05 lutego 2012

Sekret szczęścia : 10 cech szczęśliwych ludzi

W ostatniej notce ustaliliśmy, że szczęście jest możliwe do osiągnięcia aż w 40% dzięki naszym własnym działaniom. Jak zatem nad nim pracować?

Myślę, że warto na początku zapoznać się z odkryciami naukowców (zespół dr S. Lyubomirsky), badających cechy odróżniające ludzi szczęśliwych od tych nieco mniej zadowolonych z życia.


10 CECH SZCZĘŚLIWYCH LUDZI:

1.  Pielęgnują relacje z rodziną i przyjaciółmi
2. Czerpią radość z okazywania ponadprzeciętnej wdzięczności
3. Chętnie pomagają innym
4. Delektują się życiem i jego przyjemnościami
5. Żyją obecną chwilą
6. Wykonują regularnie ćwiczenia fizyczne
7. Realizują swoje z cele z ambicją i dużym zaangażowaniem
8. Dobrze znoszą porażki, stres, a nawet tragedie
9. Myślą optymistyczne
10. Są pewni siebie i silni,co pomaga im pokonać nawet największe trudności

Pewnie znajdą się osoby, które pomyślą: „Ehh nie ma dla mnie ratunku. Nie mogę określić siebie żadną z powyższych cech. Poddaję się!” Spróbuj jednak jeszcze raz przeczytać te listę i znaleźć chociaż jedną cechę, którą już posiadasz, albo czujesz w sobie potencjał do jej rozwinięcia.

Nie ma ludzi idealnych którzy mieliby w pełni rozwinięte wszystkie te kryteria. Zapamiętaj więc, że aby czuć się szczęśliwym, pod żadnym pozorem nie musisz posiadać wszystkich tych cech!

Wybierz 3 cechy, nad którymi najchętniej być popracował i pomyśl o pierwszym małym kroku, który pomógłby ci wejść na ścieżkę prowadzącą do osiągnięcia wyższego poziomu szczęścia, właśnie dzięki udoskonalaniu tej cechy. Zacznij działać, a wtedy z każdym małym krokiem będzie ci coraz łatwiej cieszyć się z życia. W pewnym momencie to odczucie przestanie być trudne do osiągnięcia i stanie się dla ciebie naturalne. 

Każdy z moich wpisów odnosi się do któregoś z tych punktów i z łatwością odszukasz na moim blogu wskazówki do większości z tematów. Przede wszystkim poszukaj jednak odpowiedzi w sobie, zaufaj swojej intuicji i zacznij działać!

 Istnieje naprawdę masa sposobów na zwiększenie swojego poczucia szczęścia:
  • zadbaj o swoje ciało,
  • bądź uważny i zauważaj piękno dookoła ciebie,
  • znajdź swoją pasję,
  • rozwijaj się tak, aby jak najlepiej pomagać innym,
  • bądź przeciwny wszystkiemu co rani inne osoby,
  • staraj się myśleć pozytywnie bez względu na okoliczności,
  • w pełni angażuj się w to co robisz,
  • bądź wdzięczny za to co inni dla ciebie robią,
  • chroń i rozwijaj skrywaną się w sobie ciekawość dziecka,
  • wprowadź w swoje życie więcej humoru, śmiechu, 
  • delektuj się życiem w danym momencie, chwili obecnej, 
  • doceniaj swój dobry humor,
  • kontempluj życie,
  • zmieniaj złe nawyki na dobre,
  • zastanawiaj się czy to, co pragniesz zmienić w innych nie jest czasem czymś, co tak naprawdę chcesz zmienić w sobie.
  • i wiele wiele innych!
Szczęście wymaga dyscypliny, dążenia do udoskonalania swoich zwyczajów. To nie jest proste wyzwanie. Kiedy chcemy osiągnąć inne cele , takie jak zdobycie dobrej pracy, wykształcenia, rozkręcenie własnego biznesu czy zostanie sportowcem, jest to dla nas oczywiste, że praca ta będzie wymagała dużego wysiłku.

Nie wiedzieć czemu zupełnie inaczej podchodzimy do tematu szczęścia, o którym zazwyczaj nie myślimy w formie pracy do wykonania tylko przykładowo czegoś, czego w życiu nie mamy lub co należy nam się bez żadnego wysiłku.

