28 lipca 2014

Ubranie a samopoczucie czyli psychologiczna siła stroju

Wbrew powszechnej opinii wygląd ma duży wpływ na nasze samopoczucie. Szczególną rolę odgrywa ubiór, który w prosty sposób może nadać nam sporej dozy pewności siebie lub wręcz przeciwnie - podkreślić zły nastrój. Mężczyzna w koszuli czy w eleganckiej marynarce czuje się znacznie bardziej atrakcyjny i pewny siebie. Podobnie jak kobieta, która ubierając sukienkę dodaje sobie szyku, wdzięku i elegancji.  Jak dobierać ubrania w ten sposób, by sprzyjały one lepszemu samopoczuciu?


1. Siła kolorów


Każda z barw ma pewien specyficzny wpływ na nasze samopoczucie. Istnieje kilka kolorów, które w szczególny sposób podkreślają dobry nastrój, a jednocześnie mogą przyczynić się do tego, że czujemy się lepiej, radośniej, bardziej energicznie. Badania wskazują, iż najskuteczniej humor poprawiają barwy kojarzące się z ciepłem i latem - żółty i pomarańczowy. 

Kolor żółty symbolizuje optymizm, siłę i pewność siebie. Stymuluje, poprawia nastrój i zwiększa poczucie własnej wartości. Odcienie pomarańczu podobnie jak żółte barwy wiążą się z dobrym samopoczuciem i pozytywną energią. Pomarańczowy jest kolorem oznaczającym zmiany, wspiera dążenie do celu. Symbolizuje pasję i radość. Noszenie tych kolorów jest wyrazem dobrego samopoczucia, z drugiej zaś strony wkładając żółte czy pomarańczowe ubrania możemy świadomie kształtować lepszy nastrój. Więcej na ten temat można dowiedzieć się między innymi z książki "Zrozumieć człowieka z wyglądu. Psychologia ubioru" autorstwa Dariusza Tarczyńskiego.



1. Bluzka Bonprix  
2. Spodnie Twist&Tango Allani
3. Torebka Wittchen 
4. Sandały Laura Biagiotti Zalando 
5. Okulary przeciwsłoneczne Zign Domodi
6. Kolczyki sweet deluxe Zalando

 

2. Analiza kolorystyczna

Na ten temat nie będę się już szeroko rozpisywać, gdyż dzieliłam się już moimi zachwytami nad analizą kolorystyczną w innym wpisie. Dobór ubrań ze swojej gamy kolorystycznej ma niesamowite znaczenie dla podkreślenia najlepszych cech swojego wyglądu. Nawet najpiękniejsze ciepłe odcienie mogą nie wyglądać korzystnie na osobie o typowo chłodnym typie kolorystycznym. Zamiast ślepo podążać za trendami, warto odnaleźć swoją własną paletę barw i na jej podstawie dobierać garderobę. 

 

3. Sukienka,ulubione buty...

Możemy w to wierzyć lub nie, ale psychologiczna moc ubrań istnieje naprawdę. Jak wykazały badania profesor Karen Pine (o których więcej możecie przeczytać w jej książce "Mind What You Wear. Psychology of Fashion") kobiety 10-krotnie chętniej wkładają ulubioną sukienkę będąc w dobrym nastroju, niż w czasie gdy mają gorsze samopoczucie. Podobnie jest z dodatkami - w tym przypadku 5-krotnie więcej kobiet stwierdziło, że częściej zakłada ulubione buty będąc w dobrym humorze.

Między sposobem ubierania się a stanem emocjonalnym istnieje zatem silna zależność. Aby utrzymać dobre samopoczucie powinniśmy zakładać ubrania kojarzące się nam z dobrym nastrojem, nawet wtedy gdy nie emanujemy optymizmem. Badania wskazały również, iż kobiety czuja się szczególnie dobrze w ubraniach dobrze skrojonych, podkreślających figurę oraz uszytych z jasnych tkanin.


1. Bielizna Passionata Domodi
2. Sukienka Topshop
3.Żakiet Miss Selfridge Domodi 
4.Drewniaki na koturnie Venezia   
5.Naszyjnik Zalando


4. Bielizna i dodatki

Piękna bielizna to coś, czego nie widać, ale potrafi ona kompletnie zmienić nasze samopoczucie. Nie znam kobiety, która nie czuje się lepiej w ładnym, dobranym do swoich kształtów komplecie, niż w starej, porozciąganej bieliźnie (chyba, że robimy sobie dzień totalnego lenia, który rządzi się nieco innymi prawami). 

Tak samo dodatki - pozornie mogą wydawać się nic nieznaczącymi świecidełkami czy gadżetami, ale w gruncie rzeczy mogą nadać naszemu strojowi zupełnie innego charakteru. Nawet jeśli nasz ubiór musi być z pewnych względów stonowany, warto dodać mu pozytywnego zabarwienia właśnie za pomocą kolorowych, radosnych akcesoriów.


