21 września 2017

1000 pomysłów na poprawę samopoczucia: część 13





  1. Znajdź swoje osobiste mantry codzienności.
  2. Jedz więcej orzechów.
  3. Zamień chemiczne środki czystości w swoim domu na te bardziej naturalne - gotowe lub samodzielnie przyrządzane.
  4. Znajdź swoje sztandarowe pozytywne wspomnienia, czyli co najmniej trzy momenty, które szczególnie miło jest ci przywoływać w swojej pamięci. Zapamiętaj je i zakoduj. Korzystaj z nich wymiennie, gdy przytrafi ci się coś nieprzyjemnego czy przykrego, żeby przestawić swoje myślenie na bardziej pozytywne tory.
  5. Pij więcej wody.
  6. Pooglądaj filmiki z małymi zwierzakami - tak, to banalne, ale naprawdę działa w gorszych momentach. (*)
  7. Usiądź z osobą, z którą dzielisz mieszkanie i zróbcie burzę mózgów na temat waszych absolutnie ulubionych, często bardzo prostych i klasycznych dań (zupa pomidorowa!). Wpiszcie je wszystkie na listę, która będzie stanowiła gotową inspirację do przygotowania sobie przyjemnego jedzenia na poprawienie gorszego nastroju. Idąc za ciosem możecie przygotować też drugą listę - ulubionych dań, które przygotowuje się w maksymalnie 30 minut
  8. Potrzymaj bliską osobę za rękę. Przynajmniej sześć sekund, ale oczywiście nie warto tego robić stricte na czas. (*)
  9. Naucz się świadomie spacerować.
  10. Rozwijaj swoją ciekawość - gdy tylko przeczytasz czy usłyszysz o czymś, co nie jest dla ciebie do końca jasne (jakieś nieznane słowo, zjawisko, miejsce na świecie itp.), dowiedz się czegoś wiecej na ten temat.
  11. Podziękuj komuś kogo znasz SMS-em, wiadomością na FB czy oczywiście realnie. Na pewno znajdziesz chociaż jedną osobę, która ostatnio w czymś ci pomogła. Zobaczysz jak ciepło zrobi ci się na sercu. (*)
  12. Jak najczęściej tańcz!
  13. Gdy tylko to możliwe, rób różne rzeczy z innymi ludźmi - wspólna aktywność to jeden z najlepszych sposobów, żeby się do siebie zbliżyć. Oglądanie filmu, gotowanie, granie w gry, wspólne słuchanie muzyki i większość podobnych aktywności sprawia, że synchronizujemy z innymi swoje odczucia i emocje a nawet ruchy, tym samym budując bliskość. No właśnie, jeśli chodzi o ruchy - jeśli uda wam się razem robić coś, co również synchronizuje to jak się ruszacie czy naśladujecie swoje ruchy (np. spacer równym tempem, gra w badmintona, rzucanie piłki czy wspólny taniec), jeszcze mocniej zbliżycie się do siebie. To udowodnione naukowo. (*)
  14. Pomyśl nad suplementacją - sprawdź poziom witaminy D, bardzo wiele osób w Polsce ma jej niedobór, co może wpływać na samopoczucie. Ja przyjmuję również magnez.
  15. Spróbuj coś przewidzieć, cokolwiek, np. wynik meczu, o ile minut spóźni się twój autobus, co będzie na obiad u twoich rodziców. Może wydawać się to niezwiązane z dobrym samopoczuciem, ale okazuje się, że niezależnie od tego czy będziesz mieć rację czy nie, poziom dopaminy w twoim mózgu wzrośnie! Ten sposób zadziała jeszcze mocniej, jeżeli znajdziesz kogoś z odmiennym zdaniem i zadziała efekt rywalizacji. PS. W książce "Superbetter"(s.94) jest również świetny fragment o grze "bingo najgorszego scenariusza", ułatwiającej poradzenie sobie ze stresującym wydarzeniem. Jeśli tylko macie okazję, koniecznie przeczytajcie. (*)
  16. Zacznij ćwiczyć jogę.
  17. Wyciągnij różne ubrania ze swojej szafy i spróbuj stworzyć przynajmniej 7 świetnych stylizacji, takich, w których będziesz naprawdę rewelacyjnie się czuć. Możesz mieszać ze sobą te same elementy garderoby w różnych konfiguracjach. Możesz poszukać inspiracji na kontach modowych na Instagramie czy na blogach. Jest to nie tylko świetna, kreatywna zabawa, ale też oczywiście bardzo pożyteczna czynność, dzięki której będziecie mieć 7 gotowych "outfitów", bez zastanawiania się kolejny raz, co by tu na siebie włożyć. 
  18. Zaparz sobie wieczorem melisę.
  19. Zacznij pić "złote mleko" i zrób z tego swój codzienny rytuał.