Wielokrotnie powtarzam, że ludzi poświęcają tak wiele pracy dla osiągnięcia pięknego wysportowanego ciała (co też nie jest złe, w końcu to jedna z zasad szczęścia), ale nie chcą zrobić tego samego dla swojego samopoczucia. Dr S. Lyobomirsky w książce „Wybierz szczęście” stwierdza wyraźnie: 


„Z moich badań wynika, że jeżeli pragniesz więcej szczęścia, to musisz zacząć ćwiczyć. Inaczej mówiąc, budowanie szczęścia wymaga wprowadzenia trwałych zmian, a do tego potrzebna regularnego, codziennego wysiłku i zaangażowania. Dążenie do szczęście wymaga pracy, ale pamiętaj, że:
 jest to praca, którą warto wykonać jak żadną inną w życiu

33 komentarze
  1. Pragnę zauważyć, że pierwsze 3 cechy łączą się ze sobą, bardzo ciężko jest być szczęśliwym kiedy jesteśmy samotni i nie ma obok nas nikogo z kim to szczęście mogli byśmy dzielić.

    "To nie jest proste wyzwanie. Kiedy chcemy osiągnąć inne cele , takie jak zdobycie dobrej pracy, wykształcenia, rozkręcenie własnego biznesu czy zostanie sportowcem, jest to dla nas oczywiste, że praca ta będzie wymagała dużego wysiłku."

    i to właśnie ten wysiłek powinien dawać nam najwięcej szczęścia, więcej niż sam cel, nie wolno o tym zapomnieć!
    "Jeśli beż złotego medalu jesteś nikim, to jak go zdobędziesz, nadal będziesz nikim" - z filmu 'Reggae na lodzie'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście Adaś, może wysiłek to niekoniecznie dobre słowo, gdyż automatycznie może kojarzyć się z czymś nieprzyjemnym.
      Ale chodzi tutaj o wysiłek dający satysfakcję i radość również, a może przede wszystkim w trakcie osiągania celu :)

      Usuń
  2. Hmm, muszę popracować nad swoim optymizmem, chociaż przyznam, że pesymizm jest dosyć... uzależniający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś o tym wiem, urodziłam się z pesymizmem i bardzo dobrze go w sobie pielęgnowałam. Ale czuję, że nie mam predyspozycji do walki z nim i prawdopodobnie nigdy nie będę wielką optymistką, dlatego też skupiam się na innych punktach tej listy, takich jak wdzięczność czy delektowanie się życiem, co przychodzi mi łatwo. Warto dopasować to o czym piszę, do własnej osobowości :)

      Usuń
  3. Jestem szczęśliwa a nie posiadam wielu cech. Z wieloma się nie zgadzam. Nie powinnyśmy uogólniać i na siłę wymyślać takich cech i określeń. Troszkę rozczarowana jestem, bo spodziewałam się czegoś innego-zawiesiłam bardzo wysoką poprzeczkę poziomu dla Ciebie co jest niesprawiedliwe.