1. Biustonosz Cubus
2. Majtki New Look
3. Komplet bielizny Bonprix
4. Kuferek NUCELLE
5. Zegarek Fossil
6. Chusta Even&Odd Zalando
7. Gumka do włosów River Island
8. Portfel NUCELLE
9. Naszyjnik Topshop
10. Bransoletka Sotho

22 lipca 2014

Perełki Tygodnia: 22.07.2014

Powracam :) Szczęśliwie obroniona, wypoczęta i przede wszystkim ze spokojnym i wolnym od tego całego "końcowostudiowego"zamieszania umysłem!

Piosenka Tygodnia

Teledysk, który hipnotyzuje.



Linki Tygodnia

19 lipca 2014

Kupony, groupony...czyli jak mądrze oszczędzać

Zniżki, obniżki i wszelkiego rodzaju okazje bombardują nas obecnie z wszelkich możliwych stron. Cała sztuka polega na tym, by nie korzystać z nich tylko dla samej satysfakcji z tego, że na czymś zaoszczędziliśmy (czyli sytuacji typu „złapałam okazję życia, to nic że zupełnie nie potrzebuję trzech takich samych koszulek w cenie dwóch...”), ale rozsądnie i z głową. Jak to zrobić?

 

1. Kupony rabatowe

Owszem, możemy wejść na stronę z kuponami, obniżkami i sprawdzać jakie obecnie okazje uda nam się upolować, ale takie podejście raczej doprowadzi nas do niechcianych, zupełnie zbędnych zakupów niż faktycznej oszczędności. Ja nauczyłam się podchodzić do sprawy zupełnie odwrotnie, głównie dzięki tekstowi Michała, po którego przeczytaniu dosłownie mnie olśniło.



Często kupowałam coś w sklepach internetowych i przy załatwianiu wszystkich formalności zauważałam kuszące okienko "twój kod rabatowy". W jak wielkiej naiwności żyłam sądząc, że są to kody dla jakichś wybrańców. Do głowy nie przyszedł mi pomysł, by tych kuponów po prostu poszukać. I faktycznie, przy okazji kolejnych zakupów przejrzałam strony z kodami rabatowymi i bez większych trudności odnalazłam interesującą mnie obniżkę. Od tej pory już zawsze działam w ten sposób. Co prawda, nie zawsze udaje mi się znaleźć potrzebny kod, ale zazwyczaj naprawdę nie jest to takie trudne.

Przeglądam strony takie jak mojekupony.pl czy kodyrabatowe.pl lub po prostu wpisuję odpowiednie hasło w przeglądarkę. To się nazywa mądra oszczędność, gdyż nie kupuje czegoś, czego i tak nie chciałabym mieć, a przy okazji wydaje mniej pieniędzy.

 

2. Zakupy grupowe

Czyli jarmark rozmaitości. Na początku bardzo podobał mi się zamysł stron oferujących tego rodzaju zakupy. Niewielka ilość faktycznie wyselekcjonowanych ofert, po zakupie których czasem naprawdę odczuwało się dumę ze "złapania" świetnej okazji. Obecnie stały się to platformy z setkami najprzeróżniejszych ofert, w gąszczu których naprawdę ciężko odnaleźć coś interesującego.


Dlatego również w tej kwestii zmieniłam taktykę. Przeglądam tego typu oferty tylko wtedy, gdy poszukuję czegoś konkretnego i skupiam się tylko na wybranych okazjach.

Obecnie planujemy na przykład wyjazd do Budapesztu. Wchodzę na stronę Godealla, wpisuje hasło "Budapeszt" i pokazuje mi się 16 ofert rożnych hoteli. Nie przeglądam całej reszty, nie szukam "okazji życia" tylko sprawdzam to, co naprawdę mnie interesuje. W ten sposób udało nam się znaleźć naprawdę świetny hotel. 

Ponownie - zamiast zakupowego szaleństwa i codziennego przewijania tysięcy ofert, konkretny przegląd faktycznie interesujących mnie okazji i rozsądna oszczędność.

 

3. Gazetki sklepowe

Przyznaję się - tutaj nie działam już w tak metodyczny sposób, ale raz na jakiś czas po prostu lubię przejrzeć co ciekawego oferują moje ulubione sklepy - szczególnie w kwestiach spożywczych (z Lidlem na czele) czy kosmetycznych (Rossmann itp). Co jakiś czas wchodzę więc na stronę typu gazetkipromocyjne.net i sprawdzam co w trawie piszczy. Jak same pewnie wiecie można w ten sposób trafić na naprawdę duże obniżki. Także w tym przypadku staram się jednak nie zapominać o zdrowym rozsądku.



Nawet jeśli wszelkie kosmetyki do makijażu oczu są przecenione powiedzmy o 75% a ja po prostu się w ten sposób nie maluje lub mam jeszcze w zapasie trzy tusze do rzęs to nie biegnę rozpromieniona do drogerii. Za to jeśli planuje jakiś zakup i widzę, że mogę to kupić znacznie taniej to oczywiście poluję na okazję.

Nie da się ukryć, że zakup czegoś, czego naprawdę potrzebujemy po dużej obniżce jest w końcu bardzo, bardzo satysfakcjonujący!

A teraz Wasza kolej! Jakie są Wasze sposoby na oszczędne zakupy?