17 maja 2012

Wyzwanie: "Spraw, abym czuł się ważny!"


Moi kochani! Tak, jak gdzieniegdzie obiecywałam, rozpoczynamy na moim blogu coś zupełnie nowego: tygodniowe wyzwania. Nie będzie trzeba nigdzie się zapisywać, nic uzupełniać. Będziemy rywalizować tylko sami ze sobą. Postaram się przygotowywać co tydzień nowe zadanie, nad którym będziemy wspólnie (jeżeli tylko będziecie chcieli) pracować.

Wyzwanie na ten tydzień: "Spraw, abym czuł się ważny!"

Jedną z dziedzin, która jest niezastąpionym kluczem do szczęścia (jak nieraz przekonałam się na własnej skórze) są kontakty z innymi ludźmi. Wiemy, że warto o nie dbać i je pielęgnować. Ale to wszystko brzmi jak frazesy. Wielu z nas myśli: "co konkretnie mogę zrobić, aby poprawić moje relacje?"

Mam jeden niezawodny sposób, który stosuje już od dłuższego czas: kiedy spotykam jakąś osobę (znajomą lub nie) wyobrażam sobie nad jej głową tabliczkę z napisem "Spraw, abym czuł się ważny". To może wydawać się zabawne, ale naprawdę działa!

Pierwszy raz nieśmiało wypróbowałam ten sposób na nic nie podejrzewającej koleżance. Starałam się, żeby poczuła się w moim towarzystwie ważna: 
  • utrzymywałam kontakt wzrokowy
  • przytakiwałam
  • byłam szczerze zainteresowana rozmową i dałam to po sobie poznać
  • zadawałam pytania do tego, o czym mówi
  •  nie starałam się zainteresować jej moimi historiami, ale byłam zainteresowana
  • chciałam, aby to ona była w centrum zainteresowania
  • zamiast wymyślać w głowie co za chwilę odpowiem, w pełni poświęciłam się słuchaniu
 Co prawda wiele z tych czynności i tak wykonywałam podświadomie w swoich rozmowach, ale tym razem starałam się całkowicie skupić na drugiej osobie. To była jedna z najlepszych rozmów, jakie przeprowadziłam!

    Tak naprawdę każdy z nas pragnie czuć się ważny. Chce, by ludzie byli nim zainteresowani. W tym tygodniu postarajmy się dać ludziom ten skarb, jakim jest całkowite poświęcenie im uwagi!
"Interesując się innymi ludźmi, możesz zdobyć więcej przyjaciół w ciągu dwóch miesięcy, niż zdobyłbyś w ciągu dwóch lat, próbując zainteresować ich sobą."
Dale Carnagie

PS. Zapraszam Was wszystkich na blog Narratorki, która postanowiła przeprowadzić ze mną wywiad (nigdy bym nie pomyślała, że przytrafi mi się taka okazja - dziękuję! :) )

56 komentarzy
  1. Bardzo fajny pomysł z tymi cotygodniowymi wyzwaniami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i jest coś w tym cytacie.. Pomysł bardzo mi się podoba. Teraz tylko pozostaje wcielić w życie kilka punktów, jakie do tej pory pomijałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł! :)
    Mam nadzieję, że ktoś z mojego otoczenia poczuje się dziś ważny z moją małą pomocą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się, ta niewidoczna tabliczka "Spraw, abym czuł się ważny" sprawia cuda. Niby się wycofujemy, skupiając się na rozmówcy, ale tak naprawdę to my zyskujemy. Cotygodniowe wyzwania, masz rację, wtedy człowiek czuje, że coś się zmienia, że się rozwija.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można oczywiście przesadzić, żeby w ogóle nie starać się z nikim porozmawiać o sobie samym (myślę, że można od tego zwariować :D) ale powiedzmy 80% swoich rozmów możemy poświecić drugiej osobie, chociażby dla eksperymentu :)

      Usuń
  5. Zgadzam się w stu procentach.....i szczerze mówiąc stosuje to od zawsze i to działa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje posty motywują! Sprawjają, ze człowiek zastanawia się, może starac się być świadomy. Ja ogólnie słuchaczem jestem dobrym, kiedyś gorzej wychodziło mi mówienie o sobie, ale ten temat tez już przepracowałam ;) Tak mi się wydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - mówienie o sobie to też mój problem. Ja jestem akurat w trakcie przepracowywania tego tematu. Zawsze łatwiej było mi słuchać...

