11 grudnia 2011

Wyzwanie: 12 dni z kreatywnością

 Szukając ostatnio artykułów na temat kreatywności , natrafiłam na bardzo ciekawą książkę D. Brande „Wake up and live”. Autorka przedstawia w niej 12 ćwiczeń na wzmocnienie pomysłowości i elastyczności umysłu. Zbyt wiele z naszych codziennych czynności wykonujemy rutynowo, kompletnie się nad nimi nie zastanawiając, nie poświęcając im żadnego wysiłku. Czasem warto „obudzić się” i przestać bezmyślnie ulegać nawykom, które kultywujemy każdego dnia.

Postanowiłam wykonywać jedno z zaproponowanych przez autorkę zadań dziennie przez 12 dni. Zobaczymy co z tego wyniknie… Myślę, że kreatywności nigdy za wiele! :)

notsalmon.com

Dzień 1. Spędź jedną godzinę, nie mówiąc nic za wyjątkiem odpowiedzi na bezpośrednie pytania. Staraj się nie zdradzać niczego swoim wyglądem, po prostu nic nie mów. Odpowiadaj tylko na pytania: pełnym zdaniem, w adekwatny sposób, ale nie ciągnij tematu i pod żadnym pozorem nie zadawaj żadnych pytań rozmówcy.


Dzień 2. Myśl przez godzinę wyłącznie na jeden temat (nowicjusze nie powinni się zrażać i zacząć chociaż od 5 minut, gdyż jest to dosyć trudne zadanie). Możesz wybrać dowolny przedmiot: kwiatek, butelkę. Opisuj go w myślach tak dokładnie, jak tylko to możliwe. Pomyśl co może symbolizować, co można z tego zrobić itd. Kolejne pomysły same zaczną przychodzić Ci do głowy.

Dzień 3. Napisz list lub post na blogu, nie używając pierwszej osoby liczby pojedynczej

Dzień 4. Mów piętnaście minut bez użycia pierwszej osoby.

Dzień 5. Napisz list na temat swoich pozytywów, dobrych stron, dziedzin, w których odnosisz sukces. Nie upiększaj rzeczywistości, trzymaj się faktów, ale nie wspominaj o żadnych niepowodzeniach.

Dzień 6. Zatrzymaj się przed wejściem do jakiejkolwiek sali, pokoju z ludźmi i rozważ jakie relacje łączą cię z ludźmi znajdującymi się w nim.

Dzień 7. Pokieruj rozmową z nowym znajomym tak, by mówił wyłącznie o sobie przez 15 minut, w taki sposób, by nie był tego świadomy.

Dzień 8. Przez 15 minut mów wyłącznie o sobie i o swoich zainteresowaniach tak, aby nie znudzić swojego rozmówcy oraz by nie odniósł wrażenia, że się przechwalasz. Spraw byś był tak interesujący dla drugiej osoby, jak tylko to możliwe.

Dzień 9. Wyeliminuj z rozmowy nieokreślone wyrażenia, takie jak „mam na myśli”, „chodzi mi o to, że”, , „w sumie..” lub jakiekolwiek inne słowa, których nadużywasz.

Dzień 10. Zaplanuj bardzo dokładnie dwie godziny dnia (najlepiej soboty lub niedzieli) i trzymaj się surowo wyznaczonych w harmonogramie czynności w ściśle określonym czasie. Częściowo plan powinien odzwierciedlać Twój zwyczajny dzień, lecz powinien także zawierać czynności, których zazwyczaj nie podejmujesz o danej porze, czy w danym dniu. Natychmiast przechodź z jednej czynności do drugiej. Nawet jeśli jesteś w połowie czytania artykułu w gazecie, jeśli przyjdzie czas na kolejną czynność bez zwlekania przystąp do jej wykonania.

Dzień 11. Wyznacz sobie dwanaście niecodziennych zadań na dwunastu kartkach papieru. Wymieszaj je, a następnie wylosuj jedną i wypełnij ją. Powinny to być wymagające zadania typu: wytrzymaj 12 godzin bez jedzenia, zjedz posiłek w najbardziej niecodziennym miejscu, nie mów nic przez cały dzień, nie śpij całą noc i pracuj, porozmawiaj z trzema nieznajomymi. Według autorki to najtrudniejsze zadanie. Sama chyba wymyślę jednak coś prostszego…

Dzień 12. Odpowiedz "tak" na każdą rozsądną prośbę, którą usłyszysz w ciągu dnia. Być może dzięki temu ćwiczeniu zgodzisz się na coś, co odmieni Twoje życie (albo przynajmniej ten jeden dzień)!

   Po zakończeniu wyzwania edytuję powyższą notkę i postaram się napisać, które ćwiczenie najwięcej mi dało, a które jest moim zdaniem mało użyteczne. Trzymajcie kciuki :)

   P.S. Pozostając w temacie kreatywności, wczoraj byłam w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie: jest to po prostu raj dla naszych mózgów ;) Setki eksperymentów, testów, zadań do wykonania. Coś fantastycznego, polecam wszystkim, którzy jeszcze nie odwiedzili tego niezwykłego miejsca.Nie zrażajcie się kilkugodzinnymi kolejkami do wejścia ;)

Edit: Udało się! Wykonałam wszystkie zadania. Jedne były trudniejsze, jak na przykład: myślenie przez dłuższy czas o jednej rzeczy, inne łatwe. Jednak ostatnie z wyzwań najbardziej mi się spodobało. co więcej postanowiłam na trwałe wprowadzić je w życie. W momentach, w których ktoś mi coś porponuje, a nie wiem co odpowiedzieć (np. z lenistwa, z braku pewności siebie) postanowiłam odpowiadać jak najczęściej "tak". I dzięki temu naprawdę wiele dobrego w ostatnim czasie mnie spotkało. Także to jest wyzwanie, które najbardziej Wam polecam! :)
26 komentarzy
  1. Bardzo ciekawe sposoby. Punkt 12. jest najlepszy. Pewnie większość zna i oglądała, ale polecam w tej kwestii "Yes man". Film otwiera oczy i uczy otwartości.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za postanowienie :) Punkt 10 i 12 najbardziej do mnie przemówiły. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Magda: dokładnie, również polecam "Yes man": idealnie w tym temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba też się podejmę tego wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Splątane słuchawki: zachęcam, we dwójkę będzie nam raźniej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Trafiłam do Ciebie przez bloga "życie jest piękne" i...bardzo dobrze, bo chyba zostanę na dłużej. Uwaga! Będą komplementy! :) Fajnie piszesz, lekko i przyjemnie się to czyta, w dodatku Twój blog przyciąga uwagę szatą graficzną - bardzo mi się spodobał nie tylko treściowo, ale i wizualnie :) Od dzisiaj zaglądam tutaj częściej, a na razie życzę Ci i szczęśliwej niedzieli, Happyholic :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjny pomysł, chyba też spróbuję :) Najbardziej podoba mi się dzień 7, co do 2 - jeszcze nie jestem pewna, czy mi się uda. Największe wyzwanie? Chyba dzień 3 i 4 bo czasem mówimy nadużywając słów "ja, mi, mnie..." i nawet nie zdając sobie z tego sprawy (jak np. ja w tym komentarzu ;)).

    OdpowiedzUsuń
  8. Do Centrum Kopernika wybiorę się kiedyś na pewno-z Krakowa do Warszawy co prawda trochę daleko, ale po prostu muszę tam pojechać!
    Wyzwanie jest ciekawym pomysłem, sama z pewnością kiedyś się go podejmę. Być może w wakacje? Wtedy jest możliwość, by robić bardziej nietypowe rzeczy. c:

    OdpowiedzUsuń
  9. nawet, jeśli trochę Ci brakuje do 30tki, nie szkodzi :) zawsze info o projekcie możesz podać dalej (nigdy nie wiadomo ile lat ma ten, kto nas czyta;)) p.s. miałam do Ciebie częściej zaglądać i proszę, jak widac bardzo szybko spełniłam obietnicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem jak inne, ale pierwsze zadanie chyba mnie przerasta - straszna ze mnie gaduła! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ah zrobie to. Albo chociaż parę tych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. (...)Tak też uczynię:):):)Zdam relację, jak mi poszło!

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. To piękne miasto to Ełk.
    Super temat bloga. Myślę, że będę zaglądać tu częściej, tym bardziej, że życie mnie ostatnio nie rozpieszcza. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. giffin: Bardzo się cieszę :D Drugie faktycznie jest ciężkie, ale warto popróbować. Im trudniejsze zadanie tym więcej na nim zyskamy, tak myślę ;)

    WNZ: oczywiście, podam info o Twoim projekcie już w następnej notce, na pewno znajdą się jacyś czytelnicy po 30stce (mam taką nadzieję!) :)

    W kobiecym stylu: w takim razie nie mogę się doczekać relacji :D Ja jak na razie jestem po pierwszym zadaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzisiaj przez 20 minut kierowałam rozmowę wyłącznie na temat rozmówcy. Ale to trudne. Uh... cały czas chciałam coś wtrącić "A ja..." Ale się udało i musze przyznac, z emusiałam się nieźle nagimnastykować :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Całkiem ciekawe wyzwania. Jedne łatwiejsze, drugie trudniejsze. Również wezmę udział w wyzwaniu. ;)
    Już można powiedzieć, że pierwszy dzień został wykonany. :)
    Jak u Ciebie z tym wyzwaniem? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Daniel: również zaliczyłam dzień pierwszy, nie było łatwo (kobiecie trudniej wytrwać w ciszy :D), ale brak mówienia starałam się nadrobić uśmiechem i jakoś to wyszło. Jutro zapowiada się dużo trudniejsze zadanie, ale myślę, że się uda ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. haha boskie :)
    wiec jutro zaczynam :) super sa takie zadania, bo pozwalaja wsluchac sie w siebie, rozporzadzac czasem,...
    jezeli oczywiscie potrafi wyciagnac sie wnioski z zadan :)
    anjacaro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. a co do Centrum Nauki Kopernik to mam wielka ochote pojechac, szkoda, ze gdy bylam ostatnim razem zapomnialam :P
    anjacaro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Jejciu twoje pomysły zawsze mnie inspirują. Hmm... Może mi się uda. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. świetne, świetne! świetny blog :) wpadnij do mnie :) jeśli zaobserwujesz napisz - odwdzięczę się :) :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Przyznam szczerze, że pierwszy raz spotkałem się z tego typu zadaniami. Uważam, że takie ćwiczenia pozwolą człowiekowi dostrzec siebie na nowo, dosyć psychologiczne zadania :)

    Kto wie, może i ja się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przemek: masz rację, większość z zadań skupia się na psychologicznych aspektach, może są to zadania kreatywne trochę w inny sposób niż większość znanych sposobów... Ale po zreazlizowaniu dwóch pierwszych zadań wiem, że faktycznie wymagają one dużego skupienia i wysiłku psychicznego, co na pewno nie zaszkodzi naszej kreatywności :D Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzisiaj odpowiadałam "tak" na propozycje czy prośby. Wpakowałam się w pomoc przy szkolnej wigilii, szukaniu prezentów dla rodziców kolegi i zmianę zasłon w kuchni :P Ale zaliczę to do dobrych uczynków ^^ Co do mojego "poranneo wstawania" to po prostu zdjęcie zrobiłam przed szkołą, codziennie musze wstawać koło 6, a nawet przed.

    OdpowiedzUsuń
  25. tak przeglądam Twojego bloga, przez przypadek wchodzę na tego posta i podoba mi się .. z wielkim opóźnieniem podejmuje się tego wyzwania :)
    Pozdrawiam
    Mała A

    OdpowiedzUsuń