19 maja 2017

Najprostszy sposób na dzień idealny

Recepta jest bardzo prosta, wręcz banalna.

Pierwszy składnik, jedyny, który nie zależy od nas to słoneczna pogoda. Taka, przy której aż chce się żyć, działać z energią na pełnym uśmiechu. Taka jak dzisiaj!



Drugi element układanki to świeże powietrze i kontakt z naturą. Nigdzie nie wypoczywam tak, jak w terenie. Drzewa, woda, niebo, migoczące pomiędzy liśćmi światło słoneczne. To jest to, co daje największe ukojenie mojej głowie i toczącej się w niej walce myśli. Odpoczywając na łonie natury, odpoczywam tak na 101%. Zapominam dosłownie o wszystkich rozterkach i po prostu chłonę przyrodę. Brzmi trochę górnolotnie, ale na pewno czujecie o czym mówię.




Trzeci składnik to trochę pozytywnego ruchu. Pozytywnego, czyli takiego który daję nam frajdę. Dla mnie ostatnio zdecydowanie jest to jazda na rolkach. Dzisiaj jedna z mijających mnie dziewczyn, dobrze już jeżdżąca, zwróciła mi uwagę na błędy, które robię i po prostu wpadłam w euforię, gdy nagle faktycznie to wszystko poukładało mi się w głowie (i w nogach) i zaczęło wychodzić. I chociaż moja jazda pozostawia jeszcze wiele do życzenia, to dawno nic nie relaksowało i nie poprawiało mi nastroju tak, jak właśnie zasuwanie na rolkach po pobliskiej zaporze. Bajka! 



I to naprawdę tyle. Można szukać jakichś skomplikowanych recept na dobre samopoczucie, ale po co komplikować to, co jest tak proste. Wystarczy wyłączyć dźwięk w telefonie i schować go głęboko w torbie, zgarnąć ze sobą najbliższe osoby i wyruszyć w teren, chłonąć słońce. Po prostu.

To był dzień idealny.


02 maja 2017

Perełki kwietnia

KSIĄŻKA MIESIĄCA


W kwietniu oprócz książki "Ostatni pilot myśliwca", o której mogliście przeczytać w osobnym wpisie przeczytałam również pozycję "Obrońca skarbów. Karol Estreicher - w poszukiwaniu zagrabionych dzieł sztuki". 

Od lat intryguje mnie historia dzieł utraconych, a już szczególnie słynnego "Portretu młodzieńca" autorstwa Rafaela. O ile udało nam się odzyskać po II wojnie "Damę z gronostajem" i "Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem", tak trzeci obraz ze "słynnej trójki" Czartoryskich kompletnie przepadł. Do tej pory nie udało się trafić na jego ślad. Takie historie rozpalają wyobraźnię, że gdzieś, kiedyś być może jeszcze się odnajdzie.


Ale nie tylko o tym obrazie traktuje książka Marty Grzywacz. Przede wszystkim opowiada historię poszukiwań zagrabionego Ołtarza Wita Stwosza z Kościoła Mariackiego w Krakowie, czy słynnych wawelskich arrasów. Opowiada o losach niestrudzonego poszukiwacza skradzionych podczas wojny dzieł - Karola Estreichera. Jestem jedną z tych osób, która jest niezwykle wrażliwa na los dzieł sztuki czy zabytkowej architektury. Zawsze gdy czytam o zniszczeniu jakichś dóbr kulturowych, autentycznie łamie mi się serce. Jest w posłowiu tej książki taki fragment, który idealnie oddaje moje uczucia:

"Jest marzec 1986 roku, gdy "Dziennik Telewizyjny" podaje wiadomość, że złodzieje ukradli z gnieźnieńskiej katedry srebrną figurę św. Wojciecha. Po barbarzyńsku odrąbali ją od siedemnastowiecznego relikwiarza, a później przetopili. Pamiętam żal, który wtedy poczułam - straciliśmy na zawsze kolejny bezcenny zabytek. Żal ten nie minął i wraca, ilekroć słyszę, że ktoś, gdzieś - w Polsce czy na świecie - kradnie lub niszczy dzieło sztuki. Gdy ludzka podłość, pożar, powódź czy trzęsienie ziemi albo tylko upływ czasu zmiatają z powierzchni ziemi nasze wspólne dziedzictwo. Dlatego osoba Karola Estreichera, niezmordowanego obrońcy zabytków, jest mi szczególnie bliska."

Jeśli czujecie tak jak ja i autorka książki, jest to historia, którą koniecznie powinniście poznać.


SERIALE MIESIACA

W kwietniu zamiast na filmach, faktycznie skupiłam się na serialach. I mam dla was dwie pozycje, które naprawdę warto zobaczyć.

Pierwszy z seriali, którę mogę wam z czystym sercem polecić, to absolutnie genialne "Wielkie kłamstewka". Przyznaję, że jego tytuł skutecznie przez jakiś czas mnie odstraszał (brzmi moim zdaniem strasznie, jak jakaś podrzędna telenowela), ale na szczęście sięgnęłam po ten serial i od pierwszego odcinka przepadłam. 



To trzymająca w napięciu historia, przedstawiona w naprawdę oryginalny, niesztampowy sposób. Nie chciałabym zdradzać żadnych szczegółów, bo sama oglądałam serial nie czytając wcześniej żadnych jego opisów (oprócz pełnych eksytacji tytułów rozmaitych artykułów na blogach) i tym mocniej pozytywnie mnie zaskoczył. Po prostu uwierzcie mi na słowo i zobaczcie te siedem odcinków. Nie pożałujecie.

Polecam również bardzo mocno soundtrack z tego serialu. Jest naprawdę magiczny. Szczególnie piosenka z czołówki.



Drugi serial, który naprawdę warto zobaczyć to "American Crime Story: Sprawa O.J. Simpsona". Polecił mi go kolega, który ciągle powtarzał - "Mimo, że znałem tę historię i jej zakończenie, to i tak nie mogłem się nadziwić jak nieprawdopodobny był cały ten proces".

Ja sprawy nie znałam, tym bardziej poznawanie historii słynnego morderstwa i przyglądanie się procesowi sprawiało, że z każdym odcinkiem coraz szerzej otwierałam oczy ze zdumienia. Nie będzie spoilerem jeśli napiszę, że cały proces dotyczy podwójnego morderstwa, o które oskarżony zostaje niezwykle popularny w Stanach futbolista. Nie jest to spoiler, gdyż jest to serial biograficzny, chociaż naprawdę w trakcie oglądania czasem ciężko w to uwierzyć.


KULINARIA MIESIĄCA

Tutaj bardzo krótko, ale po prostu muszę polecić wam dwa przepyszne przepisy ze szparagami w roli głównej, które w kwietniu gościły na naszym stole. Lećcie po szparagi do sklepu póki jest na nie sezon!

Pierwszy przepis to wiosenna zupa ze szparagami, ziemniakami i fetą - rewelacja!





INSPIRACJE MIESIĄCA


  • Pozostając jeszcze w obszarze kulinarnym, koniecznie spróbujcie gotowania makaronu na patelni. Naprawdę jest dużo, dużo szybciej!
  • W kwietniu zaczytywałam się w blogu Matka Wariatka i poznawałam wiele świetnych miejsc, do których warto wybrać się z dzieckiem. Świetny zbiór inspiracji. Zamierzam w przyszłości mocno skorzystać z tych wpisów, planując rozrywki dla małego M.
  • Od jakiegoś czasu chodzę tylko w sukienkach. Możecie sobie zatem wyobrazić jaką radość sprawiło mi znalezienie bloga haukotella, na którym głównym projektem jest "365 dni w spódnicy". Istnieje też grupa na FB o tej samej nazwie. Bajka!
  • Piggypeg - świetny profil i strona z analizami składów kosmetyków.
  • Umielibyście (chcielibyście) zaplanować rodzinne menu posiłków na cały rok? Ja na pewno nie, wolę trochę więcej spontaniczności na bieżąco. Ale może komuś przyda się taki pomysł. [ENG]
  • 200 rzeczy do wyrzucenia [ENG]
  • Z ciekawostek zdrowotnych - zaczęłam eksperymentować ze ssaniem oleju


26 kwietnia 2017

1000 pomysłów na poprawę samopoczucia: część 12







   
  1. Przygotuj sobie odpowiedzi na niewygodne, nietaktowne pytania, które zadają ci inni ludzie.
  2. Zaplanuj swoją biblioteczkę marzeń!
  3. Popracuj nad szczęściem poprzez pisanie.
  4. Poznaj swój chronotyp i dopasuj do niego swój plan dnia.
  5. Zaśpiewaj "Mam tę moc"!
  6. Zacznij dzień jak w filmach: wyskocz z domu po aktualny dziennik do pobliskiego kiosku, kup sobie po drodze rogala i zasiądź do pysznej kawy w swoim domu. Chociaż raz.
  7. Popraw swoją postawę - przestań się garbić.
  8. Wprowadź do swojego życia hygge.
  9. Gdy pragniesz nowej rzeczy, zawsze zadawaj sobie pytanie "na co liczę, jaką potrzebę ma we mnie zaspokoić ten przedmiot, jaki dać mi styl życia?" Poszukaj alternatyw. 
  10. Zastanów się czy bardziej bierzesz czy dajesz - nie tylko w kontekście rzeczy, ale poświęcenia swojego czasu, dzielenia się swoimi umiejętnościami. Pomyśl w jaki sposób mógłbyś dawać z siebie ludziom więcej w obszarach, w których jesteś dobry. 
  11. Przez tydzień nie wchodź na FB - wypisz sobie wcześniej kilka stron czy blogów, które chciałbyś bardziej dogłębnie poznać i to na te strony wchodź, gdy kusi cię by zajrzeć na portal społecznościowy.
  12. Zacznij tworzyć mapy myśli - czy to dotyczące twoich pomysłów, problemów do rozwiązania czy inspiracji. Zobacz jak świetnie porządkuje się w ten sposób to, co krąży nam po głowie.
  13. Spróbuj scrapbookingu 
  14. Weź sobie do serca ten wpis, a nawet sam jego tytuł - "Jak spełniać marzenia? Jak najszybciej" 
  15. Przygotuj sobie pod ręką wszystkie rzeczy potrzebne do czynności, którą chcesz rozpocząć (kąpiel dziecka, gotowanie itp.) - to uchroni cię od niepotrzebnego chaosu
  16. Kup sobie kalosze i do tego kurtkę przeciwdeszczową w wesołym kolorze!
  17. Dziel sie swoimi rekomendacjami z przyjaciółmi
  18. Codziennie jedz jabłko
  19. Dodawaj do wszystkich dań, w których jest to możliwe kurkumę.
  20. Stojąc w korku czy nudząc się w poczekalni, wykorzystaj wolny czas na powtórkę języka obcego - opisuj w myślach wszystko co widzisz- przedmioty, sytuacje, wydarzenia itp.
  21. Zapoznawaj ze sobą różne osoby - zostań networkerem wśród znajomych
  22. Staraj sie reagować ciepło i cierpliwie, gdy któryś członek twojej rodziny przerywa ci jakąś czynność np.czytanie ksiażki. Pamiętaj wtedy, co jest dla ciebie najważniejsze.
  23. Zwracaj się do bliskich jak do nieznajomych 
  24. Przestań przepraszać innych za swoja niedoskonałość (bałagan w domu itp.) To twoje życie - nie zawsze musi być idealne.
  25. Poszukaj przystanków rowerów miejskich i zrób sobie wycieczkę pomiedzy punktami w twoim mieście.
  26. Zdecyduj świadomie, w których obszarach nie musisz wcale być dobry - nie musisz znać sie na wszystkim. 
  27. Zacznij dodawać do swoich posiłków różne 'superfoods'.
  28. Bądź miły z zasady, dla wszystkich, bez wzgledu na to jaką zajmują pozycję itp. Nie ma chyba wiele gorszych rzeczy niż podlizywanie się wobec tych osób, gdzie może się to opłacić, a bycie chamskim dla całej reszty.
  29. Zrealizuj plan treningowy dla początkujących biegaczy
  30. Jak najmocniej rozwijaj w sobie poczucie kontroli i proaktywne podejście do problemów, w przypadku których jest to zasadne. 
  31. Baw się w niewidzialną rękę - pomagaj innym tak, by adresaci nie wiedzieli kto za tym stoi.
  32. Nie ignoruj uczuć innych ludzi - zauważaj je. Być może parafrazowanie czyjejś wypowiedzi i stwierdzenie "musiałeś być bardzo... (zdenerwowany, znudzony, rozczarowany itp.)" wydaje się sztuczne i banalne, ale większość ludzi naprawdę pragnie trafnego zauważenia ich samopoczucia, zwrócenia uwagi na ich emocje. 
  33. Zadbaj o Miracle Morning
  34. Zacznij hodować kiełki
  35. Umieść przyprawy w osobnych pojemnikach ze specjalnymi etykietami
  36. Urządź sobie fajny balkon lub taras do wypoczynku. Chyba, że tak jak ja go nie posiadasz ;-)
  37. Dopieść swój samochód - wysprzątaj go na błysk, znajdź fajną muzykę do jazdy, zapach itp.
  38. Wypisz sobie i opanuj 5 prostych, ale zdrowych śniadań np. owsianka czy twarożek z ulubionymi dodatkami. Dzięki temu nie bedziesz musiała po raz setny głowić się rano nad pytaniem "co by tu dzisiaj zjeść".
  39. Spróbuj ssania oleju.
  40. Wyciągnij swoich rodziców czy dziadków na spacer lub nordic walking.
  41. Zrób wszystkie przepisy od początku do końca z jednej ze swoich książek kucharskich (jak w biograficznym filmie Julie i Julia)
  42. Wykorzystuj codzienne czynności na trening izometryczny  
  43. Zadbaj kompleksowo o swoje stopy - pedikiur z malowaniem paznokci, maska, a może masaż z refleksologią? 
  44. Spróbuj jazdy na rolkach.
  45. Postaw sobie wyzwanie i codziennie przez miesiąc czy nawet rok chodź w spódnicach i w sukienkach!
  46. Przekonaj się do dzienników i biografii oraz korzyści płynących z tego rodzaju lektury.
  47. Zastanów się, które sztuczne sklepowe produkty możesz zastąpić w prosty sposob domowym naturalnym odpowiednikiem np. domowy cukier waniliowy
  48. Zacznij czytać mądre książki w bardziej świadomy, jakościowy sposób
  49. Zainteresuj się filmoterapią.
  50. Ugotuj garnek aromatycznego rosołu! To najlepsze lekarstwo na złe samopoczucie. Ja będę wkrótce testować tę wersję.