    Dzisiaj się z Tobą nie zgodzę. Można być szczęśliwą nie mając niemalże rodziny albo mając rodzinę, która Cię nie cierpi i dobijasz ich sobą i własnym istnieniem.
    Ponadprzeciętna wdzięczność? Tu znowu się nie zgodzę. Bycie osobą wdzięczną starcza. Bycie osobą ponadwdzięczną staje się męczące dla otoczenia i sprawia,że nie mamy marzeń lub nie żądamy nic od życia co sprawia,że cofamy się i pewnego dnia nie jesteśmy już szczęśliwi bo to co mamy nam uciekło. Jeśli będę wdzięczna za byle co sprawi to,że nie będę potrafiła wyrazić prawdziwej wdzięczności.
    Z pomaganiem się zgodzę, ale też- zależy w czym- mam pomóc komuś oszukiwać? szczęśliwa wtedy nie będę, bo godzi to w innych ludzi.
    Czwarte-tu się zgadzam i pospisuje serduchem!
    Z życiem chwilą obecną się nie zgodzę to po prostu pochopność i niebieskoptactwo. Przede wszystkich trzeba myśleć o konsekwencjach i przyszłości. Z szósteczką też się zgodzę.
    Siódme wyklucza ósme. Zbyt duża ambicja, zaangażowanie sprawiają,że wkłada się w zadanie serce. Porażka z tym związana sprawia że część punktu ósmego jest niemożliwa do stosowania w życiu. Porażki i stres związane z zadaniami w które włożyłam serce-zawsze będą okropne i palące. Dobre znoszenie tragedii? Nie byłabym szczęśliwą osobą gdybym dobrze znosiła tragedię kogoś mi bliskiego. Zżarłyby mnie wyrzuty sumienia. Kiedy ponosimy porażkę czy tragedię trzeba na trochę zawiesić"sekte niebo" przeżyć to, nie udawać że nie ma problemu,bo takie oszukiwanie siebie sprawia,że w pewnej chwili się pęka i wychodzą ciemne strony dotąd szczesliwego człowieka.
    I z 10 się nie zgodzę.Pewność siebie i siła wcale a wcale nie sprawi,że pokonam trudności. Ba! Radzę sobie nawet lepiej z niektórymi trudnościami jako czasami niepewna swojego zdania, a czasami słaba dziewczyna. Pewność siebie gubi człowieka. Bycie silnym sprawia,że podwójnie lub potrójnie przeżywamy upadki i trudności, bo jesteśmy silni i oczekuje sie od nas załatwienia sprawy po męsku.
    To część mojego człowieczeństwa po prostu.Niedoskonałość charakteru. Małe wady. A powyższe rady sprawiają,że sądzę iż chcesz zamknąć kogoś w schemacie. Wiem,że nie chcesz, ale z pozycji odbiory subiektywnego tak to wygląda. Chcesz doradzić jak co zmienić, ale najzwyczajniej w świecie zmieniając te a nie inne cechy stałabym się nieszczęśliwa, bo nie byłabym sobą.

    Pozdrawiam serdecznie.3maj się w te mrozy
    dziś wyjątkowo niezadowolona notką Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Olu, będzie mi bardzo cieżko coś poradzić na Twoje niezadowolenie z wyników badań. Jedyne co można w takiej sytuacji zrobić to zebrać własny zespół badawczy i przedstawić swoje wyniki (swoją drogą marzą mi się moje własne badania w tym temacie...)

      To dość logiczne, że nikt nie posiada wszystkich tych cech i nawet o tym napisałam. Podobnie jak z inteligencją emocjonalną nie chodzi o to, żeby zebrać jak najwięcej pozytywnie ocenionych w danej materii cech, ale raczej liczy się ich jakość i siła. Każdy ma inne predyspozycje i na czym innym moze się skupiać (jak w przypadku każdej innej rzeczy w życiu).

      Jeżeli chodzi o Twoją analizę każdego z podpunktów oczywistym jest, że można je tak zaanalizować i podać takie argumenty do każdej z podanych przeze mnie cech, aby wydały się one bezsensowne.

      Jednak pisząc moje notki mam nadzieję, że czytelnicy intuicyjnie rozumieją o co chodzi np. z pomaganiem innym i chyba każdy (oprócz bardzo nielicznych wyjątków) wie, że pomaganie na przykład w oszukiwaniu jest złe. Gdybym musiała aż tak konkretyzować to, o czym piszę, moje wpisy musiałby być jakieś kilkadziesiat razy dłuższe, a i tak nie rozważyłabym pewnie wszystkich ewentualnych interpretacji.

      Na koniec raczej smutny wniosek: większość moich notek opiera się na pracy w rozpatrywanych tutaj dziedzinach takich jak relacje, wdzięczność, pozytywne odbieranie porażek, dbanie o harmonię z własnym ciałem, realizacja celów i pasji takich, aby robić to z zaangażowaniem itd. W tym wypadku te wszystkie wpisy niejako tracą sens, jeżeli aż tak nie zgadzamy się z ich głównym założeniem...

