31 grudnia 2011

21 dni

wenderful.com
Dużymi krokami zbliża się Nowy Rok: czas postanowień, zmian... Jak wszyscy wiemy, zazwyczaj szybko z nich jednak rezygnujemy. Istnieje jednak sposób, który daje większe szanse na wdrożenie ulepszeń w swoim życiu. Rozwiązanie jest stosunkowo proste: należy utrwalać nowy nawyk przynajmniej przez 21 dni!

  • Nie postanawiajcie sobie, że schudniecie 20 kg, ale że będziecie ćwiczyć przez kolejne 21 dni.
  • Nie mówcie, że będziecie w tym roku dużo czytać, tylko postanówcie przez kolejne 21 dni przeczytać np. jeden rozdział książki
  • Nie zakładajcie, że nauczycie się w przyszłym roku nowego języka obcego, tylko codziennie przez 21 dni uczcie się przynajmniej 3 nowych słówek.

Po tym czasie czynności te mogą wejść Wam w nawyk, a wtedy osiągnięcie Waszych celów będzie dużo prostsze.

Sama kilka dni temu postanowiłam popracować nad kilkoma spawami. Ustaliłam trzy założenia na kolejne 21 dni:
  • będę chociaż kilka minut dziennie poświęcać na medytację, 
  • codziennie pozbędę się jednej rzeczy,
  • będę zwracać się do ludzi po imieniu, a nie w formie bezosobowej.

Wyzwania te pozwalają wprowadzić radość w trzy sfery mojego życia: spokój umysłu, porządkowanie przestrzeni fizycznej wokół mnie oraz budowanie lepszych relacji z ludźmi.

Dodatkowo przygotowałam sobie specjalną tabele na 21 dni, w której wypisałam wszystkie trzy wyzwania i codziennie zaznaczam, czy udało mi się wykonać zadania: to niesamowicie pomaga w ich realizacji!

Zachęcam Was do podjęcia własnego 21-dniowego wyzwania!
10 komentarzy
  1. Wiesz, to bardzo dobry pomysł :) Chyba wykorzystam ten motyw 21 dni.

    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Najtrudniej, żeby coś weszło w nawyk. Potem z górki! Wykorzystam zasadę 21 dni ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję :* i szczęśliweeeego Nowego Roku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedni mówią o 21 dniach, niektórzy podają ich więcej lub mniej.

    Ważne żeby sobie ich za dużo nie stawiać na raz i zastanowić się czy na pewno chcemy mieć takie nawyki, więc wyznaczenie celu się przydaję.

    Małe kroki dają radę :)
    Zrzucenie 20 kg przeraża, ale zacząć bieganie i biegać dziennie na początku 5 minut już nie jest takie straszne.

    OdpowiedzUsuń
  5. niezłe ! zaraz się za to biorę :)
    Szczęśliwego Nowego Roku i udanego sylwestra :) powodzenia w realizowaniu postanowień :)
    anjacaro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. thx :)
    czekam na kolejną notkę ;P
    anjacaro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. 21 dni to na tyle dużo, żeby móc się do czegoś przyzwyczaić, a jednocześnie tak mało, że pewnie mija szybciej niż zauważymy - idealnie :) Spróbuję z uczeniem się wosu i robieniem brzuszków, haha ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam aż nadto tegorocznych wyzwań :) Tobie również życzę wszystkiego najfajniejszego z okazji 2012! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś w podobny sposób udało mi się rzucić palenie.To również była obietnica noworoczna.

    Myślę,ze najważniejsze jest to, aby wiedząc co naprawdę chcemy zmienić i jak, a potem zastosować metodę 21 dni.
    Często niby chcemy coś zmieniać,ale w zasadzie ignorujemy to,a
    później i tak wracamy do codzienności zapominając o zmianie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kitajka: właśnie, bo prawda jest taka, że nawet jeśli się do czegoś zmusimy przez 21 dni, ale nie jest to coś czego naprawdę chcemy i co leży w naszej naturze, możemy nie osiągnąć zadowolającego efektu :)

    OdpowiedzUsuń