27 października 2011

Po prostu sen

W którejś z książek przeczytałam ciekawe stwierdzenie, że sen to seks dzisiejszych czasów. Któż z nas nie był w sytuacji, gdy obudził się godzinę przed budzikiem i pomyślał z rozkoszą: „Jak to wspaniale że mogę spać dalej!”.

Często zdarza się, że szukamy rozwiązań nurtujących nas problemów, rozważając różne skomplikowane możliwości, a rozwiązanie może być bardzo proste i leżeć tuż pod naszym nosem. Tak właśnie jest ze snem i jego wpływem na nasze szczęście. 
              
 Śpimy zbyt krótko, przez co rano budzimy się zmęczeni, nie mamy energii, a tym bardziej nastroju by z optymizmem stawić czoło czekającym nas wyzwaniom.  Niby wszyscy o tym wiemy, a jednak wieczorem zamiast położyć się wcześniej spać, oglądamy filmy, buszujemy po stronach internetowych, zajmujemy się wszystkim, tylko nie odpoczynkiem. A to naprawdę odbija się na naszym codziennym życiu. Ja również należałam do osób, które najwięcej energii miały późnym wieczorem i gdyby ktoś powiedział mi, że chodzi spać o 21 uznałabym go co najmniej za dziwaka…
               
Jednak gdy po raz kolejny obudziłam się rano i nie miałam na nic siły i ochoty uznałam, że być może warto spróbować chodzić wcześniej spać i postanowiłam wypróbować to przez tydzień. Z ciężkim sercem kładłam się spać o 22.00, gdy miałam jeszcze tysiące innych rozrywek, by spać 7,5-8 godzin i obudzić się o 6.00.

Jak efekty? Niesamowite. Nikt nie musiał siłą ściągać mnie z łóżka- sama z chęcią wstawałam i nie czułam wszechogarniającego zmęczenia. Zadziałało. Od tej pory przestawiłam się na wcześniejszy sen i polecam go każdemu.

Oczywiście jestem zwykłym człowiekiem:  gdy wychodzę gdzieś wieczorem ze znajomymi itp. nie zrywam się nagle o 21, bo muszę iść spać. Nie miało by to sensu. Zresztą moja praca (czasem pracuje całą noc) również nie zawsze mi na to pozwala. Ale jeśli tylko mogę, staram się kłaść około 22.00 i wiem, że następnego dnia będę po prostu wypoczęta. Codziennie słucham narzekania moich koleżanek, jakie są zmęczone i bez życia (chodzą spać nawet o 2, 3 w nocy), podczas gdy ja mam naprawdę dużo energii!

Przedstawiam 9 rad, na ulepszenie swojego snu: 

1)      Wcześniej zasypiaj- jeśli jest to dla ciebie problem, postaraj się zasypiać chociaż pół godziny wcześniej niż zawsze. Wieczorem nie powinna to być dla ciebie odczuwalna strata, ale za to rano odczujesz pozytywne efekty dłuższego snu! 

2)      1,5 godzinne cykle- staraj się tak planować swój sen i nastawiać budzik na odpowiednią godzinę, by obudzić się w przerwie pomiędzy cyklami snu. Jeden pełny cykl trwa około 90 minut. Jeśli uda Ci się obudzić w przerwie pomiędzy nimi, nie będziesz miał problemów ze wstaniem z łóżka.  Zatem przed zaśnięciem nastaw budzik tak, by czas trwania twojego snu stanowił wielokrotność 90 minut, czyli: 6h, 7,5h, 9 h + czas na zaśnięcie. 

3)      5-minutowe porządki- zanim zaśniesz, poświęć  5 minut na uporządkowanie swojego pokoju. Jest to bardzo krótki czas, a pozwoli ci zasnąć i obudzić się w przyjemnej atmosferze. W  5 minut z pewnością zdążysz poodkładać wszystkie rzeczy na swoje miejsce i rano będziesz mógł rozpocząć kolejny dzień, nie myśląc o posprzątaniu brudnych kubków czy też szpargałów na biurku, które zakłócą spokojny poranek. Warto zainwestować tę chwilę, by następnego dnia odnieść z tego większe korzyści.


4)      Notatki- gdy jesteśmy zmęczeni po stresującym dniu, czasami trudno nam zasnąć: Wyobraźnia podsuwa nowe problemy, pamięć przypomina natrętnie o niedokończonych sprawach. Przed snem przelej zatem na papier wszystkie myśli, które kłębią ci się w głowie, pozbądź się wszystkiego co zakłóca spokój twojego umysłu. Dzięki temu, nie będziesz się bał, że o czymś zapomnisz i spokojniej zaśniesz. 

5)      Pod koniec dnia zapisz 3 rzeczy, za które jesteś wdzięczny w tym dniu- ćwiczenie to pochodzi z książki dr M. Seligmana „Prawdziwe szczęście”. Jest to bardzo proste zadanie, a niesamowicie poprawia humor i uczy nas optymizmu. Dzięki temu zamiast martwić się przed snem, przypomnisz sobie wszystkie wspaniałe rzeczy, które tego dnia ci się przytrafiły i zaśniesz w doskonałym nastroju. Ważne jest by praktykować to ćwiczenie codziennie przez przynajmniej 30 dni- wtedy z pewnością zobaczysz efekty, związane z twoim optymizmem. (Jeśli nie chce Ci się pisać, po prostu pomyśl o takich drobnych pozytywnych wydarzeniach dnia) 

*Zobacz też blog: 1000 awesome things- jego twórca Neil Pasricha, po tym jak przeżył całą masę bardzo przykrych doświadczeń (rozpad małżeństwa, samobójstwo przyjaciela), postanowił się ratować i zaczął spisywać wszystkie drobne przyjemności, których codziennie doświadczał, a których do tej pory nie zauważał. Wyjątkowo inspirujące! 

