22 kwietnia 2015

We dwoje #4 Wsiąść do pociągu byle jakiego...

A w naszym przypadku nie do pociągu, a do autobusu. Już dawno marzyła mi się tak całkowicie spontaniczna randka - bez żadnych planów, przygotowań, pomysłów. 

Zamysł był prosty - wyruszyć z domu na najbliższy przystanek, zakupić bilety i wsiąść do pierwszego nadjeżdżającego autobusu. Z racji, że w moim obecnym miejscu zamieszkania przebywam od niespełna dwóch miesięcy, każdy możliwy kierunek stanowił dla mnie w końcu nowość.

Tak więc wyszliśmy z domu i wyczekiwaliśmy pierwszego autobusu. Trafiliśmy na taki, który wywiózł nas zaledwie trzy przystanki od domu, ale już w trakcie jazdy świetnie się bawiliśmy.

Pogoda była delikatnie mówiąc chłodna. A tak naprawdę było piekielnie zimno. Ale mój wzrok zaraz po wyjściu z autobusu przykuł przystanek miejskich rowerów. Już wcześniej miałam ochotę wypróbować ten wynalazek, ale tym razem przygodowy klimat wyjątkowo sprzyjał odkrywaniu takich nowości.

I ruszyliśmy! Bardzo szybko skręciliśmy jednak do pobliskiej knajpki i spróbowaliśmy kolejnej nowości, a mianowicie pierogów z...mięsem strusia. Uspokajam - smakowały niemalże identycznie jak zwykłe pierogi z mięsem. Nie mogłam też odpuścić sobie krótkiej wizyty w minizoo.

Wychodząc z domu nawet nie wyobrażałam sobie, że uda nam się zrobić tyle fajnych rzeczy. I to zupełnie niespodziewanych. Jeżeli więc nie wiecie co robić w najbliższy weekend, gorąco polecam wam taki losowy wypad. Wzmaga kreatywność, ekscytuje, bawi do łez. Czyli po prostu gwarantuje świetną zabawę!




17 kwietnia 2015

Blogi, jakie chciałabym czytać

Jakość i użyteczność. To coś czego ostatnio wyjątkowo potrzebuję, szukam, doceniam. Szczególnie w słowie pisanym. Sama jestem lata świetlne od tego, jak naprawdę chciałabym pisać, dopracowywać swoje wpisy, szperać, badać, wyszukiwać dla siebie i dla was to, co najbardziej interesujące. Nie poruszać setny raz tego samego tematu, szukać nowatorskich, nieodkrytych obszarów. Tworzyć prawdziwie użytkowe artykuły, z których każdy wnosi autentyczną wartość dodaną do czyjegoś życia. Być może kiedyś mi się to uda.

Skutkiem ubocznym moich rozmyślań na te tematy okazała się myśl, że coraz mniej czytam. Coraz mniej rzeczy potrafi mnie zainteresować. Jest kilka stron, blogów, które uwielbiam i gdzie wyczekuję na każdy kolejny wpis. Ale jest też sporo tematów, które wiernie bym śledziła, gdyby tylko ktoś podjął się stworzenia tego typu wartościowych miejsc. Szczegół i specjalizacja zamiast ogólnego banału. Postanowiłam podzielić się z wami moim bogowym niedosytem i być może okaże się (oby!), że takie strony już istnieją, a ja po prostu dotąd na nie nie trafiłam.Byłoby fantastycznie.


Moja lista blogów, jakie chciałabym czytać i wiernie odwiedzać:

DOSTĘPNA MODA

Wiem, że tworzenie modowych zestawów może być prawdziwą sztuką. Wiem też, że blogerki modowe lubią łączyć rzeczy z second-handów z ciuchami za kilkaset złotych. I wiem, że to może być świetna inspiracja do własnej przygody z modą.

Nie mniej jednak marzy mi się blog z nieco innej beczki. Z fajnymi, oryginalnymi stylizacjami, w których jednak każdy element, który tylko mi się spodoba mogłabym z łatwością sama zakupić. Czyli połączenie rzeczy z sieciówek i sklepów, które można znaleźć w każdym większym mieście z ubraniami i dodatkami z wszelkiego rodzaju sklepów internetowych. Proste, wygodne i użyteczne.

 

APTEKA LITERACKA

Jestem w tej kwestii niesamowicie monotematyczna i pisałam już o tym na blogu dziesiątki razy, ale niesamowicie spodobało mi się czytanie i klasyfikowanie książek w kontekście nastroju jaki mogą w nas wywołać czy też problemów, bolączek z jakich mniej lub bardziej dosłownie mogą nas wyleczyć.

