22 listopada 2011

Nie bądź sknerą

„Nie jest bogatym ten, kto dużo ma, lecz ten, kto dużo daje”
(E. Fromm)


Z witryn sklepowych, hipermarketów coraz bardziej wyłania się świąteczna atmosfera. Za niedługo rozpoczniemy pogoń za prezentami. Warto się w tym momencie zastanowić, czy dawanie czegoś od siebie tylko raz w roku, na święta wystarcza? Czy nie ma w tym pewnej sztuczności, że tak hojnie obdarowujemy bliskich w tym specjalnym dniu, ale potem przez cały rok jesteśmy obojętni na potrzeby innych…

Możesz zacząć już dziś: bez żadnej okazji, bez żadnego powodu. Po prostu zadaj sobie pytanie: dlaczego nie miałbym dziś komuś czegoś ofiarować. Szczególnie, że jest bardzo dużo możliwości! 

PIENIĄDZE:
  • Fundacje: w Internecie możemy znaleźć całą masę przeróżnych fundacji, zajmujących się praktycznie każdą możliwą dziedziną. Szczególnie bliski jest Ci los zwierząt? Wpłać chociaż 10 zł na konto stowarzyszenia zajmującego się bezdomnymi, opuszczonymi zwierzakami. Chciałbyś pomóc chorym dzieciom? Chyba nie muszę wymieniać nazw fundacji, które troszczą się o najmniejszych pokrzywdzonych . Wybierz jedną fundację i zrób przelew na miarę Twoich możliwości. Nie zasłaniaj się wymówką, że sam nie masz pieniędzy. Liczy się nawet złotówka. Ja osobiście pomagam organizacji SOS Wioski Dziecięce. Ty możesz wybrać każdą inną!
  • Postaw komuś kawę: zasada jest prosta, kupujesz sobie np. kawę w automacie. Wrzuć dodatkową złotówkę lub dwie, aby zrobić niespodziankę osobie, która przyjdzie po Tobie. Dzisiaj sama to wypróbowałam i chociaż nie mam pojęcia, kto napił się na mój koszt, to jestem pewna, że ten ktoś się przynajmniej uśmiechnął na myśl, że to na niego trafiło ;) W tym miejscu warto podkreślić jedną rzecz: dawanie nie opiera się tylko na pomocy biednym. Możesz pomagać każdemu, nawet bogatszym od Ciebie. Czy bogaty człowiek nie lubi być czasem obdarowany?

RZECZY
  • Uwolnij książki: prawdopodobnie u Was też promowana jest akcja „Uwolnij książkę”. Bierzesz ze swojej półki powieść, którą już przeczytałeś, odkładasz na specjalnie oznaczone miejsce i ktoś, kogo zainteresuje może ją sobie wziąć. Ty również możesz zabrać książkę, którą tam znajdziesz. Nie bądź niewolnikiem rzeczy. Nie czytasz? Oddaj!
  • Ubrania: na pewno masz pełno ubrań, w których nie chodzisz. Nie masz zamiaru już się w nich pokazywać, więc trzymasz je upchnięte w szafie, a komuś mogłyby się spodobać, albo co więcej bardzo przydać. Zrób porządek, wybierz tylko to, co naprawdę Ci się podoba, a resztę oddaj komuś z rodziny, potrzebującym.  Ty będziesz miał więcej miejsca w szafie, a ktoś ucieszy się z nowej garderoby!

KREW:
  • Oddaj krew: od pewnego czasu przymierzam się do oddania krwi w Centrum  Krwiodawstwa. Chwilowo biorę lekarstwa, które mnie wykluczają, ale mam silne postanowienie, że gdy tylko skończę je brać, od razu wybiorę się, żeby oddać jedną z najcenniejszych rzeczy, jakie możemy ofiarować.  Oddając krew nawet raz, będziesz mógł myślec, że uratowałeś komuś życie. Jestem pewna, ze to bezcenne uczucie. 

CZAS:
  • Podaruj komuś swój czas, umiejętności. Sama jestem wolontariuszką i wiem, że daje to dużo radości. Wolontariusz nie musi być osobą, która pomaga w domu dziecka czy spokojnej starości. Rozumiem, że nie każdy jest odporny psychicznie na różne przykre okoliczności (sama chyba nie dałabym rady, dlatego podziwiam wszystkich tego typu wolontariuszy). Ale przecież możesz pomagać w wiele innych sposobów: poprowadzić stronę internetową klubu seniora, pomóc w organizacji różnych eventów. Na pewno jest coś co umiesz robić lepiej niż inni. Powstało bardzo dużo stron, na których możemy „wymieniać” się tym, co potrafimy. Czyli uczyć się nawzajem języków, wykonać jakąś usługę itp. 

Pomyślcie sami co możecie zrobić, żeby komuś coś ofiarować. Polecam zacząć od wspomnianej złotówki w automacie i krok po kroku obmyślać coraz nowsze plany na dyskretną pomoc innym :)

Na koniec sentencja:

„Trzeba umieć dawać nawet bez powodu, w przeciwnym bowiem razie traci się wprawę w dawaniu.”  (Elias Canetti)

 Pracujcie, by nie stracić tej wprawy!


Polecam Wam także filmik o 30 urodzinach australijskiego mężczyzny, który postanowił nietypowo je uczcić. Wraz ze znajomymi przygotował 30 prezentów i rozdał je nieznajomym w Sydney. Zobaczcie ich reakcje, niektóre są niesamowicie wzruszające...

18 komentarzy
  1. Aż mam łzy w oczach :) piękne :) Ile radości może sprawiać dawanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawanie sprawia mi przyjemność.
    Tak naprawdę dając pomagamy samym sobie.
    Czujemy się potrzebni,pomocni,zaspakajamy sumienie.
    Czujemy się lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kiedyś postawiłam kawę obce osobie. Jej uśmiech poprawił mi cały dzień! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. + obserwuję cię kochanie ;-)
    PS Dziękuję za stałe odwiedzanie mojego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oddawałam krew ponad rok temu 2 razy, fantastyczna sprawa. Hmm, a czas to najcenniejsze, które możemy komuś podarować :) a studiuję technologię żywności i żywienie człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak, to jest bardzo ekonomiczny styl życia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz już nie oddaję, bo nie ważę 50 kg ;( a to minimum :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedużo trzeba, żeby sprawić drugiej osobie radość. :)

    A film - super. Hm, może sama kiedyś tak uczczę urodziny.

    OdpowiedzUsuń
  9. nikt tak naprawde nie przyzna sie do bycia sknera ale zapewniam ze kazdy woli kupic cos sobie niz oddać, sprzedać i zarobić niż oddać za darmo... Ja jedynie lubie obdarowywać moją drugą połówkę no i rodziców, bo to ważni ludzie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no, ale jakąs bardzo sknera nie jestem, ostatnio np oddałam nieznajomej bilet jednorazowy ZA DARMO bo nie mialam wydać :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo się cieszę, ponieważ ostatnio sam oddałem swoje rzeczy - ubrania i książki. Nie tylko teraz mam porządek ale i mogłem kogoś uszczęśliwić. Czas również poświęcałem aby nauczyć kolegę matematyki (syzyfowa praca) xD ale krwi był chyba nie oddał, na pewno nie jestem na to gotów. Prędzej bym zemdlał, dlatego podziwiam Ciebie, że zamierzasz.

    PS. Sam kiedyś miałem w automacie 1zł gratis, przypadkowo czy nie, kapitalne uczucie ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Magda: też o tym myślałam, chociaż mam (może nieuzasadnione) obawy, że w Polsce ludzie mogliby reagować raczej z podejrzliwością niż radością na takie darmowe prezenty

    Tomek: Ta nauka chyba nie była aż tak syzyfowa, skoro koledze udało się zdać maturę i pójsć na studia, pomyśl o tym ten sposób :D (nie podziwiaj tylko chodź ze mną ^^)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio chciałem iść oddać krew. Za pierwszym razem mi nie wzięli, za drugim też nie bo mnie źle poinformowali. Za trzecim już mi się nie chciało iść. Pewnie kiedyś oddam, ale jak na razie jestem zniesmaczony. ;)

    Pomysł z kawą bardzo mi się podoba. :D Trzeba będzie kiedyś ten pomysł zrealizować.

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Daniel: no tak, słyszałam, że nie zawsze biorą i trzeba spełniać masę warunków, ale może do trzech razy sztuka :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o tej akcji z ksiazkami a chętnie bym coś takiego poczyniła. Ostatnio faktycznie zwróciłam uwagę na obdarowywanie innych może to przez ta świąteczną atmosferę? :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Poświęcenie własnego czasu jest chyba jednym z najlepszych prezentów dla osób, które kochamy. Zwłaszcza, jeśli na co dzień jest go zbyt mało. Ubrania, z których wyrastam, lub po prostu wiem, że więcej ich nie włożę oddaję młodszym kuzynkom, którym nie powodzi się najlepiej. Jeśli chodzi o oddawanie książek...w tej kwestii jestem bardziej skąpa :> Zdecydowanie bardziej preferowałabym wymianę, o. To byłby genialny sposób i podwójny zysk-radość własna i radość osoby "obdarowanej".
    Ta notka naładowała mnie tak pozytywną energią, aż mam ochotę komuś sprawić mini prezent. :) Bo dawanie naprawdę sprawia więcej przyjemności i szczęścia niż branie! :3

    OdpowiedzUsuń
  17. wzruszający filmik ;D
    anjacaro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Aż mi dałaś kopa, żeby w końcu przejrzeć swoje ciuchy i zrobić porządek. :-)

    Powiem Ci, że w podobnym okresie czasu (jak pojawił się wpis) znalazłam w automacie na uczelni złotówkę. ;-) Być może ktoś się zainspirował!

    OdpowiedzUsuń