29 października 2014

Magia słów

Moje życie jest masakrycznym dramatem. A przynajmniej tak mogłoby się wydawać na podstawie tego jak się wypowiadam. 

Zastanawialiście się kiedyś nad tym jakich słów najczęściej używacie?

"Masakra" i "dramat" powoli stają się moimi przecinkami w zdaniach. 

I wcale nie mam tego na myśli. Wiem, że (cytując za słownikiem) masakra to masowe zabijanie ludzi w okrutny sposób a słowo dramat - oprócz jednego z trzech rodzajów literackich - wyraża ogromne nieszczęście dotykające jakiejś osoby.



A tak naprawdę nie dzieje się nic złego. Spytajcie mnie jak tam w pacy - odpowiem, że masakra, mając na myśli po prostu dużo nawarstwiających się zadań i obowiązków. Kilkuminutowy korek, to w moich ustach prawdziwa katastrofa. Itd., itp.

Tylko jest jedna ważna sprawa. Jakkolwiek szamańsko to nie brzmi, słowa jakich na co dzień używamy, jakie czytamy i jakie słyszymy, kształtują naszą rzeczywistość. I chociaż słysząc zdania typu"zmień swoje słownictwo, a zmienisz swoje życie" można uśmiechnąć się pod nosem i przyjąć za pewnik, że to jedna wielka bujda, to jednak jest w tym bardzo dużo prawdy.

"Zrobię to" albo "to się nie uda".
- "Jak się masz? - "Bardzo dobrze, dzięki!" albo - "Daj spokój, nawet nie pytaj"
"Wyzwanie" vs "problem"

Te same sytuacje, zdarzenia można opisywać w bardzo odmienny sposób. Często zupełnie nieświadomie powtarzamy utarte słowa, wyrażające głębokie nieszczęście przy totalnie głupich, nic nieznaczących drobnostkach.

Słowa mogą czynić życie piękniejszym, fajniejszym ale również ciężkim i przygnębiającym. Słownictwa opisującego rzeczywistość mamy do wyboru, do koloru.

A jeśli już nawet kogoś bawi takie "pseudo-psychologiczne" dopatrywanie się magii w słowach, to może po prostu warto rozbudować swoje słownictwo o kilka innych, ciekawszych epitetów czy wyrażeń? Będzie ciekawiej i barwniej, gwarantuję.

Dla zainteresowanych tematem:

Jacek Walkiewicz, "Pełna moc życia", str. 111+ rozdział 25: "Pełna moc słów" - lektura obowiązkowa!
Don Miguel Ruiz, "Cztery umowy", rozdział 2: " Pierwsza umowa: Bądź nieskazitelny w słowach".

28 października 2014

Perełki Tygodnia: 28.10.2014

Książki, książki...dużo książek!


Zaczęło się od cudownej niespodzianki od Niego. Naprawdę byłam pewna, że nigdy nie będę trzymać tej książki w swoich rękach...Na myśl mi nie przyszło, że mój kochany stanie na rzęsach żeby ją dla mnie zdobyć. Nie mogę się nacieszyć!



A w niedzielę Targi Książki w Krakowie. Świetna sprawa. Chociaż przyznaję, że musiałam bardzo, bardzo się hamować w swoich książkowych zakupach. Nie mniej jednak powiększyliśmy naszą biblioteczkę o kilka nowych, nieprzypadkowych pozycji. Kilka z nich to moje małe literackie marzenia - jak Szymborska i "Czesałam ciepłe króliki". Oprócz tego włoski klimat, literacka nagroda Nobla i językowe pogawędki. Bardzo inspirujący i bliski dla nas z różnych względów zestaw książek. Na zdjęciu większa część naszych targowych zakupów.



 

Linki

  • Co prawda samą płytę przesłuchałam jak na razie bardzo pobieżnie ale podejście Dawida do tego co robi jest moim zdaniem bardzo, bardzo fajne i mądre
  • Harmonogram sprzątania Ani - nie da się ukryć, że pora się konkretnie zabrać za porządki, wszelkie pomoce się przydadzą
  • Po długiej przerwie powróciłam do Happify i udało mi się ukończyć jedną z "uszczęśliwiających ścieżek". Wciąga ale bardzo pozytywnie. Bardzo dobre do odstresowania się po pracy
  • Kwiaty autorstwa Josepha Pierre'a Redouté mogę oglądać bez końca. Co prawda uwielbiam je głównie z bardzo osobistych względów, ale nie można zabrać im tego, że są po prostu piękne...
  • Douglas Color Expert - muszę przyznać, że jestem ciekawa. Ktoś już testował?
  • Jestem pewna, że wszyscy już znają sklep Styledigger, ale nie zmienia to faktu, że taki piżamowy kombinezon to kolejne z moich małych marzeń. Sam zamysł marketingowy czyli luksus w codziennych, zwykłych momentach również trafia w moje gusta. Jak wszystko co tworzy Asia
  • Zdrowomania - super, jestem pod wrażeniem!
  • Marzy mi się tatuaż z polnymi kwiatami w takim stylu