      Pozdrowienia z równie mroźnego południa Polski ;)

      Usuń
    2. Może się czepiam i pewno się czepiam. Ale czytając tą notkę wyczułam schematyczność. Jakbyś chciała mnie wrzucić w schemat, w koszyczek z napisem ileścech na 10. I podpis: może być szczęśliwa jeśli będzie dążyć do doskonałości. Zadanie dla niej: rozwijać cechy niedorozwinięte. Jak ich nie rozwinie-jej pech szczęścia nie zazna lub zazna szczęścia w 60procentach. Na 100 nie zasługuje.
      Dla mnie cechy są zbędne,bo mi osobiście wystarczają sposoby na poczucie zwiększenia szczęścia.Mówią wszystko a stosowanie ich sprawia,że człowiek jest szczęśliwszy
      Zawsze wyłamuje się z wyników zespołów badawczych i musze być inna-może to dlatego?Boję się szufladek i schematów. Sprawiają,że ogarnia mnie lęk,że znowu ktoś posłuży się schematami, które krzywdzą w życiu realnym.Założenia założeniami. Nie dajmy się zaszufladkować nawet w bardzo kreatywnej drodze jaką jest osiąganie szczęścia.To moje niedowierzanie w psychologiczne gierki naukowców ma podstawy. Tak samo jak podważanie Twoich podstaw. Nie trzeba ich osiągać w stu procentach by być szczęśliwą.Nie trzeba nawet wcale osiągać jeśli jest to sprzeczne z daną osobowością danego ludzia- ten ludź może być też szczęśliwy. Po prostu wczoraj i dziś do mnie nie przemawia akurat ten post. Czekam na kolejne =)
      *myśli i uśmiech mimowolnie wpada na jej zmęczoną twarz* Zbieramy zespół badawczy! I będziemy udowadniać,ale jeszcze nie wiem co dokładniej więc póki co zaszywam sie w pokoju z dwójką mruczących wąsiastych stworów i książką.
      pozdrawiam serdecznie-dziś z południowej polski również.

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że wiem o Ci chodzi. Tylko, że ja nikogo nie mam zamiaru zmieniać na siłę i podkreślam kolejny raz: to nie jest zestaw cech, z których wszystkie mamy w sobie wyrobić na dziesiąteczkę jak jakieś zaprogramowane roboty!

      Są osoby, które z natury są szczęśliwe lub bardzo dobrze znają swoje sposoby na szczęście, które działają w ich przypadku.
      Są też ludzie, którzy są pogrążeni w obojętności, może zniechęceniu i nie mają zielonego pojęcia jak zacząć jakieś zmiany w tej kwestii.

      Dzięki takim badaniom, dostają swoistego rodzaju skarb: aż 10 obszarów - sposobów, w których mogą działać, żeby coś zmienić w swoim życiu. Mogą wypróbować różne sposoby i znaleźć to, co dobrze sprawdza się w ich przypadku. Po prostu - wiedzą gdzie zacząć swoje puszkiwania :)

      Tego samego dnia mogą chwycić za telefon i zaproponować spotkanie dawno nie widzianej koleżance. Mogą spakować swoje treningowe ubrania i wybrać się na siłownię.

      Ktoś pomyśli: "Kurczę, mam taką fantastyczną rodzinę, a kompletnie tego nie doceniam w całym zabieganym życiu."

      albo: "Miałem kiedyś wielkie plany, ale bałem się podjąć wyzwanie, nie zrobiłem nic aby je osiągnąć. Ale zaraz, zaraz - kto powiedział, że teraz jest za późno?"

      Dlatego tą notkę warto traktować przede wszystkim jako źródło ogromnej inspiracji dla tych, którzy nie mają pomysłu na to, co zrobić ze swoim życiem.

      A jeżeli ktoś nie musi korzystać z tego typu rad, to powinien się tylko cieszyć, że sam potrafi znaleźć swoje szczęście bez wgłębiania się w tego typu odkrycia.

      Ja jestem zachwycona, że ktoś wreszcie się odważył i przełamał mit psychologii jako nauki, która tylko i wyłącznie leczy ludzi głęboko nieszczęśliwych, z przeróżnymi problemami. Badania nad szcześciem nie są popularną dziedziną, spotykają się z pobłażliwym uśmiechem "poważnych" naukowców. Dla mnie to naprawdę wspaniała wiadomość, że tyle obszarów naszego życia może nam dać szczęście i to, że możemy swobodnie dostosowywać ten "schemat" do osobowości każdego z nas.