      Usuń
    2. Bardzo w tej kwestii pomógł mi blog :)
      Prowadziłam wczęsniej zamknięty dla przyjaciół i tam pisałam o swoich emocjach. Wtedy mogli zapytać... I pytali. Mieli swoistą bazę, a tak podczas spotkań nie mówiłam, więc nawet nie mogli się domyślać...

      Usuń
    3. O tym blogu nie wie prawie nikt z moich znajomych... Chyba jestem skrajnie skrytym przypadkiem ;)

      Usuń
  7. wszystko, co napisałaś, robię codziennie, od zawsze, naturalnie - taki dar podobno. kogokolwiek spotykam, twierdzi, że jestem dobrym słuchaczem. i fajnie, lubię ten komplement. jednak jest jeden mały haczyk - strasznie mnie denerwuje, kiedy trafiam na człowieka ogarniętego samym sobą (czyli jakieś 90% ludzi ;)), który słuchać nie potrafi. chyba widzę ten brak dwa razy wyraźniej, niż inni. dlatego dzięki za ten wpis. może kogoś oświeci. chociaż na chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę bardzo cenny dar - naturalnie przybliża do Ciebie ludzi :)

      I powiem Ci, że też jestem niezwykle wyczulona na takie osoby. Spotykam ich dużo. Widzę, że tylko czekają (albo nawet nie czekają, tylko przerywają w połowie każdego zdania) żeby opowiedzieć swoje przeżycie czy zdanie na dany temat. Przydałaby im się porządna lekcja budowania relacji z innymi ;)

      Usuń
    2. Mam podobnie. Po prostu kocham słuchać ludzi, ludzie idą do mnie z dziwnymi problemami czy ledwie mnie znając potrafią mówić dużo tylko...niektórzy to wykorzystują lub doszukują się jakiegoś podstępu w radosnym optymistycznym podejściu do życia.

      Usuń
  8. przydatny wpis, zwrócę na to większą uwagę. Niby staram się słuchać uważnie i skupić się na rozmówcy, ale różnie to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. super pomysł Kochana!! będę czekać każdego tygodnia :))

    Ten tydzień, ekstra wyzwanie dla gaduły ha ha ha

    OdpowiedzUsuń
  10. z drugiej strony ile szczęścia moze dać bycie tą osobą któa jest słuchana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo :) dlatego wychodzę z założenia, że to co dajemy do nas wraca :)

      Usuń
  11. Hej,hej!!
    to naprawdę fantastyczne, takie refleksje nad samym sobą i innymi w dzisiejszym szalonym świecie. I choć sama zawsze staram się w rozmowach z innymi ludźmi słuchać (ja sama nie znoszę jak ktoś rozmawiając ze mną błądzi wrokiem dookoła zamiast skupić się na rozmowie) to czasami za dużo i za często wtrącam coś od siebie(hmm, może poprostu zbyt bardzo lubię rozmawiać i dzielić się z ludźmi swoimi przeżyciami).Zdając sobie więc sprawę z tej mojej małej wady od dziś będę podwójnie próbowała częściej gryźć się w język. Smutne jest jednak to, że coraz mniej w ludziach potrzeby kontaktu z innymi. Jesteśmy tu i teraz a tak naprawdę myślami już żyjemy chwilą przyszłą. No i coraz mniej w nas szacunku dla drugiego człowieka stąd i poziom i forma rozmów bardzo na tym cierpi.
    Pozdrawiam
    Joasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już z samej Twojej wypowiedzi można wywnioskować, że jesteś świetnym słuchaczem :) Dobry rozmówca też lubi coś od siebie dodać - ważne tylko moim zdaniem jest to, żeby zachować "zdrowe" proporcje między mówieniem a słuchaniem.

      Poziom rozmów faktycznie zdaje się być coraz niższy (nie mówiąc o tym, że tak rzadko prawdziwie z kimś rozmawiamy). Przydałaby się w tej kwestii prawdziwa rewolucja :)

      Usuń
  12. Jakoś tak przykro się zrobiło, bo okazuje się, że powoli zatraca się fundamentalne "dobre wychowanie". Masz rację - warto o tym pisać, bo ludzkich i szczerych zachowań ubywa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś w tym jest, bo tak naprawdę nie piszę tu o niczym innym, niż o podstawowych zasadach dobrego wychowania i życzliwości dla drugiego człowieka...