18 października 2014

Jak mądrze oszczędzać w Internecie: część 2

Kilka miesięcy temu opublikowałam wpis o moich sposobach na oszczędzanie w Internecie. Pisałam o kuponach, zakupach grupowych, gazetkach ale zapomniałam o jeszcze jednym, a przy tym chyba najbardziej atrakcyjnym (przynajmniej z mojego punktu widzenia) wyjściu.

A chodzi o kluby zakupowe.

Ze względów naukowo-zawodowych bardzo spodobały mi się ich rozwiązania logistyczne...ale to nie temat na tego bloga. To co głównie mnie w nich urzekło jako klienta to:
  • dostęp do produktów znanych marek po naprawdę niskich cenach,
  • ciągła zmiana asortymentu, kampanii,
  • możliwość kupna rzeczy, których często nie można dostać nigdzie indziej w Polsce,
  • oferta komponowana w formie ograniczonych w czasie, ale za to bardzo dobrze skomponowanych kampanii tematycznych.
Obecnie mamy w sieci dość dużo tego rodzaju klubów, ale ja chciałabym przedstawić moich dwóch faworytów w tym obszarze. 

Przepadłam od pierwszego wejścia na stronę. I mówię całkiem poważnie. Tysiące naprawdę pięknych, oryginalnych produktów pozwalających na urządzenie wnętrza w praktycznie dowolnie wymarzonym przez nas stylu lub na ciągłe jego dopieszczanie drobnymi zmianami.

https://www.westwing.pl/customer/account/create/?mdprefid=happyholic151014


I to urządzanie wnętrz jest tutaj traktowane bardzo, bardzo szeroko. Możemy znaleźć tutaj zarówno meble, oświetlenie jak i wszelkiego rodzaju naczynia, dekoracje, pościele. Ale oprócz tego w kampaniach często pojawiają się również różnego rodzaju drobiazgi i dodatki jak portfele czy biżuteria. Jak dla mnie zakupowy raj...

Muszę się opierać, żeby nie wchodzić na stronkę codziennie, ale przeglądam oferty Westwing praktycznie co drugi, trzeci dzień. Zawsze jest na niej coś nowego, co przykuje moją uwagę i rozbudzi wyobraźnię.

Obecnie jestem zakochana szczególnie w:

 - nasyconej barwami, wyrazistej pościeli w stylu boho

https://www.westwing.pl/customer/account/create/?mdprefid=happyholic151014


- pięknych wiszących lampach witrażowych

https://www.westwing.pl/customer/account/create/?mdprefid=happyholic151014


- i w stylu retro w kuchni

https://www.westwing.pl/customer/account/create/?mdprefid=happyholic151014



Podejrzewam (odwiedzając Wasze blogi), że fanów Westwing jest znacznie więcej, także jestem ciekawa Waszych komentarzy. Znacie, lubicie, kupujecie, inspirujecie się?


TRAVELIST

Klub zakupowy - jak dla mnie dość nietypowy - bo podróżniczy. Tak jak w Westwing, mamy tutaj różnego rodzaju kampanie, które pozwalają na zakup noclegów w naprawdę ekskluzywnych hotelach z dużą zniżką.


I tak na przykład zakochałam się w Zamku Kliczków, do którego wyjazd od ponad tygodnia bardzo mocno chodzi mi po głowie... Oszczędność rzędu kilkuset złotych na jednym noclegu robi wrażenie, bo w normalnych warunkach jest to na przykład miejsce, do którego w życiu bym się nie wybrała.




























Tak jak wcześniej pisałam, istnieje cała masa innych klubów zakupowych: odzieżowych, z różnego rodzaju produktami dla mam oraz tych z bardzo, bardzo szeroką i różnorodną ofertą, na których możemy znaleźć praktycznie wszystko.

Napiszcie proszę czy korzystacie z takich rozwiązań. Jakie są Wasze ulubione kluby zakupowe? Bardzo chętnie poznam Waszych faworytów!