      Każdy może wybrać coś z tej listy, z czym czuje się wyjątkowo dobrze i jednocześnie nie musi wybierać niczego, jeśli jest mu dobrze tak jak jest :)

      Usuń
    4. Z jednej strony się zgodzę. Źródłem inspiracji jest choć dla osób obojętnych czy zniechęconych. Bo przecież tu zagląda kupa ludzi chcących się zmienić, chcących być szczęśliwymi.
      Ja jakoś bym nie umiała nad tym pracować. Na mnie to jakoś spadło. Po prostu pewnego dnia obudziłam się, świeciło słońce i stwierdziłam : Rany jakie to życie jest piękne, a ja je marnuje udręczając siebie samą. Muszę się ratować i zacząć korzystać z życia póki nie jestem chora,póki jestem młoda.A może to parę ciężkich wydarzeń w życiu mnie ukształtowały i nauczyły instynktownie magii szczęścia?
      Masz rację. Powinnam się cieszyć, że nie potrzebuje rad i nie muszę zmieniać siebie ,nie muszę w zasadzie nic. Starczy mi wstać z łóżka lewą lub prawą nogą(obojętnie-nikt mnie nie przekona do wierzenia,że wstawanie lewą nogą przynosi pecha lub niefajny dzień- to zbadałam naukowo na sobie ustawiając tak łóżko :)A właściwie to wstawać nie muszę, bo egzystencja łóżkowa przez jeden czy dwa dni też jest urzekająca.
      Cieszę się że jesteś zachwycona. Ja jestem ciut sceptyczna do badania szczęścia, bo sceptycznie podchodzę do psychologii ogólnie. Dla mnie szczęście to po prostu szczypta magii w życiu. I tak wiem-jestem szczęściarą.
      Choć jeśli ma to pomóc naszemu społeczeństwu-podpiszę cyrograf z diabłem lub psychologiem =)
      Zżera mnie ciekawość co zaserwujesz Nam jutro czy pojutrze i może powstrzymam się od skomentowania danych rad skoro nauka tak mówi i będę ją obalała po cichu by nie straszyć ludzi mających problem i dopiero uczących się jak być szczęśliwym człowiekiem.
      Póki co planuje zakup tablicy korkowej i masy kolorowych karteczek. Chcę sama powoli wypisywać codziennie i przyczepiać jedną rzecz(albo i więcej), która mnie uszczęśliwia/wywołuje uśmiech bardziej niż inne danego dnia - i porównać rezultaty z Twoimi Radami, Ustalonymi Cechami i Radami Doktryny Psychologii :D

      Usuń
    5. To co autentycznie NAM sprawia przyjemność i radość to zawsze lepsze sposoby niż coś podanego przez kogoś innego, także to jak najbardziej dobra droga ;)

      I nie chodzi o to, żebyś nie komentowała. Dzięki takim komentarzom mogę zawsze lepiej wyjaśnić o co mi chodziło w danym momencie i łatwiej rozwiązać pewne nieporozumienia czy nawet błędy we wpisach ;)

      Usuń
    6. Ja lubię Ci robić bałagan na blogu- to mnie poniekąd uszczęśliwia więc nie zamierzam przestać- po prostu czasami zatrzymam opinię dla siebie by nie mieszać innym w głowach :D

      Usuń
  4. 2/10 - nie jest źle, nie jest źle... ;-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo dobry wynik :D
      Lepiej mieć nawet jedną z tych cech np. niezwykły dar do nawiązywania i utrzymywania fantastycznych relacji niż każdy z tych punktów po trochu (czyli wszystko i nic ;) )

      Usuń
    2. taaaak - chciałabym mieć taki dar ;-)

      Usuń
    3. Ja też - to nie jest moja najsilniejsza strona ;)

      Usuń
  5. Szczęście to trudna praca :D Ale daje zbyt dużo satysfakcji, by z niej zrezygnować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to chyba jedna z najbardziej satysfakcjonujących prac, jakie można sobie wyobrazić (szczęście z pracy nad szczęściem!) :)

