracy czy w domu mam pod ręka kartkę i na bieżąco zapisuję i wykreślam. Jedno jest pewne, każda nie zakończona sprawa tkwi w naszej podświadomości i zatruwa nam naszą codzienność.

    OdpowiedzUsuń
  27. Na twój blog jak to zwykle w internetowym świecie bywa trafiłam przypadkiem, zdecydowanie jednak zostaję na dłużej. Dołączam do akcji "zrób to teraz" (a właściwie dołączyłam już 2 dni temu). Wiem, że efekty pracy nad sobą zawsze dają wiele satysfakcji i co najważniejsze po prostu ułatwiają życie.

    Jeżeli masz ochotę zapraszam do odwiedzin u mnie: www.czarnabiedronka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. info , zmieniłam adres bloga :
    http://mondocane-j.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawy blog!
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń