09 marca 2012

Kwadrans Radości - 1. Czytanie ulubionych czasopism

   
Temat szczęścia jest dla mnie tematem rzeką. Mogłabym o nim rozmawiać 24 godziny na dobę. Co jednak z konkretami, czyli sposobami na szybką poprawę nastroju, najlepiej w krótkim czasie?

Ostatnio zamieściłam na blogu wpis z 50 rzeczami, któresprawiają mi radość. Listę tą rozszerzyłam o kolejne kilkadziesiąt pozycji na moim profilu Pinspire. Postanowiłam stworzyć nowy cykl notek weekendowych: „Kwadrans radości”, w którym będę szerzej omawiała te proste i szybkie czynności, które przynoszą mi spokój, sprawiają, że jestem zrelaksowana i przywracają na mojej twarzy uśmiech. Liczę na Wasze głosy, pomysły i własne przykłady w każdym z omawianych kwadransów radości. Nie będę w tym cyklu odkrywać Ameryki, ale raczej pisać o sprawach najprostszych, bo tak naprawdę szczęście i radość kryją się najczęściej w najprostszych rozwiązaniach!

Pierwszy artykuł z tej serii dotyczyć będzie czynności, która jest dla mnie panaceum na wszelkie gorsze chwile, czyli zanurzenie się w świecie ulubionych czasopism ( z kubkiem pysznej herbaty!)
Od dziecka uwielbiałam książki i gazety. W wieku 3 lat nauczyłam się czytać, gdyż wcześniej nie mogłam znieść faktu, że to, kiedy usłyszę kolejną książkową historię zależy wyłącznie od czasu i chęci moich rodziców. Postanowiłam sama wkroczyć w ten niezwykły świat i do tej pory pozostałam wierna mojej czytelniczej pasji!

Najczęściej jest tak, że rzeczy które lubiliśmy robić w dzieciństwie nie tracą dla nas na uroku w dorosłym życiu. Z takich rzeczy się nie wyrasta. Dlatego też sporo wolnych chwil poświęcam na czytanie, w tym także na moje ulubione czasopisma.

Każdy ma inne gusta pod tym względem, ale na szczęście nastały czasy, w których po wejściu do Empiku lub Kolportera mamy do wyboru naprawdę sporo magazynów. Ja zazwyczaj oddaję się czytaniu czasopism psychologicznych z „Sensem” i  „Coachingiem” na czele. Uwielbiam te chwile gdy biorę notatnik, czytam artykuły, wypisuję najciekawsze stwierdzenia czy inspiracje. Jest to dla mnie coś, co autentycznie (albo nawet automatycznie) wprawia mnie w dobry humor.  Od czasu do czasu lubię przejrzeć także inne tytuły, np. „National Geographic” lub „Traveller” i wybrać się np. w różne dalekie zakątki naszego świata. 

 Książka „Projekt Szczęście” zainspirowała mnie do ciekawego eksperymentu. Polega on na tym, że wchodzimy do sklepu z czasopismami i wybieramy tytuł, którego nigdy wcześniej nie czytaliśmy. W ten sposób wpadło w moje ręce świetne wydanie magazynu „Kuchnia”. Wprost nie mogłam się oderwać od tej kulinarnej przygody! Serdecznie polecam Wam takie otworzenie się na coś nowego.

Czy czytanie czasopism poprawia Wasz nastrój?
Jakie są Wasze ulubione tytuły?
Czekam na Wasze komentarze!

50 komentarzy
  1. Hmm ja rzadko czytam czasopisma ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także bardzo rzadko czytam czasopisma:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam czytać czasopisma :-) Choć od jakiegoś czasu jestem wierna jednemu :-) Staram się od czasu do czasu poczytać też inne, jednak stałym punktem jest dla mnie zawsze to jedno :-)) Żadnego nie wyrzucam, nigdy nie wiadomo kiedy będę chciała wrócić do jakiegoś artykułu :-))
    A pomysł z powiedzeniem "TAK" czemuś innemu - przemawia do mnie :-))
    Apropo projektu "TAK" - wysłałam do Ciebie maila w tej sprawie - czy doszedł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa jakie to czasopismo :)

      Dobrze, że napisałaś, bo moja inteligentna skrzynka nie wiadomo dlaczego zaliczyła go do spamu. Już Cię zapisuję i przepraszam za niezauważenie! :)

      Usuń
    2. Zwierciadło :-))

      Dzięki, mail zwrotny właśnie do mnie doszedł :-)

      Usuń
    3. O tak, też bardzo lubię ! :)

      Usuń
    4. Podpisuję się dwoma rękoma - tylko i wyłącznie Zwierciadło ! ...no czasem zdarzy się coś "wnętrzarskiego" ;) resztę przeglądam w salonikach prasowych :)))

      Usuń
  4. Ja uwielbiam Twój Styl, ale zachęcona Waszymi opiniami, sięgnę po Zwierciadło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Twój Styl" też lubię czytać, właśnie czeka na mnie ostatni nieprzeczytany jeszcze numer :)