Uwielbiam przeglądać książkę "1001 Books for Every Mood" i z takim samym zachwytem zapewne śledziłabym tego rodzaju wpisy na polskim blogu literackim. To coś bardzo, bardzo w moim stylu.

 

BIELSKO-BIAŁA: MIASTO, W KTÓRYM MIESZKAM

Bardzo mocno brakuje mi strony, która pełniłaby rolę naprawdę przydatnego przewodnika po moim mieście. Jest tyle rzeczy do opisania! Niesamowicie spodobał mi się spacerownik Styledigger po Bielsku-Białej, jej lista ulubionych second-handów itp. Gdyby tylko ktoś systematycznie pisał takie wpisy (a tematów na takie artykuły można od ręki wymyślić po prostu dziesiątki), przeplatając to wszystko ciekawie podanymi informacjami na temat bieżących i zbliżających się wydarzeń, byłabym najwierniejszym czytelnikiem. Ulubione miejsca, trasy na spacery, najlepsze kawiarnie, pomysły na spędzanie wolnego czasu - to mogłoby być prawdziwe morze inspiracji.


KUCHNIA OD PODSTAW

Tradycyjnych blogów kulinarnych są już tysiące. I bardzo dobrze, bo zdarza mi się czerpać z nich pomysły i przepisy na codzienne obiady. Jednak podobałaby mi się też strona, która krok po kroku, z każdym kolejnym wpisem uczyłaby czytelników gotowania w stylu określonej kuchni - polskiej, włoskiej itp. Stanowiłaby swoistego rodzaju podręcznik w odcinkach i partiami zdradzała przeróżne kulinarne tajniki i uczyłaby gotowania od podstaw. Bardzo chętnie uczyłabym się prawdziwej, polskiej kuchni np. z vloga doświadczonej gospodyni. Słyszałam kiedyś o pewnej mocno sędziwej Włoszce, której wnuk założył takiego właśnie bloga czy też vloga i stał się on prawdziwym hitem. Niestety nie udało mi się go odnaleźć, ale z drugiej strony jestem przekonana, że takie blogi istnieją, tylko po prostu o nich nie wiem. Dlatego tak jak w przypadku wszystkich innych podpunktów tego wpisu - liczę na oświecenie w temacie!

 

SZTUKA WIZAŻU/ PIELĘGNACJI OD PODSTAW

A pozostając przy podstawach - tego samego brakuje mi w blogach urodowych. Jestem kompletnym beztalenciem jeżeli chodzi o makijaż, czy też jakąś specjalną pielęgnację. Stąd moim marzeniem byłby blog, który krok po kroku prowadziłby mnie za rękę po tajnikach wizażu. Tak, żeby każda dziewczyna, która nie ma pojęcia jak tak naprawdę wykonać makijaż oka, konturować itd. mogła się tego nauczyć. Odniesieniem jest dla mnie blog Anwen - kapitalna robota w zakresie edukacji na temat pielęgnacji włosów. Można dosłownie odpalić pierwszy wpis, jaki pojawił się lata temu na blogu i krok po kroku uczyć się sposobów na piękne włosy. Ktoś zna i poleca coś analogicznego pod względem makijażowym?

PS. Bardzo ciekawy byłby też blog, w którym autorka - kompletna, ale to kompletna laiczka - postanawia przedstawić swoją przygodę z nauką makijażu, pielęgnacji twarzy itp. wraz ze źródłami, z których się uczy. Myślę, że niezwykle interesujące mogłoby być śledzenie jej przygód i metamorfozy!


NA TEMAT - Z POLOTEM

Uwielbiam blogi, które wnoszą prawdziwą wartość dodaną. Niezależnie czy dotyczą mody - jak bezkonkurencyjne "Ubieraj się klasycznie", inspirującego, fajnego stylu życia jak wspomniane wcześniej "Styledigger" czy tworzenia idealnej garderoby, gdzie każdy wpis jest po prostu megaodkryciem -  jak "Into mind" Przedstawiają temat z zupełnie innej strony, jak "From movie to kitchen", inspirują kulturalnie tak intensywnie, że mam ochotę rzucić komputer już w trakcie czytania wpisu i od razu włączyć dany film czy posłuchać opisywanej płyty czy też stają się prawdziwą encyklopedią użytecznej wiedzy, której nie można poznać nigdzie indziej - jak na wszystkim bardzo dobrze znanym blogu "Jak oszczędzać pieniądze". Wymieniłam oczywiście tylko kilka przykładów. Tak wartościowych blogów nigdy zbyt wiele.


Krąży mi po głowie jeszcze kilka blogowych pragnień, ale nie wszystko na raz. Liczę na to, że blogi jakie dzisiaj wymieniłam jednak istnieją i podzielicie się ze mną swoimi typami a także waszymi blogowymi perełkami, czyli miejscami tak wartościowymi jak te, które wymieniłam w ostatnim punkcie.

09 kwietnia 2015

Trening pewności siebie - 3 poziomy zaawansowania

Już od kilku lat badam temat pewności siebie i chociaż nigdy nie byłam nadzwyczajnie nieśmiałą osobą, to jednak widzę u siebie ogromne postępy w tym obszarze. Wciąż jednak ciężko określić mi samą siebie jaką pewną siebie osobę. Postanowiłam zatem bez zbędnych komentarzy zebrać dla siebie i dla was przeróżne zadania/ćwiczenia/pomysły na zwiększanie pewności siebie i pogrupować je na trzy poziomy zaawansowania. Sama też biorę się do pracy (zaczynając od pierwszego poziomu).



TRENING PEWNOŚCI SIEBIE - POZIOM I 

  • Zachowuj się tak, jakbyś już był pewny siebie - czyli "fake it till you make it". Proste, a naprawdę działa. Przyjmowanie odpowiedniej pozy potrafi zdziałać cuda. Już dwie minuty w jednej z takich pozycji (w tym nawet zwykłe wyprostowanie się na krześle) zwiększają poczucie pewności siebie. Koniecznie zobaczcie filmik na ten temat, który zresztą już wcześniej polecałam na blogu - wykład Amy Cuddy "Język ciała kształtuje naszą osobowość". Jest to z pewnością jeden z najbardziej inspirujących wykładów TED, jaki do tej pory widziałam. Krótka ściąga z pozycji, które pomagają czuć się pewnie oraz tych, które działają wręcz odwrotnie - tutaj.
  • Posłuchaj energetycznej muzyki (szczególnie tej z mocnym basem). Jestem ogromną fanką melancholijnej muzyki, rozpływam się przy smutnych piosenkach, ale nie da się zaprzeczyć, że niesamowicie chłoniemy nastrój melodii, których słuchamy. Stwierdzam to bardzo wyraźnie z własnych doświadczeń (szczególnie gdy w ramach eksperymentu zaczęłam coraz częściej, a później również coraz chętniej, wymieniać ukochaną Trójkę na jednak znacznie żywszą  Eskę) oraz bazując na informacjach z wiarygodnych, naukowych źródeł. Działa.
  • Dbaj o swój wygląd. Wybierz się do fryzjera. Zadbaj o piękne, dodające charakteru perfumy. Przygotuj sobie dzień wcześniej swój ulubiony zestaw ubrań, w których naprawdę rewelacyjnie wyglądasz. Być może pewne siebie osoby nie potrzebują takiego wspomagacza, ale na czas treningu dobre samopoczucie spowodowane zadbanym wyglądem bardzo, bardzo pomaga. Najprostsze rozwiązanie (dla kobiet)? - sukienka! 
  • Mów głośniejszym, pewniejszym tonem. Spróbuj, nawet jeśli na początku nie będzie to dla ciebie całkiem naturalne. To bardzo prosty sposób na zwiększenie swojej pewności.

TRENING PEWNOŚCI SIEBIE - POZIOM II

  • Rób rzeczy, które nie są dla ciebie komfortowe, a które chciał(a)byś robić bez żadnego problemu jako pewna siebie osoba. Jeżeli przykładowo nie przepadasz za załatwianiem spraw przez telefon, umów się telefonicznie do lekarza, zamów pizzę przez telefon (nawet jeśli możesz zrobić to online) itp. Celowo szukaj jak najwięcej okazji, żeby się przełamać. Nagrodą będzie satysfakcja i natychmiastowy zastrzyk pewności siebie po każdym takim działaniu.
  • Przestań krytykować innych. Teoretycznie najprościej dodać sobie pewności, ujmując walorów komuś innemu i wytykając jego słabości. I chyba tak jest, że osoby, które najmocniej wyśmiewają się z innych, maskują tym swoją własną niepewność. Staraj się być ponad takim zachowaniem i następnym razem, gdy ktoś będzie próbował kogoś skrytykować czy ośmieszyć, nie włączaj się w taką dyskusję a nawet możesz spróbować taktownie obronić wyśmiewaną osobę, obracając rozmowę na jej korzyść. 
  • Spisz swoje cele i codziennie zrób chociaż jeden krok w stronę ich realizacji. Poczucie, że zbliżamy się do osiągnięcia ważnych dla nas celów daje ogromnego kopa energii i wiary w siebie. Możesz usiąść i spisać wszystkie - najmniejsze i te większe - cele, jakie przyjdą ci do głowy, a następnie wybrać ten, od którego chcesz zacząć swoją przygodę. Możesz też od razu zapisać jeden do trzech celów na najbliższy czas i zastanowić się jaki jest pierwszy krok do ich realizacji. Pamiętaj, żeby nie skończyć na pisaniu, ale by wziąć się do działania. Ludzie, którzy robią to, co jest dla nich naprawdę wartościowe, mają znacznie bardziej pozytywne myśli na swój temat. Spróbuj.
  • Naucz się przyjmować komplementy. Gdy ktoś mówi coś miłego na nasz temat, mamy zazwyczaj niesamowitą tendencję do umniejszania i zbywania takich komplementów. Zamiast tego spróbuj się zwyczajnie uśmiechnąć i podziękować. Możesz dodać jakieś pozytywne zdanie na ten temat. Zapomnij o wszelkich odpowiedziach, które stanowią zaprzeczenie kierowanych w twoją stronę komplementów. 

TRENING PEWNOŚCI SIEBIE - POZIOM III

  • Nawiązuj jak najwięcej interakcji z ludźmi. Uśmiechaj się. Łap kontakt wzrokowy. Rozmawiaj. Spróbuj w każdej sytuacji wymienić z drugą osobą chociaż jedno zdanie więcej niż standardowo to robisz (np. ze sprzedawcą w sklepie, z sąsiadem w windzie). Zapytaj kelnera o najlepsze jego zdaniem danie z karty, poproś bibliotekarkę o polecenie dobrej książki z gatunku, który najbardziej lubisz. Tak jak wcześniej - szukaj jak najwięcej okazji do nawet najkrótszych rozmów. 
  • Ucinaj negatywne myśli na swój temat we własnej głowie i wymieniaj je konstruktywne zdania. Myślę, że zmaga się z tym większość nieśmiałych, niepewnych własnej wartości osób. Ciągłe głosy z tyłu głowy, które mówią "znowu się ośmieszyłeś", "jesteś beznadziejny" itd. Staraj się wyłapywać takie myśli i z pełną świadomością powtarzać sobie, że to tylko myśl. Nie fakt ani prawda. Myśl, którą należy zgnieść, wyrzucić do kosza i zamienić na coś znacznie bardziej konstruktywnego. Nie jestem fanką stawania przed lustrem i zarzucania siebie przeróżnymi afirmacjami, ale każdy powinien na swój sposób walczyć z negatywnymi przekonaniami. Zostań swoim własnym przyjacielem.
  • Spróbuj raz na jakiś czas wyjść z domu w swoim jak najbardziej naturalnym wydaniu, czyli (w wersji dla kobiet) zrezygnuj na tyle ile jest to dla ciebie możliwe z makijażu. Wiem, że ten punkt kłóci się nieco z wcześniejszym zadaniem dotyczącym szczególnego dbania o swój wygląd, ale na najwyższym etapie treningu myślę, że jest to coś bardzo potrzebnego. Jeżeli bez grama makijażu czujesz się bardzo źle, zrezygnuj np. tylko z mocnego makijażu oczu. Chodzi o to, by nauczyć się czuć pewnie również w swoim normalnym, naturalnym wydaniu. Wiem sama po sobie, że taka możliwość wyjścia bez make-upu z domu, chociażby do sklepu, daje dużą siłę wyzwolenia. Na co dzień wolę delikatnie zatuszować to i owo, ale czasem lubię sobie przypomnieć, że w swoim  naturalnym  wydaniu również mogę czuć się całkowicie komfortowo.
  • Zastanów się nad swoimi największymi zaletami i staraj się jak najczęściej i jak najefektywniej je wykorzystywać w codziennym i zawodowym życiu. Każdy z nas nosi w sobie unikalny pakiet dobrych cech, które zbyt często deprecjonujemy lub zwyczajnie nie czerpiemy z możliwości, jakie nam dają. Przeczytaj więcej tutaj oraz tutaj.

Jeżeli zdecydujecie się razem ze mną powalczyć o swoją pewność siebie, koniecznie dajcie o tym znać w komentarzu. Macie swoje własne sposoby na większą pewność siebie? Podzielcie się swoimi sprawdzonymi pomysłami. Trzymam kciuki i sama zabieram się do pracy!