30 czerwca 2012

Perełki tygodnia: 30 czerwca 2012

Postanowiłam wystartować z nowym cyklem notek: Perełki Tygodnia. Mniej więcej raz na tydzień chciałabym zebrać w jednym wpisie różne rzeczy, które w danym tygodniu mnie zainspirowały, urzekły - wszystko co sprawiło, że ten tydzień był wyjątkowy!

Dla mnie będzie to forma doceniania teraźniejszości, pamiątka i sposób na uchwycenie czasu: ulubionych zdjęć, cytatów, linków, artykułów, książek, piosenek i innych rzeczy, które w danym tygodniu mnie zachwyciły.
Dla Was - mam nadzieję źródło inspiracji.
Zaczynamy!

Zdjęcie Tygodnia:

Tomek "Intelektualista"


Cytat Tygodnia:

"W życiu chodzi o coś więcej niż zwiększanie jego tempa" GANDHI

Grafiki Tygodnia: 






Linki Tygodnia:

  •  Random Acts of Kindness - świetna strona stanowiąca inspirację do czynienia dobrych uczynków. Codziennie nowy pomysł na szerzenie życzliwości wśród ludzi - świetne pomysły do wykorzystania w naszym projekcie Mozaika Szczęścia
  • Dzisiaj śnił mi się mój ślub... Jeżeli kiedykolwiek miałoby do niego dojść, chciałabym żeby wyglądał on tak jak we wpisie Loving it!
  • Zachwycają mnie kolory wykorzystane do urządzenia tych wnętrz... i oczywiście mały Yosiel!
  • Nigdy nie pomyślałabym, że zrobienie tak cudownej fryzury może zająć tak mało czasu - czyli kultowe już wśród blogerek upięcie włosów a'la zielone - buty - również spróbowałam - rewelacja!
  • Smoothinspiracje - czyli dziesiątki pomysłów na moje ulubione smoothie!
  • 21 fotografii, które przywracają wiarę w ludzkość - bardzo inspirujące (szczególnie nr 6, 8, 9, 11, 12, 13)
  • Niesamowity projekt ojca, który przez 12 lat co tydzień nagrywał swoją córkę - film.
  • I na koniec coś bardzo słodkiego: Giant Banana Split!  

Książka Tygodnia:

"Jedz, módl się, jedz" Michael Booth  

Muzyka Tygodnia:
 


Radości Tygodnia:

Od lipca: pełny etat!


Wolny dom - czyli rodzice na wczasach


Temperatura za oknem 


Czekolada truskawka - mięta


Krewetki - mój pierwszy raz!

Źródła zdjęć:

28 komentarzy
  1. z cyklu zasoczeniowe fryzur: onimialam jak okazalo sie, ze to upiecie jest bajecznie łatwe http://fryzurki.blox.pl/2011/12/UPIECIE-Z-DLUGICH-WLOSOW-ZASKOCZ-WSZYSTKICH.html :)
    to ktoe zamiescilas w poscie wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow - faktycznie cudowna i prosta! Spróbuję, chociaż obawiam się, że mogę mieć nieco za krótkie włosy, ale może się uda :) Dzięki!

      Usuń
  2. Fajny pomysł, na pewno przydadzą się takie inspiracje.

    A we fryzurze się po prostu zakochałam, uwielbiam wszelkiego rodzaju warkocze, jak ją zobaczyłam to pomyślałam: no nie, mam za krótkie włosy żeby coś takiego zrobić, ale po obejrzeniu filmiku stwierdziłam, że są idealne :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Post jest oczywiscie inspirujacy jak wszystko co napiszesz!! Nad kazdym sie zatrzymuje nie wiem czy wiesz:) I mysle ze przygarne sobie ten Twoj pomysl!!!:) Bardzo mi sie podoba!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł! Będę czekać na Twoje perełki ;) Może sama też zrobię taki cykl postów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny wpis, będę z przyjemnością je śledzić. Sama zaczęłam zastanawiać się nad tworzeniem czegoś podobnego... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale pozytywne wibracje z Twojego dzisiejszego postu, zdjęcie z balonami cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam sobie Twojego posta i myślę- ależ ten blog jest wspaniały! Pomysły takie proste do wcielenia w życie i tak odpowiadające na moje potrzeby (przede wszystkim- docenianie teraźniejszości i budowanie pięknych wspomnień). I jaki szeroki uśmiech zakwitł mi na twarzy gdy znalazłam podlinkowany wpis z mojego bloga- DZIĘKUJĘ!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ optymistycznie:)uwielbiam Cie czytać i miło mi,że chciałabys mieć taki ślub:):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny pomysł na cykl, będę czekać niecierpliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. swietny wpis i fajny pomysl na taki caly cykl :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny pomysł :D Dzięki za garść dobroci, po czekoladę lecę natychmiast :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ależ ja lubię 'podglądać' Twojego bloga! :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Happyholic, dzięki za pomysły! Dzięki za rozbudzanie chęci do zdobywania szczęścia:) Dzięki za inspiracje:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubię czekolady z miętą i truskawkami, krewetek nie jadałam, rodzice w domu, upał aż zdycham, do pracy nie chodzę ale co tam są wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajny blog, pozytywnie nakręcający:)
    Pozdrawiam
    Monika;)

    OdpowiedzUsuń
  16. prócz wielu inspiracji (dzięki!), przypomniałam sobie o piosence Comy, którą lubię :) bardzo dobry cykl, z chęcią się zainspiruję ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. chętnie bym zobaczyła te 21 inspirujących fotografii, ale nie ma linka :( Albo to u mnie coś się nie wyświetla

    OdpowiedzUsuń
  18. Super! Już się nie mogę doczekać przyszłotygodniowych perełek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny jest Twój blog. Link do niego przesłała mi moja przyjaciółka i bardzo się cieszę z tego powodu.
    Od urodzenia jestem pesymistką, która w każdej rzeczy widzi niestety tylko te złe strony.
    Ale po przeczytaniu Twojego bloga (od wczoraj przeczytałam całego) moje nastawienie pomału ulega zmianie.
    Na pewno założę sobie Słoik Sukcesów (odpowiednie naczynie już się suszy).
    Aby nie zapomnieć Twoich rad założę sobie zeszyt, w którym spiszę Twoje najważniejsze porady i będę codziennie albo w chwilach zwątpienia do nich zaglądać.

    Z niecierpliwością czekam na kolejne posty :)

    OdpowiedzUsuń
  20. oj, świetny pomysł ;)
    jak smakowały krewetki? mój pierwszy raz powalający nie był, ale teraz jestem ich ogromną fanką!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystko pięknie ładnie :) jednakże... czekolada... moim zdaniem plasuje się raczej na pierwszym miejscu w kategorii "Chemia tygodnia" :p konserwanty i sztuczność czuć już na pierwszych kubkach smakowych języka :) brr...

    Udanego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny poysł na wpis, aż się jakoś pozytywnie nakręciłam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przeczytałam Bootha Jedz, módl się, jedz i polecam wszystkim planującym podróż do Indii i po Indiach. Autor pokazuje ten subkontynent bardzo prawdziwie, nie tylko piękne zabytki kultury, ale i zaniedbane biedne wsie i slumsy w wielkich miastach. Jeśli ktoś nie jest znawcą kuchni indyjskiej, to będzie musiała, jak ja, czytać opisy jadła z googlami w odwodzie.

    OdpowiedzUsuń