  20. Gdy wyznaczasz sobie jakiś cel, pomyśl o grupie ludzi, którą podziwiasz w odniesieniu do tego celu i wypisz wszystkie dobre cechy, z jakimi kojarzą ci się ci ludzie np. przygotowując się do biegu pomyśl o podziwianych przez siebie sportowcach. W ten sposób sam łatwiej i chętniej będziesz dążył do rozwijania w sobie tych samych cech. Uwaga, nie powinna to być pojedyncza osoba, ale właśnie grupa, żeby nie popaść w negatywne porównywanie (*).
  21. Wybierz się do parku trampolin.
  22. W obliczu stresujących prolemów i zadań zastępuj nastawienie na zagrożenie nastawieniem na wyzwanie - okazuje się, że lęk i ekscytacja to pod względem fizjologicznym praktycznie ta sama emocja. Dużo łatwiej zmienić lęk na podniecenie, związane z myślą o tym, że uda nam się rozwiązać dany problem niż się uspokoić. Jak to zrobić? Pomyśleć o tym co nas niepokoi i powiedzieć sobie na głos "będzie super", "jaram się tym" itp. Oczywiście musimy wierzyć w to co mówimy, czyli musimy być chociaż trochę podekscytowani na myśl o stresującej nas sytuacji, widzieć korzyści, jakie mogą z niej wyniknąć. Zgodnie z badaniami dr Alison Wood Brooks to wystarczy, żeby zmniejszyć lęk i nastawić się na rozwiązanie problemu. Proste, prawda? (*)
  23. Wybierz się na masaż - np. gorącymi kamieniami.
  24. Zjedz jogurt albo inny produkt z probiotykami - nie tylko działają one dobrze na nasze jelita, ale też wysyłają do mózgu sygnał do wydzielania neuroprzekaźników poprawiających nastrój i zmniejszających lęk! (*)
  25. Wyznaczając sobie cele, pamiętaj o pozytywnym sformułowaniu. Nie mów, że chcesz wyleczyć się otyłości, ale że stajesz się coraz lepsza w zdrowym stylu życia. Zamiast stwierdzać, że nie chcesz narzekać, załóż, że stajesz się coraz lepsza w używaniu pozytywnego słownictwa. Niby drobny szczegół, ale to naprawdę istotne. (*)
  26. Wypróbuj ASMR.
  27. Spróbuj wyznaczać sobie strategiczne cele - czyli  takie, w których jesteś zdecydowana poznać i opanować nowe techniki i strategie działania, dzięki którym osiągniesz sukces. Nie są więc to cele nastawione na konkretny rezultat (np. wysprzątać calutkie mieszkanie z każdym jego zakamarkiem na błysk) czy też na wysiłek (np. codziennie sprzątać przez pół godziny) ale na rozwój, pozyskanie nowych narzędzi i umiejętności oraz ich poprawianie (np. przez miesiąc poznać i przetestować 5 różnych technik i strategii sprzątania). W takim przypadku dopóki uczysz się i rozwijasz - wygrywasz. Przykład ze sprzątaniem może wydawać się wam dziwny, ale naprawdę istnieje cała masa różnych jego technik :) Prawie każdy cel da się w taki sposób sformułować. Dzięki takiemu nastawieniu uczymy się nowych rzeczy i stajemy się coraz lepsi, jednocześnie osiągając to, do czego dążymy. (*)
  28. Zacznij praktykować "Powitanie Słońca"
  29. Naucz się codziennej wdzięczności z różnych rzeczy, wyrażanej np. słowami "Dziękuję, proszę o więcej"
  30. Przestań się zamartwiać - również w odniesieniu do podlinkowanego punkt wyżej wpisu.
  31. Pomyśl o najbardziej jak dotąd inspirujących doświadczeniach i chwilach w twoim życiu - zastanów się, czy możesz znaleźć jakiś cel, do którego mogłabyś świadomie dążyć i który byłby podobny do tych wydarzeń. (*)
  32. Nie pozostawaj w bezruchu - i nie mam tutaj na myśli jakichś poważnych sportowych aktywności, po prostu maksymalnie często ruszaj się w ciągu dnia. Nawet jeśli pracujesz przy biurku, wykorzystuj każdą możliwość by od niego wstać i chociaż chwilę się poruszać, zrobić kilka kroków. Zawsze gdy siedzimy bezruchu dłużej niż kilka minut nasze ciało i jego funkcje takie jak system odpornościowy zaczynają się wyłączać, co nie wpływa dobrze na nasz organizm. Wyjątkiem jest tutaj oczywiście medytacja. (*)
  33. Zastanów się co tak naprawdę chciałbyś zrobić, gdybyś tylko się tego nie bał. (*)
  34. Popatrz przez okno przez 30 sekund. (*)
  35. Dokumentuj pozytywne strony swojej codzienności np. na Instagramie (moje konto: @happyholic.pl).
  36. Ustaw stoper i w trzy minuty postaraj się zostawić tak dużo pozytywnych (oczywiście szczerych) komentarzy pod postami twoich znajomych w mediach społecznościowych, ile tylko zdołasz! (*)
  37. Pomyśl o dwóch rzeczach, których nie możesz się już doczekać, a jeśli nic nie przychodzi ci do głowy, to zaplanuj takie dwa doświadczenia. Może to być coś naprawdę drobnego, bo jak mówią badania naukowe, ważniejsze w przypadku pozytywnych emocji jest to by były częste niż silne. (*)
  38. Staraj się korzystać ze słońca, gdy tylko pozwala na to pogoda. Nawet w zimowy, ale słoneczny dzień. 
  39. Zatrzymaj się i zrób jedną rzecz lepiej - mając w głowie cel do którego dążysz (np. wspomniane już wyżej stawanie się coraz lepszym w utrzymywaniu porządku) zatrzymuj się co jakiś czas i zastanów jaką jedną rzecz mógłbyś w danej chwili zmienić, żeby przybliżyć się do swojego planu (np. zminimalizuj puste przebiegi i idąc do kuchni weź ze sobą puste kubki po herbacie). (*)
  40. Przytul sam siebie albo jeszcze lepiej - wykonaj automasaż Abhyanga.
  41. Masz swój ulubiony wiersz? Przeczytaj go na głos. (*)
  42. Wyrób sobie nawyk szukania podobieństw między tobą i ludźmi, którzy pojawiają się w twoim życiu. Nawet jeśli to coś naprawdę drobnego, jak taki sam kolor koszulki. To niesamowicie wzmacnia empatię. (*)
  43. Stwórz dla bliskiej osoby playlistę piosenek, które były tłem do różnych fajnych wydarzeń w waszym życiu, które kojarzą ci się z tą osobę lub chciałabyś jej je dedykować. Kilka lat temu stworzyłam dla M. taką składankę i dla nas obojga była to niesamowicie przyjemna sprawa. Możesz też poprosić znajomych o to, aby wybrali dla ciebie takie piosenki.
  44. Traktuj deszczową czy szarą pogodę tak, jak artyści malujący pejzaże. Nie wartościuj jej jako złej czy dobrej, tylko po prostu zauważ w niej artyzm. Mnie ta idea już jakiś czas temu bardzo zainspirowała i teraz każda pogoda jest dla mnie piękna. PS. Na zimę koniecznie zaopatrz się w bieliznę termiczną, która niezwykle zwiększa komfort, gdy musimy się gdzieś przemieszczać.
  45. Czytaj więcej książek popularnonaukowych, które niesamowicie poszerzają horyzonty w różnych dziedzinach. Inspiracje możesz znaleźć w moim wpisie ze 175 książkami marzeń.
  46. Nigdy więcej nie idź na zakupowe kompromisy i nie kupuj rzeczy, które podobają ci się, ale to czy tamto byś w nich zmieniła itd. Kupuj te przedmioty, które totalnie cię oczarowały, ubrania, w których wyglądasz po prostu rewelacyjnie i nie pozwalaj sobie na półśrodki. Chyba, że chodzi o coś tak prozaicznego jak np. baterie ;) Rób zakupy w sklepach, w których nie ma problemów ze zwrotami (np. Zalando, które oferuje 100 dni na darmowy zwrot: bardzo lubię korzystać z tej opcji).
  47. Weź udział w biegu takim jak Runmageddon czy Spartan Race - sama nie brałam JESZCZE udziału w takiej imprezie, ale wiem na pewno, że po ukończeniu takiego biegu jest się innym człowiekiem - silniejszym i pewniejszym swoich możliwości. Znam tego żywe przykłady.
  48. Załatw potrzebne narzędzia i zacznij majsterkować. Jestem tak oczarowana wyrobami różnych manufaktur, że po prostu nie da się tego opisać. Czuję, że i u nas w domu wkrótce pojawi sie podobny temat. Dzień w dzień słyszę coś o obróbce drewna...
  49. Wracaj co jakiś czas do książek, które były dla ciebie najbardziej inspirujące.
  50. Zastanów się co tak naprawdę najbardziej lubisz robić dla innych i wprowadź tego więcej do swojego życia. Ktoś może piec pyszny chleb i częstować nim bliskich, ktoś inny lubi sprawiać znajomym małe drobiazgi, pokazujące, że pamięta o ich potrzebach, czy uważnie ich słucha. Jeszcze ktoś inny potrafi świetnie malować paznokcie i z przyjemnością robi to dla swojej mamy czy przyjaciółki.

(*) PS. W dzisiejszym zestawieniu kilkanaście pomysłów inspirowanych jest książką "Superbetter", którą bardzo ale to bardzo polecam przeczytać w całości. Jedna z bardziej motywujących do rozwoju pozycji, jaką kiedykolwiek czytałam. Nie jest to wpis sponsorowany.

20 września 2017

Jak zabrać się do długo odkładanego zadania (4 proste kroki)

Jestem pewna, że każdy zna ból ciążącego od dłuższego czasu zadania, które za nic nie chce się samo wykonać i ciągle do nas powraca z wyrzutami sumienia. U mnie był to ostatnio pokaźny stos ubrań mojego synka, który częściowo (za małe już ubranka) czekał na posegregowanie i spakowanie do oddania różnym osobom, które nam je pożyczyły, a częściowo (aktualnie noszone) domagał się wyprasowania i schowania do komody. Wiem, banał, ale nie mogłam się za to zabrać przez kilka ładnych dni, a ze stosu nic a nic nie ubywało.

Dlaczego to odkładałam? Bardzo dużo ubranek dostaliśmy od znajomych. Gdzieś na karcie w aparacie miałam porobione zdjęcia co od kogo (w wielu różnych partiach przeplatanych normalnymi, codziennymi zdjęciami) i przy każdej takiej akcji-segregacji szukałam kolejnych zdjęć na małym wyświetlaczu, wypatrywałam poszczególnych ciuszków i próbowałam dobrze je podzielić. Brrrr. Gdy tylko myślałam o kolejnej takiej procedurze, odechciewało mi się nawet zacząć. No ale, ileż można żyć z takim stosem. Postanowiłam wreszcie rozprawić się z tym zadaniem.

Szkoły są dwie. Z obu chętnie korzystam, w zależności od zadania.





14 września 2017

2 kompleksowe formuły szczęścia

Czy szczęście da się zamknąć w jakiejkolwiek formule? Być może nie do końca. Wiadomo, że jest to poczucie dość ulotne, nie w każdej sytuacji od nas zależne. Czasem pojawia się bez żadnej naszej ingerencji, zupełnie przypadkowo. Są jednak dwie formuły, które mimo swej prostoty, w bardzo kompleksowy sposób opisują sposób na to, by odczuwać w życiu jak najwięcej szczęścia. Dlatego myślę, że warto je poznać i zakodować, by jak najpełniej z nich czerpać na co dzień.



 

FORMUŁA 1:

CZUĆ SIĘ DOBRZE

CZUĆ SIĘ ŹLE

CZUĆ SIĘ WŁAŚCIWIE - W ATMOSFERZE WZROSTU


O pierwszej formule wspominałam już we wpisie o 5 pytaniach, które lubię często sobie zadawać. Na nasze szczęście składają się trzy różne sytuacje:

1) Momenty, w których czujemy się dobrze

Warto identyfikować chwile, w których czujemy się dobrze i świadomie generować jak najwięcej podobnych sytuacji w naszym życiu. Można nawet prowadzić listę takich rzeczy i dopisywać do niej kolejne punkty, gdy tylko odczuwamy zadowolenie, przyjemność szczęście.

Uwaga - dobre samopoczucie nie zawsze jest dla nas dobre w dłuższej perspektywie. Pewne rzeczy są przyjemne, ale niekoniecznie dają nam szczęście. Dlatego właśnie w formule zwrócono uwagę także na czucie się właściwie. Warto intensyfikować te przeżycia, w których jednocześnie czujemy się dobrze i właściwie, chociaż jak wiadomo, odrobiny czystej przyjemności też nie należy wykluczać ze swojego życia. Byłoby wtedy strasznie nudno :)