      Usuń
  13. Świetny pomysł z tymi wyzwaniami.Pierwsze już od dziś wcielam w życie;-)
    Serdeczności ślę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Taki kontakt wzrokowy jest mega ważny, ważne jest umieć wysłuchać drugą osobę. Myślę, że również pochwały i zauważenie drobnych czynności, które druga osoba dla Nas robi sprawią, że ktoś poczuje się doceniony i ważny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - warto chwalić. Mam nawet taką zasadę, że zawsze gdy przyjdzie mi na myśl kogoś skrytykować (chociażby tylko w myślach) robię krótką pauzę i myślę o czymś zupełnie odwrotnym - o czymś za co chciałabym kogoś pochwalić lub coś w tej osobie docenić. Ale jest to naprawdę trudne zadanie ;)

      Usuń
  15. Świetna inicjatywa, ja czasem mam wręcz wrażenie że swoim apojrzeniem przenikam drugą osobę i sama zaczynam się zastanawiać czy oby nie przesadzam...ale nigdy nie brałam pod uwagę tego że dzieki temu mogę sprawić iz ktoś poczuje sie ważny...wyzwanie super...podejmuję;) buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ciężko z tym przesadzić, chyba że faktycznie aż świdrujemy kogoś wzrokiem :) Raz na jakiś czas warto odwrócić go chociaż na kilka sekund w inną stronę ;)

      Widzisz, taka prosta rzecz, a jednak może dać komuś takie fantastyczne poczucie :)

      Usuń
  16. Chyba musze to wypróbowac bo mam naprawdę mało znajomych i przyjaciół :P
    Opublikowałam wywiad. Bardzooo dziękuję :***

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne wyzwanie, wchodzę w to :).
    Teraz ludzie nie mają na nic czasu, pędzą niepotrzebnie, nie wiadomo gdzie, a jak już rozmowa to na fb, ale przez smsy.
    Ale warto choć przez chwilę skupić się na drugim człowieku, dowiedzieć się o nim czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - tak jak warto zatrzymać się ogólnie w życiu i całym pędzie tak warto przystanąć nad rozmowami z innymi ludźmi - możemy naprawdę wiele zyskać!

      Usuń
  18. Dale Carnagie - to lubię :)
    Jeśli ktoś jeszcze nie czytał "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi" to trzeba szybko to zrobić.

    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie tylko przeczytać, ale też krok po kroku zacząć wdrażać w życie jego wskazówki :)

      Usuń
  19. fajne wskazowki :) wogole ten blog mnie optymistycznie zawsze nastraja - pozdrawiam pa

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo ciekawe porady:)ja chyba za czesto mowie za duzo:(

    OdpowiedzUsuń
  21. trafilam przez przypadek i zostaje na dluzej:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja już dziś wypróbowałam, zobaczymy czy po tym tygodniu wejdzie mi w nawyk ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że widząc efekty na pewno :)

      Usuń
  23. Bardzo dobre wyzwanie:) Przeczytałam rady i działam już tak od dawna-ale jakoś bez świadomości :)
    Moja forma-zawsze dodaję miły i SZCZERY(koniecznie !!)komplement.
    Bo fałsz i komplementy "na siłę" wyczuwa się od razu).
    Rozjaśnienie na twarzy rozmówcy-bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, szczery komplement to jedna z podstaw takich rozmów :) Staram się za każdym razem gdy zobaczę u kogoś coś dobrego, powiedzieć mu o tym :)

      Usuń
  24. Podoba mi się Twoje przesłanie :) uważam jednak, że to co opisałaś... jest po prostu wyrazem kultury. Rozmowa, którą przeprowadziłaś, była kulturalną rozmową :) i szczerą w moim odczuciu...
    Moim zdaniem można by dorzucić do tego wszystkiego poświęcenie czasu komuś, dążenie do spotkania, kontaktu (na przykład telefon nie tylko z opowieściami o naszych problemach, ale wręcz z "co słychać?") :)

    p-i-f ma też rację odnośnie do komplementu :) wyszukać coś pozytywnego i to pochwalić :) Dać tym samym uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiste, że każdy powinien dodać coś od siebie do takiej rozmowy. Nie chcę przedstawiać poradnika krok po kroku jak przeprowadzić dobrą rozmowę - to przecież musi być w przeważającej części własna inicjatywa. Podstawą jest oczywiście kultura osobista, ale chyba każdy już przeprowadził z kimś "kulturalną" rozmowę i wcale nie była to zapewne rozmowa marzeń. Tu chodzi o coś znacznie więcej, chociaż fundamenty oczywiście opierają się na dobrym wychowaniu ;)Chodzi o PEŁNE poświęcenie się drugiej osobie :)