6)      Przygotuj swoje ciało do snu-  przed zaśnięciem wycisz nie tylko swój umysł, ale przygotuj też ciało. Porozciągaj się- w ten sposób zrelaksujesz napięte po całym dniu pracy mięśnie. Posmaruj swoje ciało balsamem. W sprzedaży są nawet specjalne kosmetyki o zapachu ułatwiającym zaśnięcie. 

7)      Zadbaj o ciemność i niezbyt wysoką temperaturę w sypialni- przed snem (szczególnie gdy mieszkasz w mieście i przez okna twojej sypialni wpadają światła latarni itp.)  zasłoń rolety lub załóż specjalną opaskę na oczy do snu. Nie zapomnij również przewietrzyć pokoju przed snem, dlatego że w zbyt wysokiej temperaturze trudno nam zasnąć. 

8)      Jeśli nie możesz zasnąć… Moją niezawodną metodą na problemy z zaśnięciem jest przypominanie sobie przebiegu dnia, minuta po minucie, czynność po czynności, począwszy od obudzenia, otwarcia oczu i włożeniu kapci. Postaraj sobie po kolei przypominać dosłownie WSZYSTKO, co tego dnia robiłeś. Zobaczysz- nie uda ci się dojść nawet do południa (jeśli będziesz bardzo dokładny) i spokojnie zaśniesz! 

9)      Krótka drzemka- jeśli masz taką możliwość, popołudniu możesz położyć się i odbyć 20-minutową drzemkę. Taki czas wystarczy, by zwalczyć otępienie i odzyskać energię. Jak przekonują specjaliści z NASA: po drzemce czujność i zdolność do koncentracji wzrasta dwukrotnie. Pamiętaj jednak, by nie spać więcej niż 30-40 minut. Po zbyt długim śnie, efekty będą wprost przeciwne!

Jestem bardzo ciekawa, czy macie może jakieś inne sprawdzone rady, wskazówki dotyczące snu!


 
13 komentarzy
  1. skąd Ty bierzesz te wszystkie pomysły:O!

    co do szortów-na razie pozostaje nam je nosić tylko z rajstopami:<

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz świetne porady, a ja akurat mam problemy ze snem :]

    OdpowiedzUsuń
  3. wypróbuje niektóre z nich :D

    no ba! troche nam urozmaicają dni :D
    dodajemy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście lektura do poduszki,
    po paru stronach,
    zmęczona dniem usypiam.
    Jak to nie działa to oddychanie.
    Wdech i wydech,koncentracja na oddychaniu uspakaja i wycisza myśli.
    Albo wieczorny spacer,tez działa nasennie po dużej dawce tlenu:)

    Najbardziej podoba mi się zasada nr 5.Nie tylko działa na sen ale i na chandrę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowicie wciągnął mnie ten post. Będę pamiętała, aby uporządkować swój pokój. ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. skopiowałam i wydrukowalam!:D

    OdpowiedzUsuń
  7. to łatwe XD
    wystarczy zrobić kilka kresek kredką do twarzy i jest się taką zombie girl XD

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli chodzi o szybkie zasypianie, to moją sprawdzoną metodą jest, kiedy leżę już w łóżku, najpierw kilka głębokich wdechów, a następnie powtarzanie sobie w głowie słów typu "Jestem baaaaaaaaaaardzo zmęczony i baaaaaardzo chce mi się spać" - wtedy automatycznie zaczynamy ziewać i robimy się coraz bardziej śpiący :)

    Pierwszy raz tutaj trafiłem. Fajna treść i piękna szata graficzna! Powodzenia :)

    Pozdrawiam
    Jakub Mikołajczak

    OdpowiedzUsuń
  9. Twój blog jest niezwykle inspirujący, a zasada o 1,5 h cyklach bardzo mnie zaintrygowała. Postaram się ją zastosować dzisiaj w nocy :)
    Nie masz nic przeciwko temu, że cały drugi punkt przepisałam do swojego notatnika z inspiracjami?

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedawno odkryłam twojego bloga i sobie po trochu czytam. Od początku września staram się chodzić spać o 23 (sobota to wyjątek), a zwykle chodziłam spać grubo po północy i zawsze byłam zmęczona i nigdy nie słyszałam budzika. Ale moje późne chodzenie spać brało / wciąż bierze się stąd, że późny wieczór to czas dla mnie bez dzieci, w domu jest cicho, spokojnie, nikt się nie kłóci, nie płacze, nie żąda włączenia bajki.
    Nie wiem czy chodzenie spać wcześniej spowoduje wcześniejsze wstawanie (jestem strasznym śpiochem) i stracę w ten sposób 2 godzinki, które zwykle mam na dzierganie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna lista. Wprowadziłam już na stałe porządek przed snem. Od siebie polecam też kroplę olejku lawendowego na poduszkę przed snem. Działa genialnie, stosuję czasem, kiedy muszę się porządnie wyspać przed ciężkim dniem i jeszcze nigdy mnie nie rozczarował. Zasypiam nie wiem nawet kiedy, nie budzę się w nocy, a rano jestem jak nowo narodzona. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń