01 marca 2015

We dwoje #2 Książkowe dyskusje

Któregoś jesiennego wieczoru zaczęłam czytać sobie "Wszystko zależy od przyimka" - książkę będącą zapisem rozmów trzech znanych profesorów - Bralczyka, Miodka i Markowskiego, dotyczącą (jak nietrudno się domyślić) rozmaitych kwestii związanych z językiem polskim. Była to jedna z pozycji, jaką upolowałam na Targach Książki w Krakowie i od początku byłam przekonana, że będzie to lektura, która mocno przypadnie mi do gustu.



Poruszane tematy były dla mnie na tyle ciekawe i niejednoznaczne, że co drugie zdanie odrywałam się od książki i pytałam mojego Marka jakie jest jego zdanie w danej kwestii, Po pewnym czasie zaczęłam po prostu czytać na głos zdanie po zdaniu i praktycznie przy każdym z nich rozpoczynaliśmy ciekawą dyskusję.

Wtedy właśnie przez zupełny przypadek odkryłam fantastyczny sposób na wspólne spędzanie czasu - czytanie we dwoje. Oczywiście dość trudno dobrać lekturę, która przypadnie do gustu obu osobom i jednocześnie będzie nadawała się do wspólnego czytania. Jednak kiedy już uda się znaleźć taką książkę, gwarantuje ona naprawdę niesamowicie spędzony czas. Możecie mi wierzyć, że zaczęłam czytać wczesnym wieczorem, a skończyliśmy dyskutować późną nocą, kiedy zwyczajnie opadliśmy już z sił.

Pomyślałam, że może uda nam się wspólnymi siłami stworzyć listę książek, która można czytać w ten sposób? Tekstów, które inspirują do rozmów, dyskusji. 

Oprócz wspomnianej już książki, myślę że świetnie w tej roli mogą sprawdzić się wszelkiego rodzaju książki podróżnicze. Pamiętam, że przy czytaniu "Swoją drogą" T. Michniewicza, również co chwilę odrywałam się od lektury, żeby powiedzieć o czymś Markowi. Podejrzewam, że inne książki o tej tematyce będą działać podobnie. 

Kolejny pomysł, to książki dotyczące wspólnej pasji - w naszym przypadku to z pewnością mogą być albumy o Toskanii czy Rzymie (a w zasadzie wszystko, co dotyczy Włoch). Tego typu pozycje inspirują nas do planowania kolejnej podróży, miejsc które chcemy zobaczyć a także zwyczajnych rozmów przeplatanych wspomnieniami. 

Trudniejszym tematem jest dla mnie poezja. Bardzo lubię ją czytać, uwielbiam o niej rozmawiać, ale nie potrafię czytać jej na głos w czyjejkolwiek obecności. Jest w tym dla mnie coś zbyt intymnego. Jednak jeżeli dla kogoś nie stanowi to problemu, myślę że to świetny pomysł na wieczór we dwoje.

Inną odmianą tego pomysłu na wspólne spędzanie czasu może być najpierw samodzielne przeczytanie tej samej, wspólnie wybranej książki, a następnie podzielenie się swoimi wrażeniami. W ten sposób można przeczytać praktycznie każdą książkę, jaką tylko sobie wymyślimy - pod warunkiem, że będzie interesująca dla obu osób. 

Jeżeli chodzi o nas, często leżymy też wieczorem w łóżku i każdy z nas czyta coś swojego, co jakiś czas przerywając przy ciekawym czy zabawnym fragmencie. To również jest coś przemiłego.

Nie mniej jednak byłabym bardzo szczęśliwa, gdybyście podzielili się waszymi pomysłami na wspólne czytanie w tej pierwszej, dosłownej wersji. Z niecierpliwością czekam na komentarze!

24 lutego 2015

Perełki Tygodnia: 24.02.2015

Muzyka Tygodnia


Totalne zauroczenie muzyką Hugh Laurie. "Let them talk" nieustannie gra w naszych głośnikach. A "St James Infirmary" w tej aranżacji to już w ogóle majstersztyk. Prawdziwa przyjemność dla ucha. Polecam całą, caluteńką płytę.