      Usuń
  5. Ja nie przepadam za czytaniem czasopism, mam wrażenie, że marnuję czas, w którym mogłabym przeczytać coś konkretnego (książkę). Wyjątkiem są podróże, na dłuższe wycieczki zabieram ze sobą kolorowe gazety :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedys " Twój Styl ", teraz " Weranda Country ", " Weranda ". Chociaz najczęściej z racji tego, że są to miesięczniki podczytuję sobie mężowe " Motocykl ", " Motor " " Motocykle świata ":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Ciekawe :)
      O motocyklach nie miałam jeszcze okazji czytać. Chociaż zapewne dużo przyjemniejsza jest sama jazda! ;))

      Usuń
  7. CZasopism nie lubię i nie czytam i uważam, że teraz nie ma na rynku wartościowych. Zwierciadło - pretensjonalny koszmarek... Sens bardzo podobny. Brr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że Sens ostatnio zmienił się na dobre. Dużo lepiej mi się go czyta i zawiera zwyczajniej ciekawsze artykuły. Kiedyś również miałam co do niego mieszane uczucia.

      Usuń
  8. Witaj:))) Dziewczyno z mojej bajki:)) Na Twój blog zaprosiła mnie Iza z Domku na drzewie:))) Jestem jej za to bardzo wdzięczna:)))
    A Tobie za świetny blog:)))
    Nawiązujac do tematu- czasopisma uwielbiam, czytam: Pani, Twój STYL, Werande, Werande Contry, Charaktery.
    Pozdrawiam
    Ewa
    p.S. Gratuluję świetnych projektów!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie i zapraszam do pozostania ze mną jak najdłużej :)) Dziękuję za miłe słowa!

      No tak, zapomniałam o Charakterach! :)

      Usuń
  9. hmmm...

    a propos czytania czasopism, właśnie teraz w wiadomościach podawali, że ludzie się buntują, bo w kolorowych magazynach publikują twarze pochodzące z photoshop'a... dlatego podchodzę do pism z przymrużeniem oka, bo tak jak kiedyś pisałam na blogu: wszystko jest reżyserowane.

    w sumie, to teraz najbardziej wiarygodnym czasopismem jest: Tina, Pani Domu, Poradnik domowy itp...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, dlatego zazwyczaj skupiam się na tekście, nie na zdjęciach, które czasem aż rażą sztucznością...

      Usuń
  10. Najbardziej lubię przeglądać Elle. :)
    Masz rację, to wszystko przez tę wiosnę ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasopisma-ach, namietnie wnętrzarskie Weranda, Weranda Country, Mój piękny dom, MOje mieszkanie, choć i po Instyle i Urodę sięgnę żeby zoabczyc co w kosmetycznej trawie piszczy,reszta sporadycznie, wole książki, te pochłaniam hurtowo.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Weranda się często powtarza, aja jeszcze nawet nigdy jej nie przeglądałam. Nadrobię braki ;)

      Usuń
  12. A ja na chandrę kupuję AVANTI, najczęściej po przejrzeniu stwierdzam, że albo jadę po konkretną rzecz, albo nie ma po co w ogóle- oszczędza czas :D Tak zamiast zakupów...

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś byłam wielką fanką "Bluszcza", ale odkąd pan Bryndal został naczelnym, pismo straciło dla mnie swój urok. Z racji pracy czytam czasopisma muzyczne: "Teraz Rock", ale głównie "Lizard". Relaksuję się przy... pisemkach kulinarnych. Już samo czytanie przepisów odpręża mnie, a co dopiero gotowanie ;-) To taki stereotyp, że kobieta powinna przesiadywać w kuchni, ale ja przy gotowaniu naprawdę zapominam - chociaż na chwilę - o problemach. Korzyść jest jeszcze jedna: szczęśliwy Mąż :-) Od czasu do czasu sięgam po czasopisma wnętrzarskie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie zgadzam się w kwestii gotowania. Po prostu uwielbiam przygotowywać potrawy, czytać przepisy (też mnie to niesamowicie odpręża), planować poszczególne posiłki. Ale tak jak napisałam: uwielbiam, a nie powinnam :)
      Hmm musisz mieć bardzo ciekawą pracę, skoro takie czasopisma się z nią wiążą! :)

      Usuń
  14. Czytanie czasopism, zdecydowanie poprawia mi nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też bardzo wcześnie nauczyłam się czytać, więc teraz bez książek czy gazet nie wyobrażam sobie świata. Nawet jak gadam ze znajomymi na skype to mam otwarte jakieś czasopismo. Bardzo lubię "National Geographic", no i czasopisma modowe. W najbliższym czasie wykorzystam Twój pomysł i kupię gazetę, któej nigdy nie miałam w ręku ;d

    OdpowiedzUsuń
  16. ZDECYDOWANIE, czekam zawsze na nowy numer Zwierciadła, Twojego Stylu, Sensu i Charakterów. No i gazetki o gotowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jakbym patrzyła na mój zestaw - łącznie z gazetką z przepisami :D

      Usuń
  17. Polityka koniecznie. I historyczne dodatki polityki.I Focus Historia. Avanti od czasu do czasu. W pociągu zdarza się Cosompolitan. ;)Lubię też czytać w sieci na portalu wiedzy to i owo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa przerażasz mnie z tą historią :D

      Usuń
    2. ♥kocham historię w sumie zwykłą politykę dla dwóch artykułów historycznych kupowałam na początku i tak wyszło,że zaczęłam całą czytać...

      Placki robione na oko to taaaaak.
      1jajko,3 porządne łyżki mąki,ciut otrebów, ciut zarodników pszennych,łyżka oleju/oliwy
      jedno jajko rozbełtać z cukrem/syropem z agawy/ksylitolem.
      Dodać kilka łyżek maślanki(dowolnie można je zastąpić mlekiem)Powoli wsypywać 3porządne łyżki mąki(pszenna pełnoziarnista z lubelli i żytnia u mnie)łyżeczke otrębów trochę zarodników pszennych,pół łyżeczki sody szczypte proszku do pieczenia. Dokładnie wymieszać. Obrać po 2-3 kawałki małego grejpfruta i pomarańczy z tych białych osłonek i pokroić drobno. Do ciasta dodać same cząstki owoców bez soku. Można też dodać startą skórkę z cytryny lub cynamon lub przyprawę do piernika. Na patelni rozetrzeć ręcznikiem papierowym kroplę oliwy. Smażyć na mocno rozgrzanej patelni małe placuszki
      UWAGA. Duży współczynnik przypalania się. Delikatnie przewracać. Te placki uczą cierpliwości :D

      Usuń
    3. Dzięki! Spróbuję bo uwielbiam cytrusowe smaki :) Może mi się uda nie przypalić ... :D

      Usuń
    4. Bardzo bardzo cieszę się,że jesz śniadania! Twój żołądek będzie Ci za to wdzięczny! :D

      Usuń
  18. Voyage, National Geographic, National Traveler, kiedyś czytałam Charaktery ale bardzo lubię też Moje mieszkanie czy Werandę.

    Pozdrawiam
    Mała A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Voyage jeszcze nie czytałam. Dzięki za inspirację do kolejnych gazetowych zakupów :)

      Usuń
    2. Świetny jest ...Polecam! Kupiony przypadkiem, gdy zobaczyłam na okładce napis Hawana - kupiłam bez zastanowienia:)

      Usuń
  19. Prasa codzienna. Najlepiej w wydaniu papierowym, niekoniecznie elektronicznym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś konkretne ulubione tytuły :) ?

      Usuń
  20. hej ... mam problem odnośnie projektu tak wiem ze może to zabrzmieć trochę głupio - nie wiem jak się zalogować , jestem dodana do projektu (Żaba) i wgl tylko zalogować się nie umiem a utworzyć konta nie mogę "potrzebne wymagania wiekowe" ...
    Żaba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba chodzi o t że nie mam konta na google czy coś takiego ... jeśli nie mogę się logować tzn ze nie mogę wziąć udziału w projekcie - jeśli rzeczywiście tak jest to proszę o usunięcie mnie z projektu ( nie będę zajmować okienka ;D ) Przepraszam za kłopot =) ....
      Żaba

      Usuń
    2. U góry dokumentu należy wcisnąć przycisk "Zaloguj" i wpisać do okienka swój pełny adres e-mail, z którego do mnie napisałaś maila a jako hasło, hasło do logowania do swojej poczty :)

      Usuń
  21. Uwielbiam prasę, jak byłam mniejsza mój pokój wręcz tonął w czasopismach, teraz kupuję o wiele mniej ale nadal ta sympatia została:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja właśnie skończyłam swój kwadrans z "Charakterami" :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie Zwierciadło to numer jeden i to już od lat. Ostatnio dołączyła Dorota Masłowska - mistrzostwo - językowo i z humorem! Anna Janko i jej przeglądarka internetowa - też lubię, a zaczęło się od jej książki "Dziewczyna z zapałkami" - polecam ogromnie.
    Tematy tygodnia - inspirujące.
    Mąż uwielbia Coaching i zawsze czyta mi te najciekawsze rzeczy, więc poczytujemy wspólnie:)
    Lubię też Gagę - szatę graficzną, artykuły, prezentowane miejsca- nawet, gdy jeszcze nie było córeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem uzależniona od magazynów i z tym uzależnieniem walczę- głownie ze względu na to, że zbyt dużo kasy idzie na tę przyjemność ;) A czytuję: Werandę, Werandę Country, Moje mieszkanie, Shape, Super Linię, Organic, Gagę, Slow life&garden, Sielskie życie i czasami coś tam jeszcze wpadnie. Z Shape i z Super linii rezygnuję, bo już nie mają o czym pisać i ciągle to samo ;) i chyba też z Werandy, bo ostatnio też lipa straszna ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, czasem trzeba pójść z tą pasja czytelniczą w drugą stronę i zrezygnować z tego, co już nie spełnia naszych oczekiwań. Sama w ten sposób wyeliminowałam kilka tytułów i teraz mogę się skupić na tych, które naprawdę lubię czytać :)

      Usuń