      Gdyby to było takie proste, każdy kulturalny człowiek miałby pełno wspaniałych i satysfakcjonujących znajomości, a tak nie zawsze jednak jest :)

      Usuń
    2. No tak, nie każdy kulturalny człowiek ma wielu znajomych. Ponieważ ten kulturalny człowiek może mieć problemy z kontaktami międzyludzkimi :) Wstydliwość... i inne takie :)

      Usuń
  25. A ja myślę,że czasem takie oczywiste prawdy jak mówi Mała Mi i HappyHolic są potrzebne.Niby oczywiste a bywa ,że w pędzącej rzeczywistości zapomina się o nich:)
    Uważam,że grunt to być szczerym ze sobą i wobec drugiej osoby :)
    Pozdrawiam i czekam na kolejne wyzwanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez szczerości faktycznie wszystkie takie staranie nie są nic warte. Trzeba o tym pamiętać :)

      Będzie na pewno! :)

      Usuń
  26. Aaaaa jakie to miłe uczucie wstać rano i trafić całkiem przypadkiem do Ciebie! To chyba przeznaczenie? Projekt szczęście odkryłam przypadkiem i byłam zachwycona tą książką...jej lekkością, prawdziwością...chociaż mój blog nie jest jeszcze tak rozbudowany jak Twój - to uparcie do tego dążę małymi krokami, bo czasem czasu brak...dziękuję za pozytywne fluidy! A w dniu zbliżających się 30stych urodzin nie będę wytyczała sobie nowych celów - podsumuję moje szczęście!

    OdpowiedzUsuń
  27. ja tam nigdy nie czułam się ważna, po prostu nigdy.. chciałabym móc kiedyś w siebie uwierzyć kurdę no ! :) a ten post jest jak każdy twój bardzo przydatny ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. w ogole mam takie pytanie ;) poniewaz planuje notke o tym co mnie inspiruje ;) i chcialabym sie zapytac czy moglabym w notce uwzglednic Twojego bloga :>? ;)) i przy okazji wziac pare zdjec obrazkow itp z niego ;)?

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie ;) Założyłam bloga i chciałabym spytać czy mogę w new poście napisać o Twoim blogu i dodać kilka "cytatów" z niego ?
    PS mam pytanko bo nie mam pojęcia jak zmienić wygląd strony ( zn na górze ?takie "menu " ? ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytałaś już "Don't sweat the small stuff"? Autor książki starał się to przekazać bardzo wyraźnie, głównie w części "In love".
    To niesamowite ile takie drobne zmiany potrafią zdziałać. Ze wszystkich sił staram się pamiętać o tej "tabliczce" i gryźć w język, gdy wyrywa mi się kolejne "ja, ja!". Rozmowa powinna być czymś więcej, niż tylko wyczekiwaniem na moment, w którym będziemy mogli coś nareszcie powiedzieć (i najlepiej o sobie).

    Jak najbardziej popieram inicjatywę i czekam na kolejne tygodniowe wyzwanie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wciąż na mnie czeka. Myślę, że po sesji spokojnie się do niej zabiorę :)

      "Rozmowa powinna być czymś więcej, niż tylko wyczekiwaniem na moment, w którym będziemy mogli coś nareszcie powiedzieć."

      Dokładnie! A większość z nas niestety tak właśnie kojarzy rozmowę. Pora na rewolucję w tej kwestii :)

      Usuń
  31. Heh, sprawiam, kto każdy ze mną rozmawia czuje się wyjątkowy ;P
    anjcaro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Kurczę. Czy sprawię, że poczujesz się ważna poprzez kliknięcie "obserwuj"? Niestety w obecnej sytuacji tylko tyle mogę zrobić : D Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  33. dale carnegie to mądry człwoiek warto korzytsąc z jego rad. przeczytałam jego 2 ksiązki :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam inny problem - jestem introwertykiem-słuchaczem i ludzie z reguły czują się przy mnie w centrum zainteresowania. Czasami chciałabym być po tej drugiej stronie.

    OdpowiedzUsuń