  Film Tygodnia

Zdecydowanie "Ida". I to nie dlatego, że wczoraj film zdobył Oscara (chociaż niesamowicie ucieszyła mnie ta wiadomość), ale z powodu najpiękniejszych i najbardziej hipnotyzujących zdjęć, jakie kiedykolwiek miałam przyjemność oglądać w jakimkolwiek filmie. Po prostu niesamowite. Miałam ochotę zatrzymywać go co chwilę i rozkoszować się każdym idealnym, niebanalnym kadrem i kompozycją. Cudo.

http://www.opusfilm.com/films/feature-films/ida






















Linki Tygodnia

  • Skąd czerpać inspirację, gdy brakuje weny? Bardzo ciekawy wpis.
  • Coutellerie - jeden z najpiękniejszych i najbardziej klimatycznych blogów, na jakie ostatnio trafiłam
  • Herbiness - niezwykly blog o ziołach i nie tylko. Prawdziwa perełka.
  • Luty to miesiąc miłości stąd teraz kilka linków w romantycznym klimacie. Po pierwsze: 10 najlepszych książek o miłości - na początek rozmyślań nad własną listą takich tytułów.
  • Po drugie romantyczny przewodnik Legalnej Kultury
  • A po trzecie pełne inspiracji romantyczne zestawienie Joasi - koniecznie zajrzyjcie również do komentarzy!
  • Tekst o Empiku, który ostudził moje uczucia do tej sieci sklepów
  • Zaczęłam kolekcjonować fotografie aktów bez bezpośredniej nagości. Takie jak te. Gdyby ktoś chciał podzielić się jakimiś przykładami, przywitam z radością.

22 lutego 2015

Lubię otaczać się pięknymi rzeczami

"Nie mam dużo przedmiotów, przeprowadzam selekcję - to moja zasada, nie obrastam w nie. Rower musi być dobry i rzeczy, których dotykam najczęściej, muszą być dobre. Wiesz dlaczego? (...) Każdy dzień używania tych rzeczy godzien jest i szacunku dla ludzi, którzy je tworzyli, i dla ich wysiłku."

To ksiażkowy cytat, który przytaczałam już wcześniej na blogu, bo mocno wiąże się z tym, jak sama staram się podchodzić do przedmiotów, którymi się otaczam.

Jeżeli tylko mam wybór i stać mnie na to, żeby kupić sobie coś dobrej jakości, pięknego i idealnie dopasowanego do mojego gustu i tego jak urządzone jest nasze mieszkanie, staram się kierować się właśnie takimi kryteriami. Rzeczy nie są najważniejsze, są tylko dodatkiem. Ale to właśnie dodatki tworzą klimat, w którym przebywamy. 

Nie chodzi mi o obrastanie w drogie, markowe i luksusowe rzeczy. Mam na myśli raczej dobry stosunek jakości do ceny i styl, który nam naprawdę odpowiada. Już nieraz pisałam na blogu że zwykła woda wypita z ładnego szkła smakuje inaczej. 

Zwracam coraz większą uwagę na to, co kupuję. Kiedyś lampa była dla mnie po prostu lampą. Szklanka szklanką. Ale coś po drodze zmieniło się we mnie w tej kwestii. Staram się nie psuć wnętrza kompletnie niepasującymi do niego dodatkami, wybierać rzeczy w naszym stylu. Chcę czerpać przyjemność z patrzenia na te rzeczy i korzystania z nich. Mój ostatni zakup stanowiła prosta, klasyczna karafka i szklanki do whisky (znalezione - jak to najczęściej ostatnio bywa - na Westwing). Nie było to nic drogiego, a jednak idealnie wpasowało się w styl wnętrza i podkreśliło jego charakter. Już nie mogę się doczekać kiedy staną się ozdobą naszego drewnianego barku, który zaprojektowaliśmy z zaprzyjaźnionym stolarzem. Czekamy już tylko na jego wykonanie! 



Lubię na swój sposób celebrować rzeczy, które posiadam. Zapalić świecę o ulubionym zapachu, posmarować ręce waniliowym kremem, wypić herbatę z sokiem z ulubionego niebiesko-białego kubka pasującego do naszej kuchni utrzymanej w tych samych barwach. Lubię zasypiać i budzić się w pościeli w polne kwiaty. Kolory, wzory tych rzeczy mają dla mnie spore znaczenie. Dzięki temu, że bardzo mi się podobają, korzystanie z nich staje się prawdziwą przyjemnością samą w sobie. 

Być może przykładanie uwagi do przedmiotów nie jest obecnie zbyt popularne. Panuje kult odcinania się od rzeczy materialnych. Ale moim zdaniem warto skupić się nie tylko na samym pozbywaniu się zbędnych rzeczy - co owszem ma sens - ale przede wszystkim na tym by czerpać większą przyjemność z ich użytkowania. Trudno nie zgodzić się z tym, że w otoczeniu ładnych przedmiotów , zbieżnych z naszym poczuciem smaku czujemy się zwyczajnie lepiej. Po prostu.