      Usuń
  6. tak łatwo to wszystko brzmi.. u mnie jest jakieś 4/10.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dobrze wykształcone 3 z tych cech, także jak widzisz masz naprawdę niezłe pole do pracy :)
      Po raz kolejny napiszę: pamiętajmy, że liczy sie głównie jakosć tych cech, dlatego teraz możesz pracować nad tym, aby wykorzystać ten potencjał, który już masz do kształtowania jeszcze bardziej tych pozytywnych cech w sobie tak, aby pomagały Ci one w jeszcze większym odczuwaniu szczęścia, jeżeli tylko tego chcesz :)

      Usuń
  7. 6/10 :O i to nie tak, że tylko trochę, ale mimo wszystko dobrze rozwinięte. Myślę, że wynik dobry, ale postaram się to pielęgnować, bo dzisiaj dzięki tej dziesiątce to zauważyłam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, naprawdę :) Napisałaś bardzo ważną rzecz, że już samo zauważenie, że posiadamy jakieś cechy, które są potwierdzone jako te dające szczęście, daje nam większe poczucie szczęścia. Bo widzimy, że jest coś w czym jesteśmy dobrzy i nad czym możemy pracować w zgodzie ze sobą :)To własnie te cechy warto pielegnować :)

      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  8. Happy jest mi masakryczie smutno. Dzis jeszcze dowiedziałam się o tej tragedii w Rzymie. Co się dzieje z tymi ludzmi, jak moge byc happy jak matka przykrywa dziecko kamieniami, a ojciec wyrzuca niemowle w centrum rzymu do rzeki, dupa blada.
    Moze ty mnie zablokuj bo jakas mało radosna ostatnio jestem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz ja o niej nie słyszałam.
      Mam na to jeden niezawodny sposób: nie oglądam TV (a w szczególności programów informacyjnych) i nie czytam tego typu stron w Internecie. Niektórzy zarzucają ludziom, którzy wybieraja takie rozwiązania, że to samolubne itp. ale nie ma żadnego powodu, dla którego mielibyśmy się tak naprawdę katować tragediami, które zdarzają się codziennie na całym świecie. Na dodatek nikt nie dorzuca do zrównoważenia tego potężnego negatywnego ładunku emocjonalnego praktycznie żadnych pozytywnych wiadomości.

      Naprawdę polecam takie rozwiązanie wraz z wieloma innymi ludźmi, którzy już odłączyli się od wyniszczających informacji...

      Usuń
  9. to świetne rady, trzeba popracowac nad soba ;P
    anjacaro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Cecha 11

    POSTANAWIAJĄ BYĆ SZCZĘŚLIWI.

    Dla mnie to kwestia wyboru, odkryłem to w momencie (i odkrywał to dalej) kiedy wiele rzeczy zaczęło walić mi się na głowę. Naprawdę wiele (i niektóre bardzo ciężkie), mimo to postanowiłem, że się nie poddam i będę szczęśliwy.

    Teraz gdy przychodzą te gorsze chwilę (bo one nigdy nie odejdą) to jest mi łatwiej, szybko sobie z tym radzę.
    Da się. Naprawdę się da.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem. Niektórym może się to wydać dziwne, sztuczne itd. Ale to naprawdę jest kwestia wyboru i oczywiście podjęcia odpowiednich działań.
      Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią rękami i nogami :)

      Usuń
  11. 6, 8, 9 i 10 to nie moje dobre strony. Trzeba pracować, pracować i jeszcze raz pracować. Nad sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już miałam napisać, że się uzupełniamy, bo ta końcówka to nie są moje dobre strony, ale okazało się, że nie zauważyłam w Twoim komentarzu słowa "nie" ;)

      Na szczęście początkowe cechy są (w moim odczuciu) łatwiejsze do praktykowania i tego póki co się trzymam + ćwiczenia fizyczne, chociaż na razie nie mogę powiedzieć, że jestem w 100% mistrzem regularności w tej kwestii ;)

      Usuń
  12. Dziękuję za ten post ... cieszę się, że tu trafiłam :) Dodaję Cię do polecanych blogów.

    http://twojsukceswtwoichrekach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Z 2 mam problem, choć wydaje się banalny... natomiast cechy od 5 do 10 nabyłam nie dawno i z tego jestem dumna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać dla każdego coś innego jest łatwe - u mnie kompletnie na odwrót :D

      Usuń
    2. I miedzy innymi przez to ze kazdy jest inny, wyjątkowy - świat jest ciekawy :